Krajowy Przegląd Samorządowy

Międzybórz: Na początek ostrożnie…

Rozmowa z Jarosławem Głowackim, burmistrzem Międzyborza

Kurz bitewny po wyborach samorządowych już dawno opadł, w Międzyborzu przez następnych pięć lat to właśnie dalej pan będzie zarządzał gminą, ale ukształtowała się również nowa rada i podejmowane są już zapewne pierwsze uchwały. Czy dzisiaj już widać, jak będzie układała się współpraca pana z radą?

– Na pewno na początku kadencji trudno jest wszystko dobrze oszacować, ale dzisiaj – choć z pewnym strachem – bardzo optymistycznie patrzę w przyszłość. Wszystko dlatego, iż nowa rada składa się z bardzo sympatycznych, konkretnych i gotowych do współpracy od samego początku ludzi, i to bez względu na ich przynależność partyjną i fakt, z którego komitetu dostali się do rady. Zatem po dwóch miesiącach zakładam, że jest to piętnastka radnych, z którą będzie mi się doskonale współpracowało!

Wybory wygrał pan bez większych trudności, jak już widać rada też będzie dobra, ale wcale nie dziwię się, że odczuwa pan pewien niepokój. W życiu często przecież bywa tak, że spokój i dobrą passę przerywają brutalnie jakieś niezaplanowane zdarzenia. A jak się coś zaczyna dobrze układać, to człowiek ze strachem zaczyna się zastanawiać, co złego przyniesie najbliższy dzień.

– Oczywiście, że czasami dotykają człowieka takie obawy, ale lepiej cieszyć się z sukcesów, niż myśleć o tym, co złego może nas dopaść. Krótko mówiąc, początek nowej kadencji w Międzyborzu jest naprawdę dobry, również patrząc na nowych, a także starszych stażem radnych, bowiem dziewięciu radnych ponownie weszło do rady miejskiej. Tych sześciu nowych radnych to nie jacyś ludzie znikąd, ale osoby, które udzielały się również wcześniej w pracy społecznej na rzecz naszych lokalnych społeczności.

Dzisiaj rozmawiamy przed sesją budżetową, która jest chyba najważniejszą w roku, bowiem uchwalony budżet gminy jest swoistą mapą działalności samorządu. Chodzi przecież o przedsięwzięcia inwestycyjne i zadania prospołeczne, a zatem o rozwój gminy w najbliższym roku. Co zatem w tegorocznym budżecie Międzyborza będzie najważniejsze?

– Oczywiście, że jak zawsze będą to inwestycje, i to nie tylko te związane z budową i rozbudową infrastruktury komunalnej, ale też te związane z budową infrastruktury społecznej. Warto podkreślić, że przez ostatnie lata przeprowadziliśmy niemało kosztochłonnych i trudnych pod względem logistycznym przedsięwzięć infrastrukturalnych. Ponadto kontynuujemy też budowę kanalizacji – ale na tego rodzaju zadania nie ogłoszono jeszcze żadnych naborów – lecz dzisiaj już wiem na pewno, że przesunie się termin podpisania umów w urzędzie marszałkowskim, dotyczących dofinansowania budowy naszych dwóch świetlic wiejskich. Poza tym rozpoczęliśmy rewitalizację terenu miejskiego zbiornika przeciwpożarowego, gdzie zamierzamy stworzyć strefę rekreacyjną. Część prac gruntowych już wykonaliśmy, a teraz stworzymy tam miejsce wypoczynku. Stoi też przed nami spore wyzwanie związane z rozbudową przedszkola – nadal nie mamy zewnętrznego dofinansowania tej inwestycji, ale na horyzoncie pojawiają się jakieś pozytywy. Ta sytuacja może się zmienić i na początek opracujemy projekt tego zadania. Kolejnym priorytetem będą drogi, złożyliśmy już dwa dość spore projekty drogowe – jeden dotyczy miasta, drugi sołectwa Kraszów.

Jak pan ocenia budżet na rok 2019?

– Dzisiaj jest on bardzo ostrożny, ponieważ – jak w każdym naszym budżecie – większość finansowych środków inwestycyjnych udawało nam się pozyskiwać z zewnątrz. Własne pieniądze budżetu gminy staramy się przeznaczać na wkład własny, bez którego przecież nie moglibyśmy korzystać z zewnętrznych, przede wszystkim unijnych grantów. Na razie, na początku roku, jeszcze wiele kart w dolnośląskim urzędzie marszałkowskim – również tych dotyczących finansowych środków krajowych – jest nieodsłoniętych i cierpliwie czekamy aż będziemy wiedzieć coś więcej. Cóż, budżet Międzyborza wcale nie jest mały – jest niewiele mniejszy od ubiegłorocznego – ale jest budżetem na pewno bezpiecznym, wynikającym z tego, że musimy poczekać na to co będzie. Mamy też zachowaną płynność finansową, co także jest ważne, gdy pojawią się możliwości szerszego inwestowania.

Proszę podać jakieś liczby dotyczące wielkości waszego tegorocznego budżetu.

– Dochody planujemy dzisiaj na poziomie 26 mln zł, bez brania pod uwagę finansowych środków zewnętrznych. W roku 2018 budżet był o 4 mln zł większy od tegorocznego, ale rozpoczynaliśmy go na poziomie 23 mln zł. Jest trochę pieniędzy do pozyskania w urzędzie marszałkowskim, powoli będzie się kończyć okres unijnego dofinansowania i jak zawsze nastąpi dynamika uwalniania grantów, z czego my zapewne skorzystamy i nasz budżet się powiększy.

Ile zatem pieniędzy przeznaczycie w tym roku na inwestycje?

– Dzisiaj mogę powiedzieć, że około 4-5 mln zł, ale jeśli pojawi się coś interesującego na froncie inwestycyjnym, to spokojnie możemy się posiłkować obligacjami, które są – moim zdaniem – najkorzystniejszym sposobem pozyskiwania środków finansowych.

A jakie jest zadłużenie gminy?

– To niespełna 7 mln zł.

Inwestycje są niezmiernie istotne dla rozwoju gminy, ale nie mniej ważne jest wspieranie przez samorząd organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, klubów sportowych, ochotniczych straży pożarnych i zespołów folklorystycznych.

– Wspieramy je zawsze, oczywiście w miarę naszych możliwości finansowych, ale w tym roku – jeśli radni zaakceptują projekt budżetu – środki finansowe przeznaczone na organizacje pozarządowe będą o kilkanaście procent wyższe od ubiegłorocznych. Musimy także popracować nad promocją naszej gminy, dzięki czemu chcemy osiągnąć konkretne efekty ekonomiczne. Chcemy zatem wykorzystać m.in. potencjał naszych produktów lokalnych i jeśli przyjadą do nas zainteresowani szlakami rowerowymi mieszkańcy Wrocławia, to naszym wspaniałym jadłem będą mogli się posilić na przykład w zagrodach wiejskich, gdzie wciąż hodowane są kaczki, kury i gęsi.

W tym może wam pomóc także miesięcznik „Gmina Polska”, który jest pobierany przez czytelników w wielu prestiżowych miejscach Wrocławia…

– …i oczywiście na to liczymy, że do gminy Międzybórz zaglądnie także czytelnik waszego periodyku. Na pewno w tym roku będziemy chcieli się wypromować, bo we własnym sosie promocji żadnej się nie zrobi. O sobie samych to my już dużo wiemy, a ważne jest, aby wiedzieli o nas także inni.

Czego możemy życzyć panu, pana współpracownikom i radnym na początku nowego roku?

– Choć zabrzmi to nudnie, to przede wszystkim zgody, która w poprzednich kadencjach była u nas spoiwem wzmacniającym rozwój gminy, a ponadto sukcesów w pozyskiwaniu zewnętrznych środków finansowych.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Rada Miejska w Międzyborzu 2018-2023

Krystyna Lemiesz (przewodnicząca), Tomasz Stempin (zastępca przewodniczącej), Paweł Adamczyk, Krzysztof Buczek, Otylia Duś, Iwona Dzikowska, Magdalena Grzelak, Leszek Hofman, Małgorzata Mazur, Artur Migasiewicz, Beata Molka, Wioleta Ryś, Rafał Wajnert, Sabina Zapeńska, Sławomir Zapeński.