sobota, 10 październikaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Kobierzyce: Szacunek uwieńczony koroną

To już tradycja, że w Kobierzycach dożynki gminne trwają dwa dni. I chociaż z pogodą pierwszego dnia było różnie, to nikt i nic nie mogło przeszkodzić w radosnym świętowaniu.

Pierwszego dnia najważniejszym akcentem był jubileuszowy XV Festiwal Kultury Ludowej. Oglądaliśmy dziesięć zaproszonych zespołów oraz Jarzębinę – zespół Kobierzyckiego Ośrodka Kultury. Były też niefolkowe występy amatorów i profesjonalistów.

Niedzielne uroczystości, zgodnie z tradycją, rozpoczęły się w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Po wprowadzeniu wieńców dożynkowych (przy ołtarzu stanęły wieńce z Tyńca nad Ślęzą, Chrzanowa i Rolantowic) i pocztów sztandarowych rozpoczęła się dziękczynna msza święta. Jej oprawę muzyczną zapewnił Chór Diament z Kobierzyc oraz Orkiestra Dęta z Oławy kierowana przez Kazimierza Puchalskiego. Proboszcz ks. Andrzej Jacak przywitał włodarzy z Kobierzyc i ościennych miejscowości. – Przynosimy dziś do kościoła owoce ziemi, efekt pracy rąk ludzkich, za które chcemy Bogu podziękować. Dzisiaj dzięki pracy rolników Chrystus staje się obecny wśród nas pod postaciami eucharystycznymi. Będziemy dziękować za tegoroczne plony i prosić, by były sprawiedliwie dzielone – mówił kapłan.

Piotr Kopeć, wójt gminy Kobieryce

W słowie do wiernych proboszcz kobierzyckiej parafii powiedział: – Na szczycie wieńca żniwnego jest korona. To nie przypadek. Wieńce są bowiem symbolem swoistego majestatu i dostojeństwa. A ta symbolika bierze się chociażby z wizerunku ukoronowanej Maryi. Najdoskonalszy owoc ziemi ma koronę. Każdy człowiek jest owocem ziemi. Żyjąc tu, wydaje plon, albo go nie wydaje. Przez całe życie tworzymy wieniec naszego życia. Czy każdemu z nas się uda? Musimy dążyć, by na końcu ten nasz wieniec miał koronę, tak jak obecne dzisiaj przy ołtarzu wieńce żniwne. Bo chleb jest jak korona. Kto ma szacunek dla chleba, ma szacunek dla ludzi, ma szacunek dla Boga.

Mszę święta zakończyło odśpiewanie pieśni „Boże, coś Polskę”. Następnie barwny korowód dożynkowy przeszedł na stadion sportowy. Tam rozpoczęły się oficjalne uroczystości. Zgromadzonym zostali przedstawieni starostowie tegorocznego Święta Plonów. Te zaszczytne funkcje pełnili w tym roku Karolina Janecka-Zdeb z Rolantowic i Aleksander Jaworski z Pełczyc. W rozmowie mówili, że traktują swój wybór jako ogromne wyróżnienie.

Starostowie, zgodnie z tradycją, przekazali bochen chleba gospodarzowi gminy, wójtowi Piotrowi Kopciowi. Następnie dołączył do nich Wiesław Szwed, przewodniczący Rady Gminy Kobierzyce – i wspólnie uczestniczyli w uroczystości przyjęcia wieńców dożynkowych od przedstawicieli sołectw z gminy Kobierzyce.

Piotr Kopeć, wójt gminy Kobierzyce, witając wszystkich na tegorocznym Święcie Plonów powiedział między innymi: – Dożynki to święto, które przypomina nam o czymś bardzo prostym, a jednocześnie fundamentalnym, że chleb nie bierze się ze sklepowej półki. Zanim trafi on na nasze stoły, musi być ziemia, ziarno i ciężka praca człowieka. Dlatego przede wszystkim chcę dziś powiedzieć jedno: Dziękuję wam, drodzy rolnicy. Dziękuję za waszą codzienną pracę, wytrwałość i za to, że mimo wielu niepewności każdego roku podejmujecie się tego bardzo trudnego zadania. Zasiewu, pielęgnacji i zbioru plonów. Dziękuję też, że przyjęliście moje zaproszenie na tegoroczne dożynki. Dobrze was widzieć! Rolnictwo trzeba wspierać. Dlatego potrzebujemy stabilnej polityki rolnej, która pozwoli gospodarstwom planować przyszłość. Potrzebujemy rozwiązań, które pozwolą młodym ludziom zostać na wsi. Polska wieś to nie skansen, to nowoczesne gospodarstwa, nowe technologia, wiedza i ogromna przedsiębiorczość. Ale jednocześnie to tradycja, rodzina i wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Oczywiście w Kobierzycach nie zabrakło występów artystycznych (świdnickie mażoretki, Zespół Pieśni i Tańca „Jubilat”), smakołyków przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich, zmagań sportowych, tradycyjnego biesiadowania…

TMT