Krajowy Przegląd Samorządowy

Głubczyce: Jest wiele niewiadomych…

Rozmowa z Adamem Krupą, burmistrzem Głubczyc

W lutowym wydaniu miesięcznika „Gmina Polska” pytam prawie wszystkich moich rozmówców o reperkusje tego, co się wydarzyło 13 stycznia w Gdańsku. Nie chodzi mi absolutnie o polityczny wydźwięk zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza, ale o to, czy ta tragedia zmieni w jakiś sposób samorząd i ludzi w nim pracujących. Czy włodarze polskich gmin w dalszym ciągu będą tak chętnie spotykać się z ludźmi? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że na przykład pan spotyka się z mieszkańcami w asyście ochroniarzy lub nosi pan przy sobie rewolwer, choć osobiście jestem pewien, iż po tym, co się wydarzyło 13 stycznia, część wójtów, burmistrzów i prezydentów miast wystąpi o pozwolenie na posiadanie broni palnej.

Adam Krupa
Adam Krupa

– Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to, jaki wpływ na polski samorząd będzie miało zabójstwo prezydenta Gdańska, choć zapewne w większych miastach część samorządowców będzie się zastanawiać, jak siebie chronić. Ta tragedia – moim zdaniem – nie ma żadnych politycznych aspektów, a szaleniec może pojawić się na naszej drodze zawsze i każdy może ponieść uszczerbek na zdrowiu. Tak jest w każdym zawodzie – i może dotyczyć to zarówno lekarza, jak i księdza, urzędnika czy policjanta. A co do mnie, to nie wyobrażam sobie, że chodzę po mieście z pistoletem w kaburze albo z ochroną, na którą nawiasem mówiąc nie miałbym pieniędzy, aby ją zatrudnić. Nie mam też zamiaru zmieniać swoich zwyczajów i ograniczać kontakty z mieszkańcami, bowiem to, że chodzę po mieście i rozmawiam z ludźmi, uważam za swoją wielką przyjemność, ogromny przywilej i jeden z moich największych życiowych sukcesów. Raz, że przez tyle lat nie opatrzyłem się jeszcze ludziom, a dwa, że mogę sobie spokojnie chodzić po ulicach Głubczyc, mimo że czasami podejmuję przecież kroki nie do końca popularne i nie wszystkim mogę pomóc, ale zawsze staram się znaleźć z ludźmi wspólny język. Przez prawie dwadzieścia lat, które jestem w samorządzie – z przerwami na dyrektorowanie i posłowanie – nie zdarzyła mi się nawet jedna agresywna rozmowa, ale po tym, co się stało, mam nadzieję, że policja i sądy będą odpowiednio reagować na przejawy agresji. W Głubczycach mieliśmy takie zdarzenie, gdzie jeden z mężczyzn straszył pracownice w OPS-ie, przy czym reakcja służb była nijaka i – moim zdaniem – niewystarczająca.

Dzisiaj w Głubczycach piękna zima, 12 stopni poniżej zera i dużo śniegu. Jaki jest początek roku 2019? Czy wszystko układa się po myśli waszego samorządu?

– Nasz tegoroczny budżet nie jest rewelacyjny, choć oczywiście wyważony, ale wiele mamy jeszcze niewiadomych i nie jesteśmy do końca wszystkiego pewni. Pierwsze przetargi rozstrzygnięte będą na początku lutego i wtedy zobaczymy, jaki jest poziom cen.

W ubiegłym roku z przetargami łatwo nie było…

– …i ceny były bardzo wysokie oraz napotykaliśmy problemy ze znalezieniem wykonawców. Niestety, podrożały asfalt, tłuczeń, podbudowa i robocizna i nie możemy spodziewać się jakichś znacznych obniżek cen, a ponadto wszystkie firmy borykają się z brakiem ludzi do pracy, i to nie tylko w wielkich miastach, ale także w takich gminach jak Głubczyce. To automatycznie wymusza podwyżki płac, co kształtuje także ceny usług. Nie wiemy również, jakie będą działania rządu, protestują i domagają się podwyżek płac nauczyciele, a jeśli w budżecie państwa są tylko dwie trzecie środków finansowych na zaspokojenie tych niewielkich nauczycielskich roszczeń, to pewnie tę jedną trzecią pieniędzy – jak zwykle – będą musiały dorzucić samorządy…

– …które na pewno nie będą się do tego kwapiły…

– …ale do wielu spraw się nie kwapimy, lecz ostatnio przeczytałem bulwersującą opinię minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej o tym, że w zasadzie to samorządowcy decydują o płacach nauczycieli, co jest ewidentną nieprawdą. A dochodzą do tych niewiadomych podwyżki cen energii elektrycznej, które po prostu są i pokażę to naszym mieszkańcom na podstawie faktur. Nasze ostatnie grudniowe faktury za oświetlenie uliczne były dwa razy wyższe niż w roku poprzednim. Wprawdzie od 1 stycznia mają być zwracane nadpłaty, ale jestem ciekaw, jak to z tym będzie. Jeśli nie zostanie to zrealizowane, to nasza gmina nie ma pieniędzy zaplanowanych w budżecie właśnie na to. W takim przypadku budżet będziemy musieli modyfikować i skądś te pieniądze zabrać – najprawdopodobniej ze środków na inwestycje i remonty. To są niewiadome, których nie jesteśmy w stanie dzisiaj przewidzieć, co pewnie dotyka większość samorządów. A pewne jest tylko to, że będziemy musieli niezwłocznie wymienić oświetlenie sodowe na ledowe i poszukamy finansowych środków zewnętrznych na tworzenie na naszym terenie rozproszonej energii odnawialnej, na bazie ogniw fotowoltaicznych. Mamy sporo dachów i moglibyśmy zainstalować miejscowe, kilkudziesięciowatowe instalacje, które z powodzeniem zasilałyby nasze obiekty użyteczności publicznej – m.in. szkoły i przedszkola. Oczywiście potrzebne są na to środki finansowe, ale w ciągu kilku lat koszty instalowania jednego kilowata znacznie się obniżyły – z 8 tys. zł do 3,5 tys. zł brutto – i przy dzisiejszych cenach energii opłaca się zainstalować fotowoltaikę nawet bez zewnętrznych dotacji. Cała bowiem inwestycja zwróci się za kilka lat. Myślę, że innego wyjścia nie mamy.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Głubczyce dysponują atrakcyjnymi terenami inwestycyjnymi, które powinny zainteresować najbardziej nawet wybrednych inwestorów. Obszar ten zlokalizowany jest na obrzeżach miasta, nieopodal obwodnicy Głubczyc, a w planie zagospodarowania przestrzennego przewidziano przeznaczenie tych terenów przede wszystkim pod działalność przemysłową i usługową – rzemiosło, usługi publiczne, handel, gastronomię, usługi techniczne, sport i kulturę. Ponadto dopuszcza się lokalizację funkcji mieszkaniowej związanej z prowadzoną działalnością usługową, obiekty zaplecza technicznego, garaże, budynki gospodarcze i magazyny. Możliwa jest także zabudowa produkcyjna, składy magazynowe, w tym zabudowa produkcyjno-usługowa, przy jednoczesnym zakazie lokalizacji zakładów stwarzających zagrożenia dla życia ludzi, zakładów o zwiększonym ryzyku występowania poważnych awarii, składowisk odpadów, przeładunku i dystrybucji materiałów ropopochodnych.