niedziela, 18 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Małe, malusie, niewielkie

Wydanie tego numeru naszego miesięcznika zbiega się w czasie z otwarciem nowej, czasowej wystawy we wrocławskim Muzeum Narodowym. Jest to prezentacja wcale nie mała, ale składająca się z artystycznych maleństw.

Jakieś czas temu lewicowy szef polskiego banku centralnego oznajmiał światu (wszystko wskazuje, że po spożyciu), że tylko duże ma znaczenie i on o tym wie. My dzisiaj jednak postawimy się w kontrze do byłego prezesa NBP i spróbujemy namówić naszych Czytelników (i nie tylko) do tego, by opowiedzieć się za małym (a nawet czasami całkiem maluśkim) i tam dostrzec piękno. Prawdopodobnie wymaga to większego skupienia, większej spostrzegawczości, może nawet ciut więcej swoistej inteligencji w odszukiwaniu i odkrywaniu czegoś, co dla innych jest niewidoczne. Wierzymy jednak w naszych Czytelników (i ich znajomych), podobnie jak w swoich miłośników wierzy kierownictwo wrocławskiego Muzeum Narodowego. Bo to właśnie ta instytucja kulturalna (specjalnie jej przedstawiać i reklamować nie trzeba) zaprasza na wystawę czasową pn. „Obrazy w małych formatach ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu”.

Kuratorki wrocławskiej wystawy Fot. Tomasz Miarecki

Tym co łączy pokazywane na tej wystawie prace jest ich niewielki format. Żaden z obrazów nie jest większy niż 40 x 40 centymetrów. Jak mówią kuratorki tej ekspozycji Anna Jezierska i Małgorzata Macura pokazywane prace są zazwyczaj niedostępne dla zwiedzających. Przechowywane są w magazynach ze względu na swoiste „niedopasowanie” do koncepcji galerii wystaw stałych. A przecież wiele z nich to rzeczy świetne, artystycznie doskonałe. Ich wyjątkowość polega między innymi na tym, że artyści pokazują, iż mała powierzchnia nie ogranicza ich ekspresji. Bywa nawet, że spotykamy się z monumentalną kompozycją zamkniętą w małym formacie.

Na wystawie można zobaczyć dzieła znanych twórców, takich jak Artur Grottger, Jan Matejko, Aleksander Gierymski, Bolesław Biegas, Eugeniusz Geppert, Henryk Stażewski czy Pierre-Paul Prud’hon. Są także prace artystów nieco zapomnianych (a szkoda) jak na przykład Emile De Cauwer, Marie Spieler, Odo Dobrowolski, Stanisław Dębicki, Stanisław Janowski czy Maria Dulębianka.

Małe potrafi być fascynujące Fot. Tomasz Miarecki

Interesującym uzupełnieniem ekspozycji są przedmioty z innych kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu, które na pewno również zaskoczą odwiedzających swoimi niewielkimi rozmiarami. Wśród nich warto zwrócić uwagę na wydaną w 1971 roku książkę, mierzącą zaledwie 0,3 x 0,25 centymetra. Kiedy się pojawiła była uznawana za najmniejszą książkę na świecie. W sumie wystawa „Obrazy w małych formatach…” to zbiór ponad 130 obiektów podzielonych na kilkanaście grup tematycznych. Będą one pokazywane w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego we Wrocławiu do 22 marca 2026 roku.

Oczywiście Muzeum Narodowe i jego oddziały to cały szereg innych równie ciekawych stałych i czasowych prezentacji, warsztatów, wykładów, spotkań tematycznych… W grudniu nie można jednak nie wspomnieć o cyklicznej, corocznej prezentacji szopek bożonarodzeniowych. „Najpiękniejsza szopka betlejemska 2025” pokazywana w Muzeum Etnograficznym, oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu, to pokłosie kolejnego konkursu organizowanego przez Galerię Twórczości Plastycznej Młodych działającą w Młodzieżowym Domu Kultury „Śródmieście”. Inwencja młodych twórców niezwykła!

Tomasz Miarecki