wtorek, 26 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Grębocice: Święto dziękczynienia

Ostatnia niedziela sierpnia była w Grębocicach dniem szczególnym. Mieszkańcy gminy spotkali się, by podziękować za tegoroczne plony i cieszyć się z udanych zbiorów.

Przy dźwiękach Bogurodzicy rozpoczęła się msza święta dziękczynna w grębocickim kościele pw. św. Marcina z Tours. Chwilę później chór przy dźwiękach orkiestr z Kwielic i Grębocic zaintonował: „…Dzięki za Ziemię co rodzi i za wiatr co po polu chodzi / Plon niesiemy plon, Panu Bogu w dom / Dziękujemy za pogodę, gdy wschodziły zboża młode / Plon niesiemy plon, Panu Bogu w dom…”. Wcześniej do kościoła wniesionych zostało 14 dożynkowych wieńców, które stanęły u stóp ołtarza. Przygotowali je rolnicy z całej gminy.

– Chrześcijanin jest człowiekiem wdzięczności. Wie, że za wszystko, co dobre, co pochodzi od Boga, powinien dziękować, wyśpiewać hymn dziękczynienia. Chcemy szczególnie dziękować za plon tegoroczny. Za to wszystko, co dzięki pracy rolników służy każdemu z nas. Chcemy dziękować za tych wszystkich, którzy się trudzą, by nikomu z nas nie zabrakło tego powszedniego chleba – mówił, rozpoczynając liturgię, proboszcz grębocickiej parafii ks. Wojciech Ratajewski. W homilii przypomniał też, że choć chleb pachnie najpiękniej, to cały czas dla wielu go nie wystarcza. – Trzeba być dobrym jak chleb, który leży na stole. Musimy nauczyć się dzielić tym, co mamy. A jednocześnie musimy pamiętać o szacunku dla owoców pracy – mówił ks. Wojciech Ratajewski.

Po uroczystościach w kościele w barwnym korowodzie poświęcone wieńce dożynkowe przeniesiono do pobliskiego parku. Tam odbywała się dalsza część święta plonów. Nie zabrakło występów orkiestr, chórów, zespołów tanecznych. W ogromnej części program artystyczny został przygotowany przez pracowników Gminnego Ośrodka Kultury i Biblioteki. Świecka oprawa dożynek to także wielki wkład pracy kół gospodyń wiejskich z całej gminy.

Oczywiście nie ma dożynek bez starościny i starosty. W tym roku funkcje te pełnili Renata Grębska z Kwielic (wspólnie z mężem Zdzisławem gospodarzy na 75 hektarach) i Wiesław Gierlak z Grębocic (ma 70 swoich hektarów, ale też trochę dzierżawi; w pracy pomagają mu syn Dariusz i żona Elżbieta). To oni Romanowi Jabłońskiemu, gospodarzowi uroczystości i wójtowi Grębocic, przekazali okazały bochen chleba. Potem dary ziemi, chleby z tegorocznej mąki, wręczyli wójtowi delegaci wszystkich sołectw. Pokrojone chleby wójt, wspomagany między innymi przez starostę polkowickiego Marka Tramsia, rozdał wszystkim zgromadzonym.

– Dożynki to wielkie święto wszystkich pracujących na roli. Od XVI wieku utrzymuje się dożynkowy rytuał dziękczynienia za plony. Kontynuujemy tę tradycję, bo chcemy dziękować rolnikom za ich pracę. Chcemy głośno powiedzieć, że ich praca to chleb dla nas wszystkich. A podstawą naszego bezpieczeństwa jest właśnie ten chleb, który wyszedł spod rąk polskiego rolnika – mówił Roman Jabłoński, wójt gminy Grębocice.

Gminne dożynki były też okazją do wzięcia udziału chociażby w konkursie „Smaki dzieciństwa”. Swoje smakołyki – wypieki, przetwory warzywne i owocowe, smalec i wiele innych dóbr tradycyjnego stołu – zgłosiło prawie 50 gospodyń. Była też możliwość wymiany książek (specjalnie przygotowane stoisko), zrobienia pamiątkowych zakupów, udziału w zręcznościowych zabawach (to dla najmłodszych), czy wspólnego biesiadowania. Co prawda trochę przeszkadzał deszcz, ale… (mtm)

(TS)