Krajowy Przegląd Samorządowy

Majowe radości wieczorne

Maj kusi wieczornymi spacerami… Ale maj to także dwa kultowe – nie bójmy się tego słowa! – spektakle: „Edukacja Rity” i „Mayday 2” na scenie Wrocławskiego Teatru Komedia. Wybór więc jest prosty: nie zawsze majowy wieczór to romantyczny spacer. No, chyba że spacer w stronę gmachu przy placu Teatralnym!

Ten nieco może niepoważny wstęp zapowiada dwa poważne spektakle. Oczywiście, i „Edukacja Rity”, i „Mayday 2” to przezabawne komedie, ale zdobyły już tak eksponowane miejsce w teatralnym świecie, że ich pojawianie się na scenie to w każdym teatrze ważny moment. Dla widzów i dla twórców spektaklu.

„Edukacja Rity” Willy’ego Russella (23 i 24 maja, 12 i 13 czerwca) to opowieść o ludziach, których dzieli niemal wszystko. On – uniwersytecki profesor, alkoholik. Ona – żądna wiedzy, ambitna fryzjerka, która zapisuje się na Wolną Wszechnicę, by tu poprzez studia nad literaturą nadać sens swojemu życiu i wejść w zamkniętą do tej pory dla niej krainę wartości, jakie niesie kultura. Oczywiście, pierwsze skojarzenie to „Pigmalion” G.B. Shawa, ale Russell wokół tego skojarzenia oplata inną nieco historię – otóż mocno popijający Frank okazuje się znakomitym nauczycielem, Rita czyni stałe postępy, ale też przecho­dzi swoistą ewolucję, wtapiając się coraz bardziej w nowe śro­dowisko ludzi kulturalnych. Czy nie traci przy tym prawdziwej siebie? Na początku między Frankiem (mistrzem) a Ritą (uczennicą) rodzi się konflikt, ale okazuje się, że w sumie mają sobie wiele do dania, że ich relacja wzbogaca obie strony… Rodzi się przyjaźń, może nawet coś od przyjaźni gorętszego. Wyreżyserowana przez Wojciecha Dąbrowskiego „Edukacja…” jest bardzo dobrym spektaklem, pokazującym wszystkie subtelności relacji dwojga jakże różnych i jakże podobnych ludzi… Duet Wojciech Dąbrowski (Frank) i Magdalena Margulewicz (Rita) czuje trudny proces edukowania Rity znakomicie!

Podobnej klasy spektaklem jest „Mayday 2” (14 i 15 maja), sequel teatralnego hitu Rona Cooneya „Mayday”. Oto John Smith, londyński taksówkarz. John, oprócz dwóch żon i dwóch mieszkań, ma dwoje nastoletnich dzieci. Regularne podróżowanie między Wimbledonem a Streatham, gdzie mieszkają jego dwie nieznające się oczywiście rodziny, umożliwia mu jego praca, a obie kobiety jego życia narzekają jedynie na to, że John tak niewiele czasu im poświęca! Ale do gry wchodzi internet i rzecz się komplikuje – syn taksówkarza i jego córka poznają się w sieci. Postanawiają się spotkać. Ich pierwsza randka to dla Johna katastrofa. Bigamia tak, kazirodztwo – nie! John zaczyna szaleńczą jazdę pomiędzy domami, by zapobiec katastrofie. Jego sublokator i przyjaciel Stanley głównie biega po mieszkaniu Johna, zamykając dzieci i żony na klucz, aby nie doszło do spotkania. Afera goni aferę. Absurd pogania absurd. Jednym słowem, dzieje się bardzo intensywnie! Dzieje się też teatralnie świetnie – pod czujnym okiem reżyserującego „Mayday 2” Marcina Sławińskiego. Spektakl ma świetne tempo, a John Smith Pawła Okońskiego tyle uroku, że wszystko mu się wybacza… Co tam bigamia przy takim aktorstwie!

Anita Tyszkowska