niedziela, 28 listopadaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Kąty Wrocławskie: Najważniejsza – wspólnota mieszkańców

Rozmowa z JULIANEM ŻYGADŁO, burmistrzem Miasta i Gminy Kąty Wrocławskie

Minęło niedawno sto dni pańskiego burmistrzowania w Kątach Wrocławskich. Jak pan ocenia ten czas?

Julian Żygadło
Julian Żygadło

– Magiczne sto dni jest znanym chwytem marketingowym, często używanym w mediach i polityce. Oczywiście na tym nie można poprzestać, ale to chyba dobry przyczynek do oceny pierwszego okresu mojej kadencji i pracy. Był to na pewno czas bardzo pracowity i pełen wyzwań.

Co się przede wszystkim istotnego działo?

– Ogłosiliśmy m.in. przetarg dotyczący wyłonienia wykonawcy budowy Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Krzeptowie, a ponadto oddaliśmy do użytku żłobko-przedszkole w Kątach Wrocławskich, które jest pierwszym publicznym obiektem tego typu na terenie naszej gminy. Znacznie wzbogaca to naszą bazę oświatową, spełniając oczekiwania i potrzeby mieszkańców. W tej części naszej gminy jest z tym całkiem nieźle, lecz w rejonie Smolca, Krzeptowa i obu Mokronosów występuje duże zapotrzebowanie na tego rodzaju placówki. Będziemy musieli sprostać tym potrzebom i właśnie w tym celu zaplanowaliśmy krzeptowskie przedsięwzięcie.

Starorzymska zasada mówi: „Gdzie zgoda, tam zwycięstwo”. Zatem proszę powiedzieć, jak w tym okresie wyglądała pana współpraca z radnymi.

– Oczywiście po wyborach na burmistrza trzeba było postarać się o ułożenie takiej właśnie dobrej współpracy. Dzisiaj oceniam, iż moja współpraca z Radą Miasta i Gminy Kąty Wrocławskie układa się naprawdę dobrze.

Pytam pana o to dlatego, że w radzie są radni, którzy wcześniej współdziałali z byłym burmistrzem Antonim Kopciem, i są także ci, którzy byli w komitecie wyborczym byłego burmistrza Łukasza Zbroszczyka. Natomiast pan – używając kolokwializmu – nie miał swoich radnych, rozpoczynając burmistrzowanie. Wydaje mi się, że w takim wypadku nie jest łatwo ułożyć sobie dobre relacje z radą.

– Burmistrzem zostałem w połowie kadencji w wyniku przedterminowych wyborów. Wybierany był jedynie burmistrz, natomiast rada miejska pozostała w takim samym składzie i pozostanie w nim do końca tej kadencji. Oczywiście zadaniem włodarza gminy i także radnych jest ułożenie sobie jak najlepszych wzajemnych relacji, co ma niebagatelne oddziaływanie na funkcjonowanie gminy. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że moja współpraca z Radą Miejską układa się całkiem nieźle. A swoistym papierkiem lakmusowym owej współpracy będzie to, co się teraz zaczyna dziać, czyli projektowanie przyszłorocznego budżetu, a później uchwalenie tegoż budżetu przez Radę Miejską.

W tym roku zauważyłem, że – po trudnym z powodu pandemii roku 2020 – w samorządach było więcej entuzjazmu i znacznie więcej determinacji na organizowanie wszelkich imprez. Czy tak samo było w Kątach Wrocławskich?

– Faktycznie tak właśnie było. W naszej gminie odbyły się m.in. dożynki gminne, choć przyznam, iż długo zastanawiałem się, czy je zorganizować. Przecież wiele gmin – w tym także ościennych – odstąpiło od organizacji dożynek w związku z pandemicznym zagrożeniem. Dzisiaj nie żałuję swojej decyzji. Na tegorocznym Święcie Plonów w naszej gminie pogoda i frekwencja dopisały, przyjechali do nas znamienici goście i wraz z nami oraz mieszkańcami bawiliśmy się setnie. Bardzo się cieszę, że zaczynamy wracać do normalnego życia, i oby tylko pandemia nie pomieszała nam szyków. Widać wyraźnie, że ludzie chcą się spotykać, być ze sobą, bowiem pragną żyć w społeczności, a nasze dożynki gminne były wyjściem naprzeciw tym oczekiwaniom.

Czy może pan już powiedzieć, jaki będzie przyszłoroczny budżet gminy Kąty Wrocławskie? Jakie będą priorytety? Co będzie w nim najistotniejsze?

– Teraz nie jestem w stanie powiedzieć, jak dokładnie będzie wyglądała konstrukcja naszego budżetu na rok 2021. Dopiero zaczynamy tworzyć przyszłoroczny budżet, ale dzisiaj już mogę zaznaczyć, iż czeka nas w przyszłym roku szereg ważnych wyzwań inwestycyjnych. Wspomniałem już wcześniej o budowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Krzeptowie, co będzie jedną z najważniejszych – jeśli nie najważniejszą – pozycją w naszym przyszłorocznym budżecie. Przymierzamy się również do rozpoczęcia budowy – przy współudziale samorządu województwa dolnośląskiego – pierwszego odcinka obwodnicy Kątów Wrocławskich, ale na początku inwestycji trzeba ją zaprojektować. Oczywiście mamy także niemało wydatków bieżących, dlatego też budżet na rok 2021 będzie budżetem trudnym i zapewne musimy się dobrze zastanowić, które zadania wybrać do realizacji i jakie ustalić priorytety. Dzisiaj jeszcze nie mogę mówić o konkretnych liczbach, bowiem jest jeszcze sporo niewiadomych. Jest na to po prostu za wcześnie.

Nawet zamożne gminy skwapliwie korzystają z funduszy zewnętrznych. Jak pan ocenia poziom zewnętrznych środków finansowych, które w roku 2021 pozyskał kącki samorząd?

– Zadania, które do tej pory kontynuowaliśmy, realizujemy i rozliczamy, w wielu przypadkach były dofinansowane z zewnętrznych grantów. Dzisiaj jednak patrzymy w przyszłość i zastanawiamy się, co będzie z Polskim Ładem. W pierwszym rozdaniu udało nam się uzyskać ponad 12 mln zł dofinansowania na rewitalizację rynku w Kątach Wrocławskich. Liczymy również na Krajowy Plan Odbudowy, na który czekają wszystkie polskie samorządy, a także na inne fundusze rządowe. Będziemy starali się pozyskiwać zewnętrzne pieniądze z różnych źródeł, aby móc dzięki temu zrealizować jak najwięcej inwestycji.

Czy ma pan jakieś marzenie, które moglibyśmy nazwać strategicznym w kontekście rozwoju gminy Kąty Wrocławskie?

– Mam nadzieję, że jeśli nasza gmina będzie realizowała nawet najważniejsze przedsięwzięcia infrastrukturalne, to zawsze w tle będzie widoczna wspólnota. Zatem najważniejsze jest – moim zdaniem – zbudowanie jak największej wspólnoty mieszkańców skupionych wokół wspólnych spraw. Abyśmy mogli patrzeć na gminę Kąty Wrocławskie jako na wspólnotę mieszkańców – i właśnie przez ten pryzmat realizować zadania gminy.

Rozmawiał Sławomir Grymin