Krajowy Przegląd Samorządowy

NFM: Piękny początek

Czwartego września rozpoczęła się w życiu Wrocławia nowa era – era NFM, czyli Narodowego Forum Muzyki. Otwarcie bowiem nowej siedziby zespołów Forum to wielki krok w dziejach polskiej (i nie tylko…) kultury.

Budynek NFM – obiekt architektonicznie bardzo dobry, a do wykonywania i słuchania muzyki przystosowany genialnie – rozpoczął swe muzyczne życie od uroczystego koncertu. Wielka – na ponad 1800 słuchaczy – sala główna gmachu pękała w szwach, goście i gospodarze NFM nie kryli wzruszenia. Koncert, bardzo eklektyczny – od Bacha przez Lutosławskiego, Pendereckiego do Mykietyna – zakończył się rewelacyjnym wykonaniem IV Symfonii Koncertującej Karola Szymanowskiego. Piotr Anderszewski przy fortepianie, Jacek Kaspszyk za dyrygenckim pulpitem. Ten, kto miał szczęście owej IV Symfonii słuchać, znalazł się w muzycznym niebie. Był zresztą ów inauguracyjny koncert nie tylko spotkaniem z muzyką, ale i z gospodarzami NFM, i tymi, którzy, jak prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz czy minister kultury Małgorzata Omilanowska – ostatni z trzech ministrów, który w inicjatywie budowy NFM uczestniczył – walczyli o to, aby ów świetny gmach na wrocławskim placu Wolności powstał.

Dwa dni później, 6 września, powtórzeniem inauguracyjnego koncertu pierwszej Wratislavii, z 14 sierpnia 1966 roku, rozpoczął się jubileuszowy, 50. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. To była uwertura. Po niej nastąpiły kolejne akty – trwające do 19 września koncerty, we Wrocławiu i kilku miejscowościach na Dolnym Śląsku. Wielu z nich melomani nigdy nie zapomną. Przypomnę więc kilka z tych niezapomnianych. Po pierwsze – IX Symfonia Gustava Mahlera. Israel Philharmonic Orchestra kierowana przez Zubina Mehtę wydobyła z dzieła Mahlera metafizykę, cud budzenia się duszy. Równie wspaniałe było mahlerowskie zamknięcie Wratislavii – gdy Jacek Kaspszyk zaprezentował Gustava Mahlera VIII Symfonię, czyli Symfonię Tysiąca. Soliści, cztery chóry, orkiestra Filharmonii Narodowej – potężny aparat wykonawczy, nad którym Jacek Kaspszyk panował znakomicie, pokazując, iż mahlerowskie dzieło to nie tylko potęga, ale i subtelność. Znakomitym muzycznym przeżyciem był także koncert z okazji jubileuszu 80-lecia Tadeusza Strugały, wielkiego dyrygenta i muzyka, któremu Wratislavia Cantans (i całe wrocławskie życie muzyczne) zawdzięczają niewyobrażalnie wiele. Jubilat z tym samym ogniem, jaki pamiętamy sprzed lat, poprowadził Symfonię pieśni żałosnych Henryka Mikołaja Góreckiego i I Symfonię c-moll Johannesa Brahmsa.

Koncerty, odbywające się w sali głównej NFM, były w tym roku podstawą Wratislavii. Nie znaczy to, że nie spotykaliśmy się z muzyką w kościołach – czyli miejscach, tradycyjnie z Wratislavią związanych. We wrocławskiej katedrze dyrektor NFM Andrzej Kosendiak poprowadził kolejne powtórzenie programu pierwszej Wratislavii: koncert Wratislavia pulcherrima bardzo pięknie przypomniał, jak znakomitym miejscem dla muzyki jest ta świątynia. Podobnie zresztą jak kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja, która gościła dwa rewelacyjne spotkania z muzyką chóralną. Pierwszy z koncertów w kolegiacie – Podróż muzyczna. Rosyjska pieśń chóralna XVI-XX wieku w wykonaniu Chóru Patriarchatu Moskiewskiego Driewnierusskij Raspiew pokazał, jak pisze Dorota Kozińska, cud przemienienia wielkiej tradycji prawosławnej, a drugi – Tajemnice renesansu. Sztuka ornamentacji (Ensamble Organum i Marcel Pérès) – cud źródeł muzycznej kultury Renesansu… Oba koncerty były zaiste cudowne!

Muzyka brzmiała nadzwyczajnie i w kościołach, i w sali głównej NFM, i w salach kameralnych Forum. Dyrektor artystyczny Wratislavii Giovanni Antonini w Sali Czerwonej poprowadził koncert Dydona i Kleopatra, czyli koncert arii i muzyki operowej XVII i XVIII wieku. Zespół Antoniniego, Il Giardino Armonico, zabrzmiał fantastycznie, a solistka Anna Prohaska pokazała całą urodę barokowych arii, mimo iż głos nie całkiem jej momentami dopisywał…

To tylko kilka – z braku miejsca – zachwytów nad tegoroczną Wratislavią. A na zachwyty zasługiwał cały festiwal. Oczywiście, można się spierać, czy rozszerzenie – nazwijmy rzecz nieco marketingowo – oferty symfonicznej z ograniczeniem oratoryjnej jest z duchem Wratislavii zgodne, ale chyba tak właśnie wyobrażał to sobie twórca Wratislavii Andrzej Markowski. Świadczą o tym programy przygotowywanych przezeń festiwali. Różnorodność jako wyznacznik – to naprawdę dobry pomysł.

Jubileuszowa Wratislava Cantans zakończona – cóż, pocieszam się tym, że za rok będzie Wratislavia 51… Narodowe Forum Muzyki otwarte. W sezonie 2015/2016 odbędzie się tu czternaście międzynarodowych festiwali i konferencji poświęconych muzyce. Wystąpią gwiazdy muzyki klasycznej: czarodziej fortepianu Lang Lang oraz maestro Christoph Eschenbach wraz z Symfonikami Waszyngtońskimi, Antonio Pappano z London Symphony Orchestra, Semyon Bychkov z Filharmonikami Wiedeńskimi, pianistka Maria João Pires, skrzypaczka Isabelle Faust, a także słynni śpiewacy: Mariusz Kwiecień, Aleksandra Kurzak, Roberto Alagna, uwielbiani artyści jazzowi, m.in. Wynton Marsalis, Dianne Reeves, Uri Caine oraz znakomici wykonawcy muzyki świata, jak Concha Buika czy Lula Pena. Wszystkim znakomita akustyka sal NFM świetnie będzie służyć…

Anita Tyszkowska