sobota, 13 czerwcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Jestem w teatrze…

wpatruję się w scenę i widzę – aktorów i ich talenty, cudowne scenografie, światło, które czaruje, kostiumy, jakie mogłyby każdego z nas zamienić w teatralnego bohatera… No, same cuda! Ale bywa i tak, że owe cuda nagle stają się cudami do kwadratu. Czerwiec to miesiąc ciepły i przyjazny, ofiarowuje nam jednak nie tylko słoneczko…

A co jeszcze? Coś, co znakomicie do rozwijania radości i pogody ducha służy – świetne teatralne spektakle komediowe. Takie, które bawią i uczą radosnego podejścia do świata i siebie. I na takie spektakle zaprasza Wrocławski Teatr Komedia.

Marcia Kash i Doug Hughes „Damski biznes”

Co bym wybrała w czerwcu? Niełatwa decyzja, ale już wiem! Na początek – 6, 7 czerwca. Na komediowej scenie Marcii Kash i Douga Hughesa Damski biznes. To, że aktorzy są przebrani w kostiumy – normalka. Ale jeśli najpierw bohater to mężczyzna, potem – wręcz przeciwnie! Urodziwa dama, przyciąga wzrok trzepotaniem rzęsami, słuch – szelestem jedwabnej sukni? Tak, tak się właśnie dzieje. Gdzie? W Damskim biznesie Marcii Kash – skomplikowana historia dwóch bizneswomenek, które postanowiły spełnić marzenie życia i z rozmachem próbują znaleźć swoje miejsce w ekscytującym i lukratywnym świecie mody, projektując superbieliznę. Jednak świat pełen bielizny, apaszek, modnych butów – a przede wszystkim przystojnych i seksownych modeli – staje się zbyt podejrzany dla ich mężów, panów statecznych i podejrzewających żony o zdradę.

Panie swoje projekty biznesowe przed mężami – wziętym adwokatem i profesorem – ukrywają, ale rzecz na jaw wychodzi i panowie biorą się za śledztwo w sprawie owych podejrzanych damskich działań. Nie zdają sobie jednak sprawy, że w osobliwy sposób sami staną się za chwilę częścią zwariowanej rewii strojów i modowych problemów. Wpadają więc po szyję w zabawne kłopoty, a skutek jest taki, że obaj stać się muszą kobietami, i to w bieliźniano-frywolnej wersji, przepoczwarzając się jeszcze po drodze w… manekiny, co naturalnie powoduje szalone zawirowania, zabawne qui pro quo i mocno zaskakujące zwroty akcji. Damski biznes ma w sobie wiele z Pół żartem, pół serio, klasyki damsko-męskich przebieranek, które bawią, śmieszą i wymagają znakomitego aktorstwa. A to wszystko zespół Wrocławskiego Teatru Komedia zapewnia. Jest tu też nieco prywatne damsko-męskie spojrzenie na sceniczne szaleństwo – przebrani za bieliźniane damy bardzo przystojni panowie (Wojciech Dąbrowski i Paweł Okoński) dodają komedii blasku.

Tak się komediowy czerwiec zacznie… A 19 i 21 czerwca letnie słońce, przed zachodem rozrzucając nad Wrocławiem promienie, będzie radośnie i słonecznie błyszczeć nad WTK – na scenie Nic nie gra dwóch Henrych, Lewisa i Shieldsa, oraz Jonathana Sawyera, gigantyczny przebój, który został uznany za najlepszą komedię na londyńskim West Endzie. Nic nie gra to właściwie metateatr – czyli teatr o teatrze… Oto zespół amatorski z Politechniki (Wrocławskiej, oczywiście, bo tradycja przenoszenia do Wrocławia tego, co WTK na scenie pokazuje, została zachowana i zagra znakomicie!) pod wodzą Reżysera (Pawła Okońskiego) wystawia sztukę w stylu Agathy Christie: dwór angielski, zamordowany Lord (czy ktoś podobny taki), jego Narzeczona, Brat Narzeczonej, Kamerdyner, Brat Lorda i Ogrodnik Artur i – postać oczywiście najważniejsza – Inspektor (Paweł Okoński po raz drugi)… A za kulisami – do czasu! – Inspicjentka… Całe to towarzystwo niezbyt składnie pęta się po scenie. Lord zamordowany, podejrzani – praktycznie wszyscy, Lord Nieboszczyk się kręci, nosze rozpadają, winda się zacina, Pies, który miał grać Psa, znika… Mimo tych wszystkich wpadek opowieść o morderstwie w wyższych angielskich sferach wciąż się – ku rozbawieniu szczerym widzów – toczy. Aktorzy grają aktorów amatorów – nieporadnych, niepozbieranych, stremowanych. To nie jest łatwe. Teatr w teatrze to zawsze sztuka nieprosta, teatr nieporadny w teatrze prawdziwym to sztuka nieprosta bardzo, ale się Komedii udała i to mega się udała…

Czyli czerwiec – i idziemy do WTK. Lipiec bowiem będzie komediowo pusty. Ale oczywiście liczymy na Sierpień z Komedią. Bardzo liczymy!

Anita Tyszkowska