niedziela, 16 majaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Głubczyce: Obawy, ostrożności i niezły rzut na taśmę

Rozmowa z Adamem Krupą, burmistrzem Głubczyc

Czas, jak zawsze, mknie niby gepard po sawannie… Niebawem koniec roku, pierwszego roku tej kadencji samorządowej. Jaki pana zdaniem był rok 2019 dla samorządu Głubczyc?

– Uważam, że dla nas był to rok bardzo dobry, ale obawiam się, że będzie to ostatni rok z tych bardzo dobrych, w których udało nam się całkiem sporo zrobić. Z drugiej strony muszę przyznać, że w tym roku niemało udało się nam zrealizować dzięki przysłowiowemu rzutowi na taśmę. Na początku roku ostrożnie podchodziliśmy do naszych planów inwestycyjnych, ale w końcu zrealizowaliśmy jedno duże zadanie inwestycyjne, które przez wiele lat odkładaliśmy, ale w końcu je zrealizowaliśmy.

Jakie?

– Przeprowadziliśmy porządny remont naszej sali widowiskowej w domu kultury, co kosztowało nas ponad 2,5 mln zł. Niestety, na to przedsięwzięcie nie było już żadnych pieniędzy zewnętrznych, dlatego zadanie to zmuszeni byliśmy sfinansować z własnych dochodów budżetowych. Poza tym zaplanowaliśmy duży remont jednej z ulic, który zamierzaliśmy przeprowadzić w ramach programu rozwoju dróg lokalnych, a ponadto zamierzaliśmy wybudować żłobek, który był dla nas priorytetem. Byłem zdecydowany na to, że zrobimy go z naszych środków budżetowych, ale zgłosiliśmy to zadanie do programu „Maluch plus” i – o dziwo – dostaliśmy na tę inwestycję dofinansowanie.

Dlaczego „o dziwo”?

– Mówię tak dlatego, że dość długo trwało, zanim nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu. Stało się to w czerwcu i przyznaję, że przez tydzień zastanawiałem się, czy przystąpić do realizacji tej inwestycji. Czas na wykonanie zadania był bardzo krótki, ale zdecydowaliśmy się przystąpić do prac, także z powodu sporego dofinansowania tej inwestycji wynoszącego ponad 1,2 mln zł. Byliśmy też przygotowani dokumentacyjnie, szybko przeprowadziliśmy przetarg i wyłoniliśmy wykonawcę z naszego terenu. Wprawdzie ta firma po raz pierwszy wykonuje w gminie duże roboty, ale muszę ją pochwalić – na dzisiaj się sprawdza, choć zapewne końcówka prac i finisz robót będzie ekspresowy, ale najważniejsze, że wychodzi na to, iż inwestycja zostanie zrealizowana w terminie. Obiekt ten będzie naprawdę ładny, estetyczny i przede wszystkim funkcjonalny. Rozwiąże problem żłobka w Głubczycach, bowiem z jednej strony będziemy mieli więcej miejsc dla maluchów, a z drugiej będzie to w naszym mieście pierwsza placówka żłobkowo-przedszkolna wybudowana od podstaw z przeznaczeniem tylko na tę funkcję. Wprawdzie żłobek jest u nas w Przedszkolu nr 3, na piętrze, ale sądzę, że nie spełnia to standardów i na dzisiejsze czasy jest to z różnych względów nie do przyjęcia – także z powodu bezpieczeństwa. Chcę też podkreślić, że w Głubczycach mamy trzy przedszkola – także jedno prywatne – więc nie było i nie ma u nas problemu z miejscami dla dzieci. Trzeba również zdać sobie sprawę z tego, że te trzy obiekty, w których znajdują się nasze przedszkola, to budynki, które po wojnie były przystosowywane do funkcji przedszkolnych. Były to po prostu ładniejsze wille czy domy, które zostały zaadaptowane na przedszkola i siłą rzeczy nie do końca spełniają funkcji placówek oświatowych tego typu z prawdziwego zdarzenia. A teraz zaprojektowano po raz pierwszy parterowy budynek, gdzie jest łatwy dostęp i spełnione są warunki bezpieczeństwa. Mamy zatem powód do dumy, że udało się to przeprowadzić, otrzymać dofinansowanie i będzie fajny żłobek dla najmłodszych mieszkańców Głubczyc, a to postawiliśmy sobie za jeden z głównych celów jeszcze w ubiegłej kadencji. Poza tym – i też należy powiedzieć: o dziwo – otrzymaliśmy 60 proc. dofinansowania do remontu ul. Kozielskiej. To 1,4 mln zł, ale zagwozdkę mamy jeszcze większą.

Dlaczego?

– Ponieważ wszystko rozstrzygnęło się w październiku – 7 października podpisaliśmy umowę, ale byliśmy dobrze przygotowani na wszystkie przeciwności. Liczymy, że inwestycja zostanie realizowana, tym bardziej że jest pewna możliwość przesunięcia terminu, ale do końca roku musimy na tę inwestycję wydać pieniądze budżetowe i jest to prawie 1,4 mln zł. To jest zasadnicze utrudnienie i swoisty ból głowy. Poza tym w tym roku wyremontowaliśmy kilka mniejszych ulic, położyliśmy nowe nawierzchnie i chodniki oraz przeprowadziliśmy dużo remontów uliczek na wsiach w ramach funduszu sołeckiego, który cały czas nam rośnie. Udało się przekonać sporą liczbę sołtysów, że jeżeli przeznaczą część tego funduszu na remonty dróg, to my dołożymy im na te zadania drugie tyle. Niewielkie to zadania, ale przeprowadzane systematycznie i w niektórych wioskach doprowadziły do tego, iż usunięto wieloletnie bolączki, np. z dojazdem do niektórych posesji i bocznych dróg.

Jak zawsze w pierwszym roku nowej kadencji, był to okres – używając kolokwializmu – docierania się władz Głubczyc z nową radą gminy.

– Nasza współpraca moim zdaniem jest nie najgorsza. Ugrupowanie, z którego ubiegałem się o burmistrzowanie ma w radzie większość, ale tam, gdzie uwagi są sensowne, trzeba i warto je uwzględniać. Poza tym uważam, iż politykowanie powinno się zostawiać poza urzędem lub przed wejściem na salę obrad rady. Zarówno ja, jak i moi współpracownicy oraz radni jesteśmy po to, aby jak najmądrzej wydać nasze pieniądze i coś dobrego zrobić na rzecz całej naszej głubczyckiej społeczności. Warto też zdać sobie sprawę z tego, że przy naszych budżetach są problemy, które trudno jest nam rozwiązać i często zmuszeni jesteśmy stosować zasadę realizowania tego, co jest najpilniejsze. Z drugiej jednak strony – patrząc z perspektywy tych lat, kiedy ja jestem w samorządzie – to te główne problemy mamy już za sobą, choć oczekiwania mieszkańców dotyczące np. polepszenia komfortu życia są coraz większe.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Atrakcyjne tereny inwestycyjne w Głubczycach zlokalizowane są nieopodal obwodnicy miasta i przeznaczone są pod działalność przemysłową i usługową – to rzemiosło, usługi publiczne i techniczne, handel, gastronomia, sport i kultura. Dopuszcza się lokalizację funkcji mieszkaniowej związanej z prowadzoną działalnością usługową, obiekty zaplecza technicznego, garaże, budynki gospodarcze i magazyny. Możliwa jest zabudowa produkcyjno-usługowa, przy jednoczesnym zakazie lokalizacji zakładów stwarzających zagrożenie dla życia ludzi, zakładów o zwiększonym ryzyku występowania poważnych awarii, składowisk odpadów, przeładunku i dystrybucji materiałów ropopochodnych.