poniedziałek, 12 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Historia lekarstwem na małość

Grudniowa, przedświąteczna sobota to pewnie nie najlepszy czas na autorskie spotkania. Tym razem jednak zabrakło miejsc dla wszystkich chętnych, którzy przyszli na spotkanie z Anną Fastnacht-Stupnicką.

Do Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej na wrocławskim Rynku tym razem przyszli ci, którym bliska jest historia Polski i Wrocławia. Tym ciekawsza, że pokazana poprzez historię konkretnych ludzi. Osoby na swój sposób wyjątkowe, nietuzinkowe… Po dziesięciu latach doczekaliśmy się drugiego, uzupełnionego i poprawionego, wydania książki Anny Fastnacht-Stupnickiej „Saga wrocławska. 74 opowieści rodzinne”.

Czym jest ta książka? Autorka mówi, że w opowieściach, które składają się na „Sagę wrocławską”, starała się poprzez ludzkie losy nie tylko przybliżyć historię naszego kraju – dawną i najnowszą – ale i uświadomić, ile jako naród zawdzięczamy polskiej szlachcie i ziemiaństwu (takie pochodzenie ma zdecydowana większość bohaterów książki), jak wiele w to, co mamy, w ten nasz dzisiejszy świat, włożyli ludzie mądrzy, odważni, z charakterem. Wśród bohaterów książki Anny Fastnacht-Stupnickiej są naukowcy, ludzie biznesu, potomkowie wielkich podróżników i dyplomatów, wojskowi, ludzie Kościoła, artyści, dawni właściciele ziemscy… „Saga wrocławska” to opowieści między innymi o Gerliczach, Czartoryskich, Chodkiewiczach, Rzewuskich, Ossowskich, Jędrzejewskich, Zakrzewskich, Tańskich, Tarnowskich, Kopciach, Zamoyskich…

Ta książka to także niezwykłe świadectwo. Jak mówi prof. Andrzej Grodzicki, jeden z bohaterów „Sagi wrocławskiej”, wsłuchiwanie się w „głos dębów” to najlepsza nauka historii. A owymi „dębami” nazywa profesor ludzi, którzy, przeżywszy wiele, potrafią to przekazać następnym pokoleniom. I właśnie w taki sposób zbudowała swoją niezwykłą książkę Anna Fastnacht-Stupnicka, która wsłuchiwała się w ów „głos dębów”. Niestety, bardzo często był to ostatni zapis tego, co można było usłyszeć. Czy potrafimy to wykorzystać?

Obserwując spotkanie autorskie z Anną Fastnacht-Stupnicką, mam nadzieję, że jednak tak. Co prawda może nie od razu, ale ten ważny ślad mądrej przeszłości jest bezcenny. Bez niego nie uda się budować niczego dobrego, sensownego. Ot, chociażby historia Władysława Ossowskiego, nazywanego „Małym Władziem”, bodajże najmłodszego kuriera, aresztowanego w 1940 roku przez NKWD. O tym, że „Władzio” żyje rodzina dowiedziała się po przeszło trzydziestu latach. Do kraju wrócił dopiero w latach dziewięćdziesiątych. Niestety, ta wolna Polska okazała się dla państwa Ossowskich nie do końca miejscem, jakim być powinna…

Jak z tego widać, sama wolność w wymiarze politycznym to nie wszystko. I o tym Anna Fastnacht-Stupnicka pisze w wielu miejscach, wspominając o niezrekompensowanej krzywdzie wielu Polaków. Dlaczego? Bo małość ciągle jest obecna. Zbyt wielu z nas trwa w letargu. Mamy problem z budowaniem wspólnoty. Potrzebujemy silnej tożsamości. A tej bez sięgania do historii nie stworzymy.

• • •

Patronat honorowy nad książką „Saga wrocławska. 74 opowieści rodzinne” objęły: Polskie Towarzystwo Ziemiańskie, Związek Szlachty Polskiej i Śląskie Towarzystwo Genealogiczne. Patronami medialnymi tej publikacji są: „Gmina Polska. Krajowy Przegląd Samorządowy” oraz TVP Historia, Polskie Radio Wrocław, portal historia.org.pl i tygodnik „TeleWizja”.

Damian Bukowiecki