sobota, 31 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Komediowa wiosna

Przyszła wiosna – i warto się dobrze bawić, bo to radosna pora roku. Tę radość pomoże nam pozimowo rozbudzić Wrocławski Teatr Komedia.

Pierwszy wielki kwietniowy przebój to (13 kwietnia) Edukacja Rity Willy’ego Russela – opowieść o ludziach, których dzieli niemal wszystko. On, Frank – uniwersytecki profesor, alkoholik. Ona, Rita – żądna wiedzy, ambitna fryzjerka, która zapisuje się na Wolną Wszechnicę, by tu poprzez studia nad literaturą wejść w zamkniętą do tej pory dla niej krainę wartości, jakie niesie kultura. Oczywiście, pierwsze skojarzenie to Pigmalion G.B. Shawa, ale Russell wokół tego skojarzenia oplata inną nieco historię – otóż mocno popijający Frank okazuje się znakomitym nauczycielem, Rita czyni stałe postępy, ale też przecho­dzi swoistą ewolucję, wtapiając się coraz bardziej w nowe śro­dowisko ludzi kulturalnych. Czy nie traci przy tym prawdziwej siebie? Na początku między Frankiem-mistrzem a Ritą-uczennicą jest konflikt, ale okazuje się, że ich relacja wzbogaca obie strony… Rodzi się przyjaźń, a może coś od przyjaźni gorętszego? Wyreżyserowana przez Wojciecha Dąbrowskiego Edukacja… jest bardzo dobrym spektaklem, pokazującym wszystkie subtelności relacji dwojga jakże różnych i jakże podobnych ludzi, a duet Wojciech Dąbrowski (Frank) i Magdalena Margulewicz (Rita) czuje trudny proces edukowania Rity świetnie!

Kolejny Komediowy hit to Pomoc domowa Marca Camolettiego (23, 24 kwietnia) – kontynuacja wielkiego przeboju WTK, czyli tegoż Camolettiego sztuki Boeing, boeing. Bohaterowie (tradycyjnie w Komedii przeniesieni do Wrocławia – z okna mieszkania widać Sky Tower…) są ci sami, ale sytuacja inna – Maks ożenił się z Jolą, Nadia prowadzi ich dom. Małżonkowie jednak z dawnych – erotycznie swobodnych – nawyków wyjść nie mogą i każde z nich chce mieć kochanka (kochankę). Ale jest Nadia – rewelacyjna Dorota Wierzbicka-Matarelli – która tak jak w Boeingu… potrafi ogarnąć każde zamieszanie. A zamieszanie jest potężne! Małżonkowie niby opuszczają mieszkanie, ale tylko niby, kochankowie (potencjalni) po tym mieszkaniu jak po swoim wędrują. Zabawa jest znakomita, bo Pomoc domowa doskonale spełnia podstawowe wymagania, jakie przed dobrą komedią stoją. Po pierwsze – świetnie czujący swoje role aktorzy. Po drugie – język tekstu żywy, umiejętnie odnoszący się do tego, co nas językowo otacza…

Kwiecień zamknie (29 i 30 kwietnia) spektakl Nic nie gra Henry’ego Shieldsa, Henry’ego Lewisa i Jonathana Sawyera. Marcowa wrocławska premiera tego wielkiego przeboju z londyńskiego West Endu na scenie Komedii (oczywiście, rzecz dzieje się we Wrocławiu…) zakończyła się owacją na stojąco, tak bardzo bowiem szalona opowieść o aktorach-amatorach, którzy, wystawiając kryminalny dramat, o wszystko się potykają – i dosłownie, i w przenośni – spodobała się widzom. I nic dziwnego: mimo tego, że jak wiadomo, nikt i nic nie jest doskonałe, Nic nie gra znakomicie wiosennie bawi.

Ata