sobota, 18 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Mamy plan…

Bo plany mieć warto! Trzeba mieć! Świat się nam porządkuje, życie układa… A jak potrafimy i lubimy budować plany rzeczy niecodziennych, radosnych, ale i wymagających – w naszych głowach pięknie się wszystko porządkuje. Planować trzeba wszystko – prawie! – a więc i nasze duchowo kulturalne życie.

Ja planuję – komputer, internet, repertuary… O, na przykład repertuar Wrocławskiego Teatru Komedia. Szuram myszą, jedziemy z myszą w dół – i bomba! Oto dawno już na komediowej scenie niewidziany spektakl – Łatwo nie będzie Claude’a Islerta. To znakomity przykład komedii tak przygotowanej, że i serdecznie bawi, i mocno daje do myślenia. Zachwyci nas – bo to spektakl świetny! – 1, 2 i 3 maja. Planujmy świąteczny majowy czas teatralnie. Warto!

– To praktycznie romans wszystkich ze wszystkimi – mówił nam przed premierą Wojciech Dąbrowski, współdyrektor Komedii, reżyser i jeden z bohaterów łatwego niebycia. – Jest romans byłej żony, romans byłego męża, romans studentki, romans córki…

A łatwo teatralnym twórcom naprawdę nie było: komedia Islerta to i straszliwe pogmatwanie, momentami coś w rodzaju komedii omyłek, ale także zupełnie poważne pytanie o międzyludzkie związki. Bo pan profesor Eduardo jest o bardzo (a jak się potem okazuje bardzo, bardzo?) wiele lat starszy od Sarah, kochanej i kochającej dziewczyny, bo Marion, pani profesorowa (była…) też z wiekiem ukochanego metrykalnie się nie zgadza, a i trzecia para – córka profesora Julia, i Marco, niby-elektryk – ma ów „wiekowy” problem. Wybucha też – komedia omyłek! – problem, czy pana profesora z panem niby-elektrykiem coś erotycznie nie łączy… Czyli komedia, a problemy oba dużej wagi. A że podane bardzo zabawnie i z komediowym wdziękiem, niby łatwo się je pojmuje, ale nie całkiem to prawda. Bardzo łatwo nie jest… Nic więc dziwnego, że widzowie, wychodząc z teatru, podśpiewują finałową piosenkę „Ale to już było…”. Tylko czy naprawdę było i nie wróci więcej? To uczucie, mimo różnicy lat? Warto zaplanować wyjście do Teatru Komedia, żeby odpowiedź na to pytanie poznać.

Tym bardziej warto, że aktorsko spektakl jest świetny, a Maciej Tomaszewski – jako profesor (matematyki zresztą) – zaplątany w uczucie do młodziutkiej Sarah (niezwykle przekonująca w tej roli Lucyna Szierok-Giel) pokazuje aktorskie mistrzostwo. Eduardo, grany przez Tomaszewskiego, to postać skomplikowana, niepozbierana nieco, i – co przecież nie takie łatwe – ze sobą dogadująca się może z trudem, ale bardzo skutecznie. Świetnie wypada kontrast dwóch postaci – niby-elektryka Marco i profesora, którzy są różni, ale może i podobni? To się okaże, gdy zaplanujemy majowo-weekendowo-świąteczną wizytę we Wrocławskim Teatrze Komedia.

Ale planowanie to nie tylko działanie na odległość miesięcy. Oto jeszcze marzec i 27 dnia owego marca Komedia sceniczną doskonałością zmusi nas do zastanowienia się na sobą, nad ukochanym, nad seksem i życiem. Oto Michele Riml Seks dla opornych. Planujmy już teatralną przygodę na 27 marca. Bo warto, bardzo warto… Także dlatego, że Alicja (Małgorzata Szeptycka) i Henryk (Paweł Okoński, reżyser spektaklu) udowadniają, jak znakomite może być trudne życie, przez świetnych aktorów pokazane.

Anita Tyszkowska