sobota, 31 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Laptop w obcych rękach

W naszej części Europy ginie wyjątkowo dużo firmowych laptopów. Co gorsze, dane przechowywane w ponad połowie firmowych komputerów przenośnych, które trafiły w niepowołane ręce, nie były w ogóle zabezpieczone.

Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Intela, firmy regionu Europy Środkowej (726 firm z Czech, Węgier, Polski i Słowacji) szacują maksymalną wartość strat ponoszonych w wyniku utraty komputerów przenośnych na około 46 tys. euro. Laptopy „znikają” stosunkowo często. Trzy na dziesięć spośród przebadanych firm zatrudniających ponad stu pracowników miało do czynienia z przypadkiem zgubionego lub skradzionego służbowego laptopa.

Utrata danych

Z perspektywy czasu prawie wszystkie firmy przyznały, że utrata danych była dla nich bardziej dotkliwa niż utrata sprzętu. Koszt sprzętu wynosi przeciętnie ok. 1200 euro, natomiast poziom strat związanych z utratą danych to średnio 7082 euro.

Szacowana wysokość strat jest najwyższa w Polsce (7739 euro), następnie w Czechach (7333 euro), na Węgrzech (7259 euro), a najniższa na Słowacji (6000 euro). W podanych kwotach uwzględniono, poza utraconymi danymi, również koszty związane z prawami do własności intelektualnej oraz utratę efektów pracy, a także czas poświęcony przez pracowników firmy lub zewnętrznych specjalistów na zaradzenie sytuacji. Z wyjątkiem Słowacji, średnie łączne straty spowodowane pojedynczą kradzieżą przekroczyły sumę 8 tys. euro.

Zagrożenie rośnie

O wiele większe mogą być straty spowodowane złośliwym wykorzystaniem skradzionych danych. Wycena maksymalnych kosztów poniesionych przez firmę wskazuje na to, że firmy z Czech i Słowacji czują się bardziej zagrożone, podając średnie kwoty przewyższające 50 tys. euro (52 696 euro w Czechach i 50 363 euro na Słowacji). Polskie firmy oszacowały maksymalne straty na poziomie 43 826 euro, a suma ta była najniższa w przypadku firm węgierskich (35 461 euro). Średnia wysokość strat, jakie może spowodować utrata laptopa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, wynosi 45 586 euro. Zatem każdy skradziony laptop może wygenerować ogromne koszty.

Piotr Sobstyl, Business Development Manager w firmie Intel, uważa, że wyniki badań jasno pokazują, że w oparciu o własne doświadczenia firmy z krajów Europy Środkowo-Wschodniej bardzo podobnie postrzegają zagrożenia związane z utratą laptopów i przechowywanych na nich danych. Zdają sobie też sprawę z potencjalnie bardzo poważnych konsekwencji związanych z trafieniem danych firmy w niepowołane ręce.

– Większość menedżerów IT zgadza się ze stwierdzeniem, że utrata laptopa może mieć fatalne skutki dla firmy. Najbardziej wyczuleni są tutaj pracownicy firm z Polski (79,6 proc.) – komentuje Piotr Sobstyl.

Ryzyko podróżowania

Pracownicy gubią firmowe laptopy najczęściej podczas podróży. Terminale lotniskowe, dworce kolejowe, parkingi i postoje przy autostradach – jedna na dwie firmy w Czechach (54,2 proc.) i na Słowacji (51,7 proc.) traci tam komputery. W Polsce zdarza się to rzadziej – 17 proc. przypadków utraty służbowego laptopa ma miejsce podczas podróży.

Kiedy tylko urządzenie znajdzie się poza siedzibą firmy, znacznie rośnie ryzyko jego utraty. Jednak nawet laptop znajdujący się w biurze nie jest całkiem bezpieczny. Ten fakt potwierdzają zaskakujące wyniki badań, wskazujące, że niemal jedna trzecia (29,6 proc.) laptopów firmowych skradzionych w Polsce została skradziona bezpośrednio z biura firmy. Wyniki firm czeskich są zbliżone. Biura firm węgierskich i słowackich są trochę bardziej bezpieczne. Odsetek laptopów skradzionych bezpośrednio z siedzib firm w Europie Środkowo-Wschodniej wynosi 26 proc. i jest ponad dwukrotnie wyższy niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie wynosi on 12 proc.

Hasło to za mało

Pomimo tego, że firmy zdają sobie sprawę z zagrożeń związanych z utratą danych, nie podejmują wystarczających kroków, aby je zabezpieczyć. Jeśli chodzi o ochronę danych, respondenci ze wszystkich krajów przyznają, że w ponad połowie przypadków skradzione dane trafiły w niepowołane ręce bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Największy odsetek zanotowano na Węgrzech (58,6 proc.) i Słowacji (55,3 proc.), niższy w Czechach (52 proc.) i Polsce (45 proc.).

– To, że z wyjątkiem hasła do logowania większość skradzionych laptopów nie była wyposażona w nawet najbardziej podstawowe zabezpieczenia, powinno być dla nas bardzo niepokojące. Firmy same ułatwiają zadanie każdemu, kto chciałby przeszukać zawartość ich urządzeń. Rozliczenia finansowe, budżety, szczegóły strategicznych planów firmy, dane pracowników, treści chronione prawem o ochronie danych osobowych, korespondencja i informacje poufne – wszystko to, jeśli trafi w niepowołane ręce, staje się niebezpiecznym narzędziem, które może znacząco zaszkodzić firmie – mówi Piotr Sobstyl z Intela.

Brak systemu ochrony danych sprawia, że istnieje prawie stuprocentowe zagrożenie, że skradzione dane firmowe i prywatne utracą poufność. Urządzenia mobilne są najbardziej wrażliwym punktem systemu – i to nie tylko w odniesieniu do bezpieczeństwa firmy.

Nowe technologie bezpieczeństwa dają nadzieję klientom korporacyjnym, którzy bez względu na region, w którym się znajdują, gromadzą coraz więcej danych. Użytkownicy komputerów z dyskami z funkcją autoszyfrowania mogą być jeszcze spokojniejsi, nawet jeśli ich firmy nie inwestują w systemy ochrony danych, korzystając z nowego poziomu zabezpieczeń, który gwarantuje, że ich dane nie trafią w niepowołane ręce, nawet jeśli zgubią oni swój komputer.

(inpr)


 

  • Trzy na dziesięć spośród przebadanych firm miało do czynienia z przypadkiem zgubionego lub skradzionego służbowego laptopa

  • Poziom strat związanych z utratą danych to średnio 7082 euro

  • Szacowana wysokość strat jest najwyższa w Polsce i wynosi 7739 euro

  • Polskie firmy oszacowały maksymalne straty na poziomie 43 826 euro

  • Niemal jedna trzecia (29,6 proc.) laptopów firmowych skradzionych w Polsce została skradziona bezpośrednio z biura firmy

  • 45 proc. polskich firm nie zabezpiecza danych na laptopach w żaden sposób