wtorek, 26 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Mity, fakty, opowiastki – wrzesień 2013

Ostatnio w naszym kraju rozwinęła się moda na referenda. Było już w Elblągu, a niebawem – 13 października – zostanie przeprowadzone referendum dotyczące odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Niedawno mieszkańcy podkieleckiej gminy Piekoszów odwołali wójta i radnych, ale najmodniejsi w tej materii są Dolnoślązacy, przede wszystkim z powiatu wrocławskiego. Referenda szykują się w gminach Żórawina, Sobótka i Przemków. Oczywiście takie działania nie kłócą się z zasadami demokracji, ale niestety często referendalne pomysły skażone są polityką, a często też bywa, że chodzi w nich nie o społeczny sprzeciw dotyczący złego zarządzania gminami, ale jedynie o władzę, stołki i różne partykularne interesy i widzimisię. Do wyborów samorządowych tylko rok, ale do niektórych zacietrzewionych rewolucjonistów zupełnie to nie dociera. Nieważne, że referenda obciążają budżety gmin – oni chcą wymierzyć sprawiedliwość natychmiast, tu i teraz.

• • •

Rząd wprowadzi politykę miejską, dzięki której mają się teraz rozwijać centra miast. Na ich rewitalizację środki finansowe wyłoży Unia Europejska, a Ministerstwo Rozwoju Regionalnego opracuje szczegółowy plan dla miast do roku 2020. Taka strategia jest potrzebna, bowiem w nowym unijnym programowaniu 2014-2020 będzie dużo pieniędzy dla miast. Rząd zamierza wydać je sensownie, aby wygenerowały nowe miejsca pracy i polepszyły jakość życia mieszkańców. Miasta mają mieć odnowione centra historyczne, rewitalizowane będą zdegradowane tereny wzdłuż kolei, po byłych jednostkach wojskowych i dzielnice z pozamykanymi fabrykami (to aż 21 proc. powierzchni miast). MRR uważa, że jest kilkadziesiąt miast, w których koncentrują się negatywne zjawiska społeczno-gospodarcze, więc wymagają wsparcia – najwięcej na Śląsku, ale to również Szczecin, Radom i Bydgoszcz. W odnowionych centrach będzie zadbana zieleń, nie wjadą do nich ciężarówki, a miasta dostaną obwodnice. Priorytetem ma być budowa ścieżek rowerowych.

• • •

Rozpoczął się nowy etap modernizacji jednego z najdłuższych i najwyższych mostów kolejowych w Polsce – na Nysie Łużyckiej w Zgorzelcu. Most będzie wzmocniony i bardziej estetyczny, a najważniejsze, że prędkość pociągów zwiększy się na nim z 40 do 80 km/godz. Skróci się czas przejazdu, zwiększy przepustowość i będą przez niego mogły przejeżdżać składy o nacisku 221 kN na oś, które dotychczas nie mogły korzystać z tej trasy, będącej przeprawą obsługującą ruch na ważnej międzynarodowej trasie z Polski do Niemiec. Modernizacja mostów kolejowych na Nysie Łużyckiej – zgodnie z porozumieniem rządowym z Niemcami – realizowana jest przez stroną polską, a modernizację mostów na Odrze przeprowadzają nasi sąsiedzi. Ukończenie prac na zgorzeleckim moście jest istotne dla rozpoczęcia modernizacji na sąsiednim moście granicznym na Nysie Łużyckiej na odcinku Bielawa Dolna – Horka.

• • •

W tym roku, w rankingu „Rzeczpospolitej” na najlepiej zarządzane gminy, Poznań w kategorii miast na prawach powiatu uplasował się na trzecim miejscu w kraju – za Sopotem i Gdańskiem. Trzeba podkreślić, że w uprzednich edycjach rankingu często wygrywał. Niestety, stolica Wielkopolski (a właściwie jej dzisiejsze władze) przoduje także w innej materii – serwilistycznego traktowania kiboli Lecha Poznań zrzeszonych w stowarzyszeniu Wiara Lecha. Poznańscy kibole notorycznie przemycają zakazane przez prawo race, ich lider pobił i opluł rodzinę, która przyszła na stadion obejrzeć mecz reprezentacji Polski, a 8 sierpnia wywiesili transparent „Litewski chamie, klęknij przed polskim panem”. Władze Lecha potępiły obraźliwy transparent, ale dzień później usiadły z przywódcą kiboli do stołu, aby omówić szczegóły nowej akcji promocyjnej – sprzedawania wejściówek na mecze za złotówkę. Firma należąca do lidera kiboli dostarczała catering na wieczór wyborczy prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego, a przed trzema laty, gdy Lech zdobył tytuł mistrza kraju, prezydent zaprosił kibola do urzędu i wręczył mu okolicznościowy puchar. Rok później kibole Lecha zdemolowali stadion w Bydgoszczy, a Grobelny wziął ich w obronę, pisząc na blogu, że to „wyraźna prowokacja mająca doprowadzić do zamieszek” i odpowiedzialnością za ekscesy obarczył ochronę. Gościem trybuny VIP Lecha jest wojewoda wielkopolski Piotr Florek. Gdy kibole zdemolowali stadion w Bydgoszczy, zamknął stadion na jeden mecz, to samo zrobił, gdy odpalili na trybunie race, a po wywieszeniu antylitewskiego transparentu postąpił tak ponownie. Za każdym razem powtarzał, że to ostatnie ostrzeżenie. Podczas meczu z Koroną Kielce kibole otrzymali od Lecha inną trybunę i podziękowali mu za jego poddańcze działania, pozdrawiając wojewodę „Ch… ci na imię, hej Florek, ch… ci na imię”! Wojewoda siedział wtedy na trybunie VIP, ale podobno obelg nie słyszał, bo była słaba akustyka. A co do tych polskich panów, to prof. Leszek Kołakowski napisał, że motłoch aktualizuje się w masie, a rozproszony nie zachowuje poczucia solidarności, tylko gotowość do wznowienia więzi, która nie jest ani klasowa, ani narodowa i nie jest więzią trwałą, lecz okazjonalną.

• • •

Za kilka miesięcy będziemy mogli zacząć wydawać nowe fundusze unijne: 73 mld euro na politykę spójności i 28 mld euro na rolnictwo. Na łatanie dziur w sieci dróg i na kolei pójdzie 21 mld euro, na innowacje 9,7 mld euro, na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla 6,8 mld euro, 5,8 mld euro na projekty związane z ochroną środowiska, na dział „zatrudnienie i mobilność” 4,4 mld euro i na wsparcie małych i średnich firm 4,1 mld euro. Więcej pieniędzy trafi do województw (28 mld euro), a na Inteligentny Rozwój, następcę Innowacyjnej Gospodarki, przeznaczonych jest 7,6 mld euro.

Podglądacz samorządowy