Centrum Wrocławia, piękna, zadbana, zdobna historyczną i współczesną architekturą ulica Świdnicka… A na owej Świdnickiej jeden z najpiękniejszych teatralnych gmachów w Polsce – piękny i ciałem, i duszą. To Opera Wrocławska, do której po latach znowu będzie nasza gazeta zapraszać, z radością i szacunkiem widząc, jak na każdym spektaklu – operowym czy baletowym – foteli wolnych raczej brak…
Te wolne fotele – których nie ma – to wrocławska piękna operowa tradycja. Nie zmienia się – ostatnio pełna sala, jaką widziałam, to Richarda Straussa Salome i Julesa Masseneta Don Quichotte. Obie premiery były fascynujące, i przede wszystkim – co jakże pod dachem opery ważne! – znakomite muzycznie. Oba spektakle też zbliżyły nam rzadziej wykonywane – niż choćby Aida czy Carmen – dzieła artystów wielkich.
A teatralnie? Cóż, dziś cały operowy (i teatralny) świat czas rozumie ciekawie. Oto bohaterowie i Don Quichotte’a i Salome są w czasie naszym, nie biblijnym, nie hiszpańskich wojen.



Cudownie piękne wnętrze Opery Wrocławskiej, świetne spektakle… I coś jeszcze, co winno nas tu prowadzić. Czyli świetnie pomyślana seria – operowo, muzycznie i teatralnie – dla dzieci:
To OPERANKI – rodziny z dziećmi w wieku od 3. do 6. roku życia – jedna sobota w miesiącu, godz. 10.00, 11.15, 12.30.
To cykl muzycznych warsztatów edukacyjnych, w których aktywny udział biorą rodziny z dziećmi od 3. do 6. roku życia.
W każdym miesiącu zaprezentujemy odmienną tematykę zajęć w celu umożliwienia wszechstronnego, artystycznego rozwoju najmłodszych. W bieżącym sezonie artystycznym przybliżymy m.in. niektóre emocje, zapachy, kolory, a także wspólnie spędzimy czas z wyjątkowymi artystami, wspaniale się przy tym bawiąc.
I tak to się zaczyna… OPERANKI to tylko fragment EduOpery, czyli operowa strefa edukacyjna dla każdego!
Te zaproszenia edukacyjne to skarb, którego przeoczyć nie wolno – wystarczy wstukać eduopera@wroclaw.pl i otworzy się przez nami nowy, wspaniały świat, świat operowych tajemnic, spektakli i premier. Oto 11 kwietnia premiera opery Julietta Bohuslava Martinů, powstała w roku 1938 niesamowita historia zatrącająca o piękną, oniryczną i groźną fantastykę, o historię miłości i walki o nią.
Będziemy operę naszą z różnych stron pokazywać, prezentować i do wejścia w jej progi bardzo mocno namawiać. Wchodzimy, ogarniamy wzrokiem piękno operowej sali, siadamy, rozpoczyna się uwertura… Kończy się – ogniste brawa…
A potem – kurtyna w górę!
Anita Tyszkowska
FOT. KARPATI & ZAREWICZ