sobota, 31 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Lubin – gmina: O inwestycje warto zabiegać

Rozmowa z Tadeuszem Kielanem, wójtem gminy Lubin

Budżet gminy Lubin na 2015 rok to scheda po poprzednich władzach. Jak ocenia pan tegoroczną uchwałę budżetową, którą przyjdzie panu realizować?

– Co do priorytetów nie można mieć zastrzeżeń, bo – jak mówi przysłowie – tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Problem gminy Lubin polega na czym innym: choć nasz samorząd należy do najzamożniejszych w kraju, to widać to wyłącznie na papierze. Znaczną część tej kwoty pochłaniają ulgi podatkowe i dopłaty dla mieszkańców i one zostaną, dopóki ja będę wójtem i będę mógł o tym decydować. Mieszkańcy mają do nich prawo, bo mieszkają w jednej z najbogatszych gmin w Polsce. Powinni to czuć, a nie tylko o tym wiedzieć. W związku z tym oszczędności trzeba szukać gdzie indziej, bo stan dróg, zwłaszcza wewnętrznych i prowadzących do posesji, jest opłakany. Konieczne są nowe inwestycje – i to natychmiast.

Nie ma pieniędzy na gminne inwestycje, czy jest ich za mało?

– Zdecydowanie za mało w stosunku do potrzeb. Wśród priorytetów, które sobie założyliśmy, są przede wszystkim inwestycje infrastrukturalne: drogi, chodniki, oświetlenie, a także modernizacja sieci wodno-ściekowej, która w tej chwili generuje tak prozaiczne problemy jak brudna woda w kranie czy niskie ciśnienie, ale życie składa się z drobiazgów, tym żyją ludzie. Jestem drogowcem z zamiłowania i z wykształcenia. Moje życie zawodowe od zawsze związane było z infrastrukturą drogową i komunikacyjną. Śmiało mogę powiedzieć, że w Lubinie nie ma drogi wybudowanej w ciągu ostatnich trzydziestu lat, w powstanie której nie byłbym zaangażowany. Nie chwalę się, chcę pokazać, że to sprawy naprawdę bliskie mojemu sercu i zadeklarować, że będę walczył o każdy metr nowej drogi w gminie Lubin.

A co poza drogami?

– Autobusy (śmiech). I tu niestety, albo na szczęście, nie żartuję! Bezpłatna, ale zintegrowana z miastem Lubin komunikacja ułatwi życie mieszkańcom. Umowa z miejskim samorządem na wspólną komunikację obowiązywała, ale z przyczyn dla mnie nie do końca jasnych została przez poprzednie władze gminy wypowiedziana. Jedną z pierwszych moich decyzji było zwiększenie liczby kursów gminnych autobusów, bo były miejscowości, do których one w ogóle nie docierały. Zmian wymaga także system oświatowy. Chcemy doprowadzić do sytuacji, że to rodzic, a nie urzędnik wybiera szkołę dla dziecka. Większość mieszkańców gminy Lubin pracuje w mieście, więc miejskie placówki oświatowe powinny być dla nich otwarte.

Jak układa się pana współpraca z Radą Gminy Lubin?

– Przyznam, iż nie sądziłem, że będzie tak trudna. Z mojego komitetu do Rady Gminy Lubin weszło sześciu radnych, a pozostałych dziewięciu niemal natychmiast stworzyło „antywójtową” opozycję. Nie zdążyłem na to nawet zasłużyć, bo stało się to już w pierwszym miesiącu funkcjonowania nowej rady. Zdecydowanie nie ułatwia mi to pracy. Wierzę jednak, że tę współpracę uda się jeszcze poukładać…

Gmina Lubin będzie zabiegać o unijne pieniądze z programów na lata 2014-2020?

– To ostatnia tak duża transza wspólnotowych środków, o które mogą aplikować samorządy. Oczywiście chcemy uczestniczyć w ich podziale, nasi pracownicy są mocno zaangażowani w zaznajamianie się z procedurami oraz przygotowywanie projektów do programów, w których możemy być beneficjentami. Pozyskiwanie tych środków utrudnia fakt wysokiego dochodu na mieszkańca i niskie bezrobocie. Dlatego zdecydowaliśmy się działać wspólnie z innymi samorządami w ramach Lokalnej Grupy Działania „Wrzosowa Kraina” oraz Lokalnej Grupy Rybackiej „Dolnośląska Kraina Karpia”, co potencjalnie zwiększa nasze szanse przy ocenie projektów.

Sławomir Grymin

 

Tadeusz Kielan – magister inżynier budownictwa, specjalność: drogi, ulice i lotniska – od początku pracy zawodowej związany jest z Lubinem, od 1986 roku zatrudniony w Urzędzie Miejskim w Lubinie na stanowisku naczelnika wydziału, początkowo komunikacji, a następnie infrastruktury. Starosta lubiński w latach 2010- 2012, autor i współautor wielu wniosków, które przyczyniły się do usprawnienia zarządzania drogami miejskimi oraz poprawy funkcjonowania transportu. Oprócz działań na niwie zawodowej jest znanym w regionie społecznikiem, należącym do ponad dwudziestu organizacji i stowarzyszeń. Bezpartyjny.