niedziela, 29 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Głubczyce: Nie zrezygnujemy z żadnych dotacji

Rozmowa z burmistrzem Głubczyc ADAMEM KRUPĄ

Dostał pan dzisiaj miły i osobisty list z ogarniętej wojną Ukrainy, ze Złoczowa położonego w obwodzie lwowskim.

– Z tego obwodu pochodzą moi rodzice, w Złoczowie byliśmy ze dwa razy, ale mera – od którego dostałem ten list – niestety nie poznałem. Teraz muszę odpowiedzieć na ten list, z którego wynika, jak ciężko jest im teraz żyć. Mer przesłał życzenia świąteczne i noworoczne, i podziękował za opiekę nad jego rodakami, którzy przebywają na terenie naszej gminy. Może zaproszę go do nas.

Adam Krupa

Budżet Głubczyc już uchwalony…

– …znaczną większością głosów, większych problemów nie było, choć pojawiły się pytania dotyczące niektórych wydatków takiej czy innej inwestycji.

Jaki jest to budżet?

– Nie jest zbyt rozbudowany pod względem inwestycyjnym. Gdyby popatrzeć jedynie na same liczby, wygląda całkiem nieźle, ponieważ zaplanowaliśmy wydać 18 mln zł na inwestycje. Ale prawda jest taka, że jedna inwestycja – czyli zamek w Grobnikach – pochłonie 14 mln zł, więc pozostałe zadania mocno okroiliśmy. W zasadzie nie dysponujemy żadnym zapasem finansowym na wypadek tego, co ewentualnie może pojawić się na froncie inwestycyjnym – czyli np. jakieś zadania w nowej transzy Polskiego Ładu, z Rządowego Funduszu Dróg Samorządowych. Choć zawsze można poprzesuwać środki finansowe w budżecie lub podeprzeć się kredytem. Jedno jest pewne – nie zrezygnujemy z żadnej dotacji finansowej. Pragnę podkreślić, że od kiedy jestem burmistrzem Głubczyc, takiego budżetu gminy jeszcze nie miałem… To budżet obarczony zmartwieniem, jak poradzić sobie z bieżącymi wydatkami.

Po pierwszym kwartale samorządowcy będą wiedzieć więcej.

– Ale do tej pory nie wiemy, ile będziemy płacić za gaz, toczą się negocjacje, a dla nas ważne jest, czy zwyżka kosztów będzie czterokrotna, czy na przykład ośmiokrotna. Do naszego samorządu docierają różne negatywne informacje, i to z gazetowych łamów dowiadujemy się, co ewentualnie może nas czekać.

Nie chce mi się wierzyć, że w tym roku – poza renowacją zamku w Grobnikach – nic więcej nie zrobicie w sferze inwestycyjnej.

– Rzeczywiście, w planie mamy zrealizowanie kilku mniejszych inwestycji drogowych i – choć ten rok, a w zasadzie półtora roku, to okres przedwyborczy – zaplanowaliśmy remont drugiego budynku naszego głubczyckiego urzędu wraz z jego otoczeniem, co może nie być zbyt popularne. Musimy przeprowadzić to zadanie z budżetu naszej gminy, ale trzeba to zrobić, bowiem budynek, w którym mieści się urząd stanu cywilnego, jest obiektem pięknym i zabytkowym, lecz – używając kolokwializmu – już się trochę sypie, więc trzeba o niego zadbać, by wyglądał jak należy. Wiąże się to ze sporymi kosztami, bowiem dzisiaj jakakolwiek robota budowlana opiewa zazwyczaj na kilkaset tysięcy złotych. Ale chciałbym to przeprowadzić, aby nasz urząd po prostu wyglądał tak jak należy, i tak jak ja to sobie wyobrażam.

Głubczyce, siedziba samorządu

Jak wam idzie handel węglem?

– Bardzo dobrze! Gdyby nie było zwłoki z winy rządzących i gdyby od razu – po słusznym zatrzymaniu przez premiera Morawieckiego importu węgla z Rosji – rząd zajął się sprowadzaniem węgla z innych krajów, to nie byłoby takich problemów. Nie było też porządnej kalkulacji dotyczącej tego, ile tak naprawdę mamy tego węgla w kraju i ile potrzebujemy go importować. Ponadto rząd, gdy nie dogadał się z przedsiębiorcami, winien szybko przekazać sprawę samorządom. Działoby się to latem i nie byłoby wtedy żadnego większego problemu, ponieważ samorządy miałyby czas przygotować się do tego nowego dla nich wyzwania. A tak podpisaliśmy umowę gdzieś 15 listopada z Polską Grupą Górniczą, ale pierwsza dostawa węgla dotarła do nas 7 grudnia.

Całe szczęście, że polskie zimy teraz już nie tak straszne…

– …ale była u nas prawdziwa i porządna zima, choć tylko przez tydzień. Oceniam, że handel węglem zorganizowaliśmy bardzo sprawnie, płaci się za opał i załatwia wszystkie sprawy w naszym miejskim urzędzie. Zajmuje się tym dwójka pracowników, a jak trzeba, to ktoś jeszcze przychodzi im z pomocą. Umawiamy się telefonicznie z mieszkańcami i nie ma żadnych kolejek – ludzie przychodzą w uzgodnionych godzinach, a później idą do wynajętego przez nas składu. W miarę dostaw węgla, na bieżąco dystrybuujemy go do mieszkańców. Pod koniec ubiegłego roku mieliśmy trochę problemów, bowiem dostarczono nam więcej węgla, a tu święta i Nowy Rok i niedużo węgla w składzie zostało. Poszło nam tak dobrze, bowiem nasza gmina ma swoją spółkę komunalną, która mogła się tym zająć, mieliśmy też wolny plac ogrodzony i oświetlony, przygotowany pod sprzedaż węgla, gdzie stała też waga. Nie mówiąc już o tym, że dostaliśmy dobry węgiel z polskich kopalni i nie ma do tej pory żadnych problemów z jego jakością. To po prostu idzie bez żadnych zatorów.

Co panu dzisiaj najbardziej przeszkadza w zarządzaniu gminą?

– Najbardziej martwi mnie brak pieniędzy, niepewność i brak perspektywy oraz stabilności finansowej. Wcześniej zawsze stawialiśmy sobie jakiś ważny cel przyszłościowy, do którego konsekwentnie dążyliśmy. Trzeba było zgromadzić na to fundusze lub znaleźć je na zewnątrz. Zawsze też zostawialiśmy sobie jakąś finansową rezerwę, na sprawy pojawiające się nagle. Dzisiaj kluczowe pytanie brzmi, czy bieżącymi dochodami jesteśmy w stanie wyrównać bieżące wydatki. To jest największy samorządowy problem, który zakłóca myślenie perspektywiczne. Zatem po co mamy planować jakieś poważne inwestycje, skoro nie wiemy, czy uda nam się zbilansować budżet gminy – czy starczy nam na płace, media i podstawowe statutowe zadania.

Rozmawiał Sławomir Grymin

UWAGA INWESTORZY!!!

Gmina Głubczyce dysponuje atrakcyjnymi terenami inwestycyjnymi zlokalizowanymi nieopodal obwodnicy miasta, które przeznaczone są pod działalność przemysłową i usługową – rzemiosło, usługi publiczne i techniczne, handel, gastronomię, sport i kulturę. Warto podkreślić, że dopuszcza się lokalizację funkcji mieszkaniowej związanej z prowadzoną działalnością usługową, obiekty zaplecza technicznego, garaże, budynki gospodarcze i magazyny. Możliwa jest zabudowa produkcyjno-usługowa przy jednoczesnym zakazie lokalizacji zakładów stwarzających zagrożenie dla życia ludzi, zakładów o zwiększonym ryzyku występowania poważnych awarii, składowisk odpadów, przeładunku i dystrybucji materiałów ropopochodnych.