sobota, 10 październikaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Głubczyce: Polski chleb na polskim stole

Pierwsza sobota września w gminie Głubczyce była wielkim rolniczym świętem. W tym roku na dożynki zaprosiły pięknie udekorowane Bogdanowice.

Święto Plonów rozpoczął przemarsz barwnego korowodu. Rolnicy, uczniowie, przedszkolaki, bardzo liczni goście prowadzeni przez orkiestrę dętą i roztańczone mażoretki Perła przeszli do miejscowego kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Warto zaznaczyć, że świątynia w Bogdanowicach jest też oficjalnym Sanktuarium Maryjnym Ziemi Głubczyckiej. Tutaj znajduje się osiemnastowieczny, słynący łaskami obraz Matki Boskiej Bolesnej, zwanej też Madonną z Monasterzysk (obraz został przywieziony po II wojnie przez polskich przesiedleńców z Kresów Wschodnich).

Kazimierz Bedryj, wiceburmistrz Głubczyc

W progu kościoła starostów tegorocznego Święta Plonów – Paulinę Mazur i Adama Toporowskiego – powitał proboszcz ks. Jerzy Zbigniew Chyłek. Uroczystą dziękczynną mszę świętą rozpoczęła tradycyjna pieśń religijna i dożynkowa:

„Boże! z Twoich rąk żyjemy,

Choć naszymi pracujemy,

Z Ciebie plenność miewa rola,

My zbieramy z Twego pola”.

Po jej odśpiewaniu, już sprzed ołtarza, proboszcz bogdanowickiej parafii powiedział: – Jesteśmy tutaj, by podziękować Bogu i ludziom za dokonane w tym roku zbiory. Często trudno o zbiorach mówić, szczególnie do tych, którzy po pożywienie idą tylko do sklepu. Trudno im zrozumieć, że to wszystko gdzieś tam powstaje, najczęściej na polu, i jest wyrazem wysiłku wielu ludzi, by pokarmu nam nigdy nie zabrakło. Niech Bóg zobaczy nasze szczere serca i nasze szczere dziękczynienie, które chcemy do Niego wspólnie zanosić.

Podczas uroczystości w kościele kapłan odebrał również chleb z rąk starostów dożynek i poświęcił przyniesione do świątyni korony żniwne.

Po mszy świętej ponownie uformował się dożynkowy korowód. Tym razem przeszedł na pobliski stadion, by już tam kontynuować ten radosny dzień. Zgodnie z tradycją to właśnie tam starościna i starosta dożynek przekazali bochen chleba Kazimierzowi Bedryjowi, wiceburmistrzowi Głubczyc. Przekazując ten dar, starosta dożynek Adam Toporowski powiedział: – Stanęliśmy tutaj, by przekazać bochen chleba upieczony z mąki pochodzącej z tegorocznych zbiorów, z ziarna, które własnymi rękami zasialiśmy, pielęgnowaliśmy i zebraliśmy z naszych pól. Mijający rok nie był dla nas łatwy, bo nie na wszystko mamy wpływ. Nauka i technologia dają nam dużo, ale ostateczny egzamin i tak zdajemy przed samą naturą. Ten bochen chleba to dowód tego, że potrafimy połączyć nowoczesną wiedzę z miłością i szacunkiem do ziemi.

Kazimierz Bedryj, wiceburmistrz Głubczyc, podziękował za tradycyjny dar i obiecał, że on i wszyscy odpowiedzialni za gminę będą go dzielić sprawiedliwie. Witając wszystkich zgromadzonych, powiedział również m.in.: – Spotykamy się tutaj, by kultywować tradycję dożynkową. To czas radości i wdzięczności, czas wspólnego świętowania. To jednak przede wszystkim moment, w którym uwaga nas wszystkich zwraca się w kierunku tych, którzy na co dzień dbają, by na naszych stołach nie zabrakło chleba. Drodzy rolnicy, dziękuję za wasz trud, wytrwałość i umiłowanie głubczyckiej ziemi. Wiem, jak ciężka i wymagająca jest praca rolnika. To nie jest zwykły zawód. To jest służba. Dzisiejsza sytuacja w rolnictwie stawia przed wami duże wyzwania. Rosnące koszty produkcji, niepewne warunki rynkowe, zmiany klimatyczne – to wszystko nie ułatwia waszej pracy. Bycie rolnikiem dzisiaj oznacza nie tylko umiejętność uprawy ziemi i hodowli, ale także konieczność adaptowania się do nowych uwarunkowań. Mimo tych trudności ziemia wydała plon. Godny wdzięczności. Niech praca na roli przynosi wam satysfakcję, należny szacunek i godziwe wynagrodzenie.

Na koniec zacytował słowa etnografa i folklorysty Zygmunta Glogera: „Kiedyż to rolnik ma się weselić i Bogu pokłonić, i ziemi błogosławić, i ludziom za pomoc podziękować, jeżeli nie wtedy, gdy pod dach swój zgromadzi owoce mozolnej pracy i zabiegów całorocznych?”.

Do rolników zwrócili się również obecni na dożynkach w Bogusławicach poseł Paweł Masełko i starosta powiatu głubczyckiego Anna Kobierska-Mróz. Dziękując rolnikom, sadownikom, ogrodnikom i pszczelarzom, zwrócili uwagę na to, że to polscy rolnicy są gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego naszego kraju. I dlatego nie tylko warto, ale wręcz trzeba podziękować tym wszystkim, którzy przyczyniają się do tego, że na polskim stole mamy polski chleb.

TMT