wtorek, 18 majaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Kamiennik: Nie mamy na co narzekać

Rozmowa z Kazimierzem Cebratem, wójtem gminy Kamiennik

 

Rozmawiamy na miesiąc przed świętami Bożego Narodzenia… Koniec roku 2015 już całkiem blisko.

– Był to rok dla nas bardzo dobry, ponieważ niemało środków finansowych przeznaczyliśmy w nim na inwestycje.

Na co wydawaliście pieniądze?

– Przeprowadziliśmy za 2,5 mln zł generalny remont stacji uzdatniania wody, co uchroniło nas przed katastrofą. W lecie w naszych niektórych sołectwach brakowało wody i bez wyremontowanej stacji uzdatniania wody nie moglibyśmy jej dowozić nawet do tych deficytowych w wodę miejscowości i przeciwdziałać trudnej sytuacji. W ujęciu w Kłodoboku brakowało wody, a wodociąg ten zapewnia wodę w Karłowicach Wielkich, Karłowicach Małych, Ogonowie i Kłodoboku – i wodę musieliśmy tam dowozić.

Bywa, że ludzie dopiero wtedy cenią inwestycje dotyczące wody, gdy tej wody zaczyna brakować lub jest złej jakości.

– Rzeczywiście tak to czasami się dzieje, a celem modernizacji stacji uzdatniania wody było po pierwsze poprawienie jakości wody, a po drugie zwiększenie jej wydobycia. Mieliśmy kolosalne problemy – szczególnie przy pożarach i gdy występowały anomalie pogodowe, takie jak np. tegoroczna susza. Pompy się wyłączały, paliły silniki i było to zasilanie jednostopniowe. Po modernizacji pompy podają wodę ze studni na filtry, która płynie do zbiornika wody zapasowej o pojemności 400 kubików, następnie idzie na drugi system zasilania. To gwarantuje nam stuprocentowe podwyższenie wydajności tej stacji i było to bardzo udane przedsięwzięcie.

Kamiennik jest gminą typowo rolniczą

– …i tegoroczna susza groziła klęską, ale – choć pewne problemy wystąpiły – zbiory zbóż i rzepaku były całkiem dobre, a można powiedzieć, że zbóż nawet bardzo dobre. Dobrze też było z ziemniakami i okopowymi, gorzej z burakami i kukurydzą. Krótko mówiąc, rok był udany i nie ma co narzekać.

A jak wygląda przyszłoroczny budżet gminy Kamiennik i co w nim będzie najważniejsze?

– Inwestycji będzie mniej niż w tym roku, ale będziemy budować i modernizować drogi, place, wodociągi i wzbogacać gminną infrastrukturę. Niestety, ostatnio ceny kwintala żyta spadły, z tego tytułu mamy mniejszą dotację. Wpływy z podatku rolnego też będą niższe gdzieś o 250 tys. zł i choć może nie jest to kwota ogromna, ale zawsze coś za te pieniądze można by było zrobić. Na inwestycje w roku 2016 będziemy mieli około milion złotych.

Czy jest w budżecie jakaś jedna priorytetowa inwestycja?

– Nie mamy takiej, ponieważ będziemy realizować zadania niezbyt wielkie i nie bardzo kosztochłonne. Czyli – tak jak już wspomniałem – wodociągi, drogi i place i choć będzie ich niemało, to są to jednak drobne przedsięwzięcia.

W przyszłym roku ruszą nabory z nowego unijnego programowania. Czy będziecie chcieli skorzystać z tych grantów?

– Jest u nas zapotrzebowanie na remonty i budowę świetlic wiejskich, bo mamy takie sołectwa, w których ich nie ma. Co do nowego programowania, to tak naprawdę jeszcze do dzisiaj dobrze nie wiadomo, jak to z tymi środkami finansowymi będzie i o jakie granty będziemy mogli się starać. Została zlikwidowania Lokalna Grupa Działania Złota Ziemia, którą tworzyliśmy wraz z czterema gminami i w której gminą wiodącą była gmina Grodków; w ramach LGD mieliśmy pozyskiwać pieniądze na remonty i na małe projekty z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Ale udało nam się przyłączyć do grupy nyskiej – Lokalnej Grupy Działania Nyskiego Księstwa Jezior i Gór. Kończona jest strategia rozwoju tejże grupy, na którą będzie przeznaczone ok. 10 mln zł. Połowa pieniędzy pójdzie na rozwój przedsiębiorczości i innowacje, a druga na projekty typowo samorządowe. Niestety, tych środków będzie dużo mniej niż w poprzednim unijnym rozdaniu.

Rozmawiał Sławomir Grymin


 

 

Niechaj Święta Bożego Narodzenia przyniosą nadzieję, szczęście i serca otwarte dla ludzi,

niech świąteczny uśmiech trwa cały nowy rok 2016, rok pełen sukcesów i radości

Czytelnikom „Gminy Polskiej. Krajowego Przeglądu Samorządowego”

życzy wójt Kazimierz Cebrat