poniedziałek, 17 czerwcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Emerytura: jak i skąd?

Najnowszy raport Goldman Sachs TFI „Dodatkowa emerytura i ulga z tytułu IKZE” pokazuje, że 54 proc. Polaków myśli o dodatkowej emeryturze, ale tylko 31 proc. z nich ma produkty emerytalne. Zaledwie 3 proc. badanych twierdzi, że korzysta z ulgi podatkowej związanej z inwestowaniem poprzez IKZE. Co piąty Polak uważa zaś, że będzie musiał pracować do końca życia.

Celem badania było sprawdzenie podejścia i oczekiwań Polaków do gromadzenia środków finansowych na przyszłą, dodatkową emeryturę. Badanie miało również na celu sprawdzenie, co Polacy wiedzą o istniejących ulgach podatkowych i inwestowaniu na dodatkową emeryturę poprzez IKZE.

Jak Polacy budują zaplecze finansowe na jesień życia?

Jak wynika z badania przeprowadzonego na potrzeby raportu, jedynie nieco ponad połowa Polaków (54 proc.) myśli o przyszłej dodatkowej emeryturze. Respondenci, którzy myślą o dodatkowym świadczeniu chcą głównie oszczędzać (49 proc.), inwestować (32 proc.), albo korzystać z produktów emerytalnych (31 proc.). Z kolei 21 proc. respondentów uważa, że będzie pracować do końca życia, podczas gdy 25 proc. zdaje się tylko na to, co wypłaci państwowy ubezpieczyciel.

Wśród jednej trzeciej badanych, którzy jako swój sposób na dodatkową emeryturę wskazują inwestycje, najwięcej inwestuje w nieruchomości, w ziemię i akcje spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych (po 9 proc. wskazań). Nieco rzadziej respondenci wybierają złoto i fundusze inwestycyjne (po 7 proc.).

Korzystanie z produktów emerytalnych deklaruje 31 proc. badanych, Najczęściej wymieniają PPK (16 proc.), indywidualne ubezpieczenie emerytalne (9 proc.) oraz IKE (7 proc.). Zaledwie 6 proc. Polaków deklaruje, że korzysta
z IKZE.

Jaka dodatkowa emerytura?

Ponad połowa badanych zadowoliłaby się kwotą od 1 tys. zł do 3 tys. zł dodatkowej emerytury. Jednak co piąty oczekiwałby dodatkowych miesięcznych wpływów w wysokości 4 tys. zł. By otrzymać coś więcej niż emerytura z ZUS, większość ankietowanych (prawie 60 proc.) gotowa jest odkładać miesięcznie nie więcej niż 500 zł. Możliwość przeznaczania na dodatkową emeryturę ponad 1 tys. zł deklaruje jedynie 14 proc. Polaków, zaś 8 proc. twierdzi, że w ogóle nie ma takiej możliwości, a 4 proc. w ogóle nie chce tego robić.

Co Polacy wiedzą o IKZE?

Badanie wykazało, że tylko co trzeci Polak potrafi poprawnie rozszyfrować skrót IKZE. Spośród tych, którzy inwestują z wykorzystaniem tego ustawowego, prywatnego konta emerytalnego aż 36 proc. nie korzysta z przysługującej im corocznej ulgi podatkowej. Badanie jednocześnie pokazuje niską świadomość dostępności ulg podatkowych – najczęściej wskazywane były ulga na dziecko i na internet, pozostałe były wskazywane zdecydowanie rzadziej.

Według badania, z ulgi podatkowej związanej z IKZE korzysta zaledwie 3 proc. Polaków. Podatku nie pomniejsza nawet co trzeci posiadacz takiego konta. Polacy każdego roku rezygnują z korzyści podatkowych rzędu nawet kilku tysięcy złotych. W zaokrągleniu to nawet 3 tys. zł rocznie dla osób pracujących na etacie, a w przypadku osób na działalności gospodarczej może to być nawet 4,5 tys. zł rocznie. Takie pieniądze, zainwestowane ponownie w IKZE, mogłyby istotnie powiększyć przyszłą emeryturę – podsumowuje Radosław Sosna, Executive Director, Head of CX & Sales w Goldman Sachs TFI.

Kim jest typowy posiadacz IKZE?

Z badania wynika, że typowy posiadacz IKZE to zwykle mężczyzna (niewielka przewaga nad kobietami), będący w związku z małżeńskim i mający ponadprzeciętne dochody (powyżej 8 tys. zł netto), osiągane głównie dzięki pracy na etacie. Z myślą o dodatkowej emeryturze aktywnie inwestuje, nawet znaczne kwoty. Ma wyższy niż przeciętny poziom świadomości limitów wpłat na IKZE oraz wysokości ulg podatkowych z tytułu inwestycji emerytalnych.

(gstfi)