niedziela, 16 majaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Krośnice: Pracowici – jak zawsze

Trudno się doszukiwać jakiejś sprawiedliwości w samorządowym życiu, nierówności dotykają całą ogólnopolską paletę gmin i powiatów, choć często nie jest to spowodowane ludzką złą wolą. Są bowiem gminy położone przy głównych komunikacyjnych szlakach, co wpływa znacznie na ich zamożność, znamy także te, mające na swym terenie najwspanialsze zabytki, są też uzdrowiska i nadmorskie oraz górskie kurorty, ale również regiony bogate w kopaliny. Bywa też – i to wcale nierzadko! – że niektóre samorządy są faworyzowane lub szykanowane ze względów politycznych. Są też takie jak skromna i niezbyt zamożna dolnośląska gmina Krośnice, położona wśród wspaniałych stawów i lasów, dysponująca niezaprzeczalnymi walorami natury, gdzie warto wybudować swój dom i żyć spokojnie. To gmina pracowita, gdzie ludzie nie poddają się byle przeciwnościom, potrafią się z nimi zmierzyć oraz zgodnie z nimi walczyć.

W roku 2020 w gminie Krośnice samorządowcy rąk nie załamują, choć – tak jak w większości polskich samorządów – trudno dopatrzeć się jakiegoś hurraoptymizmu.

Andrzej Biały

Spirala finansowych roszczeń

– Wszystko jest pokłosiem tego, co się wydarzyło szczególnie w drugiej połowie roku ubiegłego – mówi wójt Andrzej Biały. – Zapowiedziano wtedy podwyżki nauczycielskich uposażeń i wystąpił jeszcze większy rozdźwięk pomiędzy subwencją oświatową a nakładami ponoszonymi przez samorządy na oświatę. Ta różnica dalej się niestety pogłębia, a do tego doszły zapowiedzi dotyczące wynagrodzeń minimalnych, co przekłada się także na jednostki podległe samorządom. Podniesiono zarobki tym, którzy zarabiali najmniej, ale inni pracownicy zarabiający do niedawna trochę więcej też chcą podwyżek, ponieważ czują się pokrzywdzeni i przez to tworzy się swoisty łańcuch i spirala finansowych roszczeń. Poza tym musimy spodziewać się tego, że wszelkie usługi, które będą świadczone gminom, też będą kosztować więcej i to na pewno nas boleśnie dotknie – także ze względu na płacę minimalną, ale również przez wyższe koszty energii elektrycznej. A patrząc na to, co się dzisiaj dzieje na świecie – również przez wyższe ceny kopalin, np. ropy naftowej. Przecież żyjemy w globalnej wiosce i wszystko, co się w niej dzieje, jakoś nas dotyczy i nawet jeśli coś się zdarzy na krańcach świata, to ma to przełożenie na wszystkie krainy. Wytwarza się swoista reakcja łańcuchowa obejmująca wiele sfer życia, także tego samorządowego.

Ceny w górę!

Dlatego też samorządowcy w gminie Krośnice z obawą wchodzili w rok 2020, choć budżet przyjęto bez perypetii – jednogłośnie.

– Oceniam, że radni przyjęli ze zrozumieniem plany dotyczące tegorocznych wydatków finansowych w naszej gminie, w tym oczywiście nakłady inwestycyjne, ale też fundusze, które przeznaczymy na bieżące utrzymanie poszczególnych jednostek gminy – podkreśla wójt Biały. – Przygotowując projekt budżetu, dokonaliśmy niektórych cięć finansowych, gdy było już wiadomo mniej więcej, co nas czeka. Byliśmy już wtedy po przetargu dotyczącym zakupu energii elektrycznej i wiązało się to z podwyżką cen o około 60 procent. Co do gospodarki śmieciowej, to mieszkańcom nie podobają się podwyżki cen za odbiór odpadów, ale system powinien się bilansować i niestety wyższe koszty są przerzucane bezpośrednio właśnie na nich. Gmina do tego sytemu nie może dokładać ani na nim zarabiać. Mam nadzieję, że ceny wody i ścieków nie wzrosną i nie będzie niemiłych niespodzianek, a ustalona trzyletnia taryfa się nie zmieni. Na razie nie mamy zaplanowanych cięć, ale realnie podchodzę do tego, co się wokół nas dzieje i twardo stąpam po ziemi. Budżet powinien być elastyczny i do tej pory było u nas tak, że jeżeli można było zrobić coś więcej, to więcej robiliśmy, a jeśli trzeba było ograniczać wydatki inwestycyjne – jak choćby w roku 2018 – to też je ograniczaliśmy.

Przede wszystkim kanalizacja

W gminie Krośnice mieszkańcy oceniają miejscowy samorząd poprzez pryzmat wydatków inwestycyjnych i po tym, jak będzie zmieniała się ich gmina pod względem infrastrukturalnym.

– W tym roku mamy w planie przede wszystkim rozpoczęcie budowy trzech nowych odcinków sieci kanalizacyjnej, m.in. w Bukowicach i Łazach Wielkich – zaznacza wójt Andrzej Biały. – Ale sukces tego przedsięwzięcia uwarunkowany jest otrzymaniem zewnętrznego dofinansowania. Jeśli otrzymamy te środki finansowe, to jesteśmy przygotowani na rozpoczęcie tego zadania, które jest umieszczone w naszym tegorocznym budżecie i mamy na nie odpowiedni wkład własny. Ponadto jak co roku będziemy inwestować w nasze gminne drogi, na co zaplanowaliśmy ponad 800 tys. zł i w porównaniu z latami ubiegłymi jest to duża kwota przeznaczona na tego rodzaju zadania. Poza tym będziemy budować nowe linie oświetleniowe w kolejnych, najprawdopodobniej pięciu miejscowościach, a 220 tys. zł zaplanowaliśmy na remont prawie kilometra drogi powiatowej w Żeleźnikach, który pragniemy zrobić w formule 50 na 50 wraz z Powiatem Milickim. Mamy również w planie rozpoczęcie budowy świetlicy wiejskiej w Czarnogoździcach, a realizację tego zadania – ze względu na koszty – rozłożyliśmy na dwa lata. Jest też w tym roku wiele mniejszych zadań związanych na przykład z funduszami sołeckimi, które także będą przeznaczone na inwestycje drogowe, oświetleniowe, remonty świetlic i uzupełnianie w sprzęt placów zabaw.

Współpraca i zgoda dające owoce

Jednogłośne przyjęcie budżetu świadczy o dobrej współpracy między wójtem a krośnickimi radnymi, bo przecież jedynie zgodne działania mogą przynieść sukcesy i przeprowadzić gminę przez niełatwe czasy.

– Wszystko to, co dzieje się z budżetem i naszymi finansami, związane jest ściśle z decyzjami podejmowanymi przez Radę Gminy Krośnice i choć wójt przedstawia projekt budżetu, to radni go zatwierdzają lub nie – podkreśla Andrzej Biały. – Przecież radni mają możliwość dokonywania zmian w ramach budżetu. W tym roku także 20 tys. zł zostało przeniesione z jednego zadania na inne i stało się to na wniosek radnych z komisji budżetowej.

Nie tylko pracą gmina żyje

W pięknie położonej wśród lasów i stawów gminie Krośnice organizowane są corocznie fajne imprezy, które przyciągają gości nawet z dalekich stron.

– W końcu kwietnia lub z początkiem maja rusza sezon Krośnickiej Kolei Wąskotorowej i mniej więcej w tym samym czasie odbywa się wiosenna edycja rowerowego Rajdu Śladami Ryszarda Szurkowskiego – wylicza wójt Andrzej Biały. – Jesienny Rajd organizujemy w końcu sierpnia lub na początku września, a na Święto Sadów zapraszamy w niedzielę, w ostatni weekend września. Natomiast dożynki będą w ostatnią niedzielę sierpnia.

S.G.