piątek, 3 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Historia wiele ma twarzy

Czas, który mija, to wspomnienia każdego z nas, wspomnienia, które nas budują. Czas, który mija, to historia, wspólna dla wielu pokoleń. Dolny Śląsk tę historię – i osobną, i wspólną dla całego miejsca i czasu – ma niezwykle bogatą.Leżą przede mną dwie książki, obie opowiadają właśnie o dolnośląskiej historii, każda inaczej. Pierwsza to „Powiat milicko-żmigrodzki w perspektywie historycznej” pod redakcją Ireneusza Kowalskiego, druga – „Ocalić od zapomnienia” opracowana przez Justynę Habiak.

„Powiat milicko-żmigrodzki…” to niezwykle drobiazgowo opracowane dzieje bardzo ciekawego i pięknego fragmentu Dolnego Śląska. „Układ książki jest tak skonstruowany, by opowiedzieć dzieje Doliny Baryczy od grodzisk plemiennych i czasów słowiańskich, przez państwo piastowskie, kasztelanię książęco-biskupią, księstwo oleśnickie, państwa stanowe, po utworzenie powiatu milicko-żmigrodzkiego” – pisze we wstępie Ireneusz Kowalski. Brzmi to nieco sucho, ale lektura „Powiatu…” jest pasjonująca! Poznajemy zarys dziejów Stawów Milickich, historię lasów, sposoby funkcjonowania miejscowych instytucji. Dowiadujemy się, jak działała Żmigrodzko-Milicka Kolejka Powiatowa (to lata 1894-1930) i poznajemy wszystkie wsie i miasta (a leżą tu Milicz, Krośnice, Żmigród i Prusice) tego terenu – od średniowiecza do początku XX wieku. Poznajemy też miejscowe legendy, bowiem one bardzo wiele o dziejach tych ziem mówią. To naprawdę fascynująca wędrówka w czasie i przestrzeni – bardzo pomagają w niej historyczne mapy, niezwykle ciekawe zdjęcia i rysunki, które otwierają okno na świat, którego już nie ma. Książka jest świetna – i warto po nią sięgnąć.

„Ocalić od zapomnienia” to – jak głosi podtytuł – „Wspomnienia osób związanych z Chrząstawą”. To także opowieść o fragmencie dolnośląskiej historii. Chrząstawa (Mała i Wielka) to wsie na terenie gminy Czernica, a o powojennych losach swoich i tego miejsca opowiadają ludzie z Chrząstawą związani. Mówią o tym, jak po wojnie na te ziemie przybyli, jak tu wrastali, o tym, jak rodziły się dzieci – nowe pokolenie na nowej dla ich rodziców ziemi, jak powstawały społeczne więzi… Opowiadają o tym, jak wrastali w Chrząstawę. I te opowieści, wsparte krótkimi informacjami o samej wsi, jej parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – bardzo dla rodzenia się i funkcjonowania chrząstawskiej wspólnoty ważnej, o organizacjach pozarządowych tu działających – są bardzo interesującym portretem niewielkiej wspólnoty.

Obie książki opowiadają dzieje Dolnego Śląska. Jedna z perspektywy bardzo szerokiej, druga – bardzo osobistej. Autorzy obu dzieł są dziejami tych terenów zafascynowani.

Ata