wtorek, 18 majaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Leśna: Zgoda lepsza od wojny

Rozmowa z Mirosławem Markiewiczem, burmistrzem Leśnej

Powrócił pan wreszcie do samorządu: przypomnijmy, iż przed laty sam pan zrezygnował z ubiegania się o burmistrzowanie Leśną. Jednak ta praca jest trochę jak narkotyk i chyba coś pana do niej ciągnęło…

– Trudno, żeby było inaczej po dwunastu latach funkcjonowania w samorządzie. Człowiek przyzwyczaja się do tej roboty i ciągłych wyzwań jak do jakiejś używki. Najbardziej jednak ciągnęli mnie ludzie, czyli mieszkańcy naszej gminy… To właśnie im i tylko im zawdzięczam to, że wygrałem wybory na burmistrza Leśnej. Mój come back to dowód na to, że o mnie pamiętali. Ale najważniejsze jest to, że ludzie poszli do wyborów i spełnili swój obywatelski obowiązek, który w demokratycznym państwie jest również przywilejem.

Serdecznie panu gratulujemy tego wyborczego zwycięstwa i powrotu do burmistrzowania. Gdy pan był burmistrzem Leśnej, gmina dobrze się rozwijała, dzięki konsekwentnej promocji była widoczna w dużych aglomeracjach – także we Wrocławiu – a po pańskim odejściu wszystko zwiędło i Leśna się zakopała.

– Nigdy nie było u nas zbyt wielkich środków na promocję, ale nie wyobrażałem sobie, aby nasza piękna krajobrazowo i bogata w zabytki architektoniczne gmina się nie promowała. Gdyby było inaczej, to o ambicjach turystycznych trzeba by było zapomnieć. Dzisiaj też uważam, że trzeba się promować, tym bardziej że mamy się czym pochwalić, a konkurencja w regionie jest niemała.

Zawsze dobrze się pan dogadywał z ludźmi. Czy tak samo będzie z nowymi radnymi?

– Nie raz widziałem złe relacje między włodarzami gmin a radnymi, co zazwyczaj skutkuje stagnacją i wleczeniem się w samorządowym ogonie, słabym rozwojem gmin i fatalną atmosferą. Tam gdzie jest wojna, straty są po obydwu stronach konfliktu. Dzisiaj żywię głęboką nadzieję, że moja współpraca z radą ułoży się dobrze.

A co z budżetem Leśnej?

– Rok 2015 będzie w samorządach czasem oczekiwania na unijne nabory i przygotowywania się do pozyskiwania tych ważnych środków – ale nie tylko. Właśnie podpisałem skierowany do wojewody wniosek, dotyczący usuwania skutków powodzi, który opiewa na sześć milionów złotych. Jeśli te pieniądze zostaną nam przekazane, to trudno będzie mówić o chudym budżecie, a ta kwota pozwoli nam zrealizować ważne dla naszej społeczności zadania, przede wszystkim skierowane na obszary wiejskie.

Jaka będzie strategia rozwoju gminy Leśna?

– Została opracowana nowa strategia rozwoju gminy, w której turystyka jest jednym z priorytetowych wyznaczników tego rozwoju.

Dobrego rozwoju i spełnienia nawet najbardziej ambitnych planów, panu, pańskim współpracownikom, radnym i całej społeczności gminy Leśna, życzy w nowym roku redakcja „Gminy Polskiej. Krajowego Przeglądu Samorządowego”.

Rozmawiał Sławomir Grymin


 

Mirosław Markiewicz ma 61 lat, ukończył Politechnikę Świętokrzyską (magister inżynier mechanik), rozwiedziony, bezpartyjny. Pracę w samorządzie rozpoczął w roku 1998 – wtedy został radnym w gminie Leśna, osiągając najlepszy wynik wyborczy, a następnie rada wybrała go na burmistrza. Był burmistrzem do roku 2010, w którym odszedł z samorządu i pracował za granicą. Listopadowe wybory na burmistrza Leśnej wygrał w pierwszej turze z ponad 54-procentowym poparciem. Otwarty i przyjazny ludziom, kulturalny i miły, pracowity i kompetentny. Uwielbia grać na gitarze.

 

 

Rada Miejska w Leśnej

Stanisław Marczyński (przewodniczący), Marek Kusibab (wiceprzewodniczący), Małgorzata Borysiewicz, Eugeniusz Burlik, Beata Cichocka-Kurdziko, Piotr Dudziński, Witold Dziekan, Anna Hałas, Piotr Hejda, Marzena Kajzer, Teresa Kęska, Łukasz Kopka, Grażyna Roob, Krzysztof Solski, Walter Straszak


 

Zdrowia, sukcesów w pracy i życiu rodzinnym,

spełnienia marzeń i realizacji planów w roku 2015

Czytelnikom „Gminy Polskiej”

życzy

burmistrz Mirosław Markiewicz