czwartek, 2 grudniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Odkrywanie muzealnych tajemnic

Pierwsze dni czerwca we wrocławskim Muzeum Narodowym na pewno należały do dzieci. Teraz nadszedł czas, by ci młodsi zaprosili do muzealnych sal tych nieco starszych.

Jestem przekonany, że młodzi miłośnicy sztuki swoje czerwcowe wizyty w Muzeum Narodowym i jego oddziałach będą wspominać bardzo długo. A jak zatęsknią, to zawsze na muzealną wyprawę mogą namówić mamę, tatę, dziadka, babcię, wujka, starszego brata lub siostrę, nauczyciela… A wyprawa taka na pewno się uda, bo jest w czym wybierać.

Oczywiście, na przełomie maja i czerwca było sporo wydarzeń adresowanych specjalnie do dzieci (tych małych i tych nieco starszych). Zresztą takie specjalne przedsięwzięcia dla dzieci i młodzieży przez pracowników wrocławskiego Muzeum Narodowego, Muzeum Etnograficznego, Pawilonu Czterech Kopuł (sztuka współczesna) czy Panoramy Racławickiej organizowane są cyklicznie przez cały rok. Wystarczy dokładnie śledzić strony internetowe. Gdyby jednak okazało się, że nie ma zajęć dla najmłodszych, to i na „dorosłych” wystawach jest całkiem fajnie. Warto się o tym przekonać.

Można zacząć na przykład od otwartej niedawno wystawy w gmachu głównym Muzeum Narodowego pn. „Para-buch! Nie tylko ilustracje Ewy i Pawła Pawlaków” (będzie czynna do 27 sierpnia). Jak mówi kurator wystawy Anita Wincencjusz-Patyna, to pierwszy retrospektywny pokaz twórczości Ewy i Pawła Pawlaków. Jest to zaproszenie do kipiącej kolorami podróży po światach wykreowanych przez wybitnych wrocławskich grafików przede wszystkim w przestrzeniach zaprojektowanych książek, ale także teatru lalek i rzeźby. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu, zapraszając na tę wystawę, mówił: – Ci wrocławscy, ale już dobrze znani na świecie artyści są w ustawicznej drodze, poszukują coraz to nowszych i oryginalniejszych sposobów skomunikowania się z jakże wymagającym odbiorcą, jakim jest dziecko.

Nie można też nie wstąpić do Muzeum Etnograficznego. Pod jego piękną siedzibą stanęły pod koniec maja cygańskie wozy. A to oznacza, że i w środku odnajdziemy ślady cygańskich taborów. „Pe drom baro… na wielkiej drodze. Od Cyganów do Romów” to pierwsza tak duża prezentacja wyjątkowej kolekcji Andrzeja Grzymały-Kazłowskiego, założyciela i właściciela Muzeum Kultury Romów w Warszawie. Ten unikalny w skali kraju zbiór cyganaliów w całości prezentowany był dotychczas tylko w odsłonie wirtualnej.

Natomiast w Pawilonie Czterech Kopuł w pierwszych dniach czerwca otwarta została wystawa „Nowe horyzonty w nowych mediach – zjawiska sztuki polskiej w latach 1945-1981”. Tę historię artystycznych poszukiwań między innymi z filmem wideo czy fotografią można oglądać do 6 sierpnia. Pewnie warto zobaczyć, czy nowe sprawdzało się w sztuce i czy przetrwało próbę czasu…

(tm)