czwartek, 9 grudniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Jordaens wrócił do domu

Po sześciu latach starań do Polski wróciło zaginione dzieło Jacoba Jordaensa – artysty uważanego (obok Rubensa i van Dycka) za jednego z trzech głównych przedstawicieli Złotego Wieku malarstwa flamandzkiego. Obraz „Św. Iwo wspomaga biednych” zaginął w 1946 r. , w piątek, 13 lutego, został przekazany do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. To jeden z pięciu najcenniejszych obrazów znajdujących się w dolnośląskiej kolekcji.

Uroczyste przekazanie obrazu odbyło się w obecności szefowej resortu kultury prof. Małgorzaty Omilanowskiej i ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny. Kilka minut po godzinie piętnastej na dokumentach złożone zostały stosowne podpisy. Obraz Jacoba Jordaensa przejął w imieniu Muzeum Narodowego we Wrocławiu dyrektor placówki dr hab. Piotr Oszczanowski.

Obraz wykonany techniką olejną na desce dębowej przedstawia Św. Iwo – sędziego z Rennes i Tréguier, proboszcza w Louannec (1253-1303), szlachetnego obrońcę uciśnionych ukazanego wśród grupy ubogich we wnętrzu architektonicznym. Dzieło przed wojną znajdowało się w zbiorach wrocławskiego Muzeum Sztuk Pięknych (wcześniej bo aż do XVIII wieku obraz był własnością klasztoru cystersów w Krzeszowie). W 1942 roku zostało ewakuowane do składnicy w Kamieńcu Ząbkowickim. Składnica w Kamieńcu została zajęta przez wojska sowieckie, które stacjonowały tu do 9 lutego 1946 roku. Kilka dni wcześniej, 4 lutego tego roku, opiekujący się składnicą proboszcz Schultheiss zgłosił włamanie i kradzież ponad stu obrazów. Prawdopodobnie obraz „Św. Iwo wspomagający biednych” przez długi czas pozostawał na terenie Polski w prywatnych zbiorach. Kiedy znalazł się poza granicami nie wiadomo. Natomiast po raz pierwszy po II wojnie pojawił się na aukcji Sotheby’s na początku 1999 roku. Zapowiedź ponownego ujawnienia obrazu w 2008 roku spowodowała wystosowanie wniosku rewindykacyjnego przez Polskę.

W 2008 r. obraz został odnaleziony w domu aukcyjnym Sotheby’s w Londynie. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało wniosek restytucyjny, na podstawie którego został wycofany z aukcji. Jednoznaczne potwierdzenie pochodzenia dzieła przyniosły oględziny wykonane przez polskich ekspertów. W wyniku badania odwrocia obiektu w podczerwieni odkryto niewidoczne gołym okiem wrocławskie znaki własnościowe. Prowadzone przez kolejne lata przez resort kultury rozmowy miały na celu pozyskanie ostatecznego stanowiska domu aukcyjnego Sotheby’s.

Wcześniejsza sprzedaż obrazu na terenie USA (1999 r.) pozwoliła na włączenie w sprawę amerykańskiej agencji dochodzeniowej Homeland Security Investigations. Działania MKiDN wspierane były również przez Ambasadę RP w Londynie.

Powrót obrazu do Wrocławia (z punktu widzenia prawa międzynarodowego obowiązuje zasada więzi terytorialnej dzieł sztuki; oznacza to, że zagrabione obiekty muszą wrócić na to miejsce skąd zostały zabrane, niezależnie od tego, czy dokonały się tam w międzyczasie jakiekolwiek zmiany polityczne), to działania wielu ludzi i wielu instytucji. Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna podczas przekazania obrazu wrocławskiemu muzeum zaznaczył, że to właśnie wspólne i konsekwentne działanie m.in. resortów spraw zagranicznych i kultury doprowadziły do szczęśliwego finału tej sprawy. – Jesteśmy dumni, że można wielkie dzieła sztuki przywracać do miejsc, w których były eksponowane przez lata, często przez stulecia. To proces trudny, ale ważny dla relacji międzynarodowych – zaznaczył szef polskiej dyplomacji.

Kierująca ministerstwem kultury Małgorzata Omilanowska powiedziała, że po 70 latach tułaczki Jacob Jordaens wraca do domu. – To niezwykłe móc towarzyszyć powrotowi do domu obrazowi tej klasy. Powrót obrazu Jordaensa to jedno z największych wydarzeń, jakie możemy zanotować w dziejach naszych starań o odzyskanie strat wojennych – zaznaczyła. Przypomniała jednak również o niewiarygodnie wielkich stratach jakie poniosła kultura polska w czasie II wojny światowej i o nieustających poszukiwaniach na wschodzie i zachodzie dzieł, które zniknęły. Niestety, jak zaznaczyła, wiadomo, że przeogromna część zbiorów materialnych kultury polskiej zniknęła bezpowrotnie w czasie wojennej pożogi.

Podczas uroczystości przekazania obrazu władzom Muzeum Narodowego we Wrocławiu minister Grzegorz Schetyna podziękował za wysiłek zespołowi ds. restytucji dóbr kultury w MSZ pod kierownictwem prof. Wojciecha Kowalskiego.

Przypomnijmy, że od 1999 roku w Ministerstwie Spraw Zagranicznych działa zespół ds. rewindykacji dóbr kultury pod kierownictwem prof. Kowalskiego. Zadaniem zespołu jest wspieranie wysiłków Polski mających na celu likwidację skutków II wojny światowej w dziedzinie kultury. W pracach tych MSZ współdziała z resortem kultury, które rejestruje straty wojenne i publikuje ich katalogi, a także z innymi kompetentnymi polskimi instytucjami, m. in. muzealnymi, bibliotecznymi oraz archiwalnymi. Przy pomocy polskich służb dyplomatycznych i konsularnych poszukiwane są obiekty utracone w czasie wojny. W przypadku zidentyfikowania konkretnego dzieła zespół przygotowuje stosowny wniosek restytucyjny oraz prowadzi lub koordynuje prace zmierzające do jego zrealizowania. Wszystkie wnioski złożone formalnie do tej pory zakończyły się powrotem cennych obiektów. Zespół prowadzi także rozmowy w sprawie likwidacji skutków wojny w dziedzinie kultury i przygotowuje materiały do tych rozmów. Bieżącej analizie poddawany jest aktualny stan problematyki restytucyjnej w skali światowej. Poprzez czynny udział w konferencjach krajowych i międzynarodowych prowadzi się również działania informacyjne i wyjaśniające politykę Polski w tym zakresie.

W uroczystości przekazania obrazu wrocławskiemu Muzeum Narodowemu uczestniczyli także przedstawiciele władz samorządowych, w tym marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski.

Tomasz Miarecki

Fot. Tomasz Miarecki