Krajowy Przegląd Samorządowy

Dzień, w którym…

porwano papieża! Takiego dnia oczywiście historia nie zna, ale znają ten dzień miłośnicy teatru w 42 krajach. Dzień, w którym porwano papieża jest jedną z najlepszych sztuk Joao Bethencourta, która dotychczas została zrealizowana w teatrach w 42 krajach, szczególne uznanie zyskując w Niemczech, Francji, Hiszpanii i Holandii.

Czterdziestym trzecim krajem, gdzie dokona się porwanie papieża, będzie Polska, a niezwykła historia porwania głowy Kościoła przez nowojorskiego taksówkarza żydowskiego pochodzenia znajdzie się na trzech scenach, bowiem Dzień, w którym porwano papieża jest koprodukcją Wrocławskiego Teatru Komedia, Kujawsko-Pomorskiego Impresaryjnego Teatru Muzycznego w Toruniu oraz Ślężańskiego Ośrodka Kultury i Sportu w Sobótce. Tam, w niedawno otwartym Słowiańskim Regionalnym Centrum Kultury, 19 i 20 stycznia papież zostanie porwany po raz pierwszy…

– To świetne miejsce – podkreśla Paweł Okoński, który gra jedną z głównych ról w Dniu, w którym porwano papieża. – Pełne życia, fantastycznych pomysłów, a z naszym teatrem związane tym, że spektakl WTK Nic nie gra w październiku 2018 roku graliśmy na otwarcie Centrum.

Dwóch różnych ludzi: papież, najwyższy dostojnik Kościoła rzymskokatolickiego, urzędujący w murach Watykanu, wzbudzający respekt na całym świecie, a przede wszystkim wyrocznia moralna dla setek milionów ludzi, a z drugiej strony zwykły żydowski taksówkarz z Nowego Jorku, ojciec rodziny, wiodący normalne życie. Papież Albert IV i Sam Leibowitz. Wydawałoby się, że tego typu konfrontacja z góry skazana jest na porażkę, a jednak… – ta zapowiedź przekazana przez przygotowujących spektakl przepowiada bardzo bogaty wachlarz teatralnych możliwości. To komedia z przesłaniem, w której obok scen rodem z farsy a nawet slapsticku współistnieją sceny refleksyjne, dające do myślenia. Spektakl reżyseruje wybitny izraelski reżyser, dramatopisarz i tłumacz o polskich korzeniach – Avishai Milstein, umiejący poprzez osobiste doświadczenia i inteligentną wrażliwość na otaczający nas wieloreligijny świat znaleźć wspólny, łączący wszystkich, humanistyczny mianownik – prawdę, miłość, tolerancję i mądrość. Oraz szczery śmiech, który łączy nas wszystkich jak mało co innego na świecie, jeśli oczywiście jest szczery. Bronić prawdy, miłości i pokoju na świecie to zadanie dla wszystkich, którzy odrzucają maski, powierzchowność i ulotność galopującej cywilizacji. To zadanie dla papieży, taksówkarzy, żon, dzieci, rabinów i kardynałów. To zadanie dla nas wszystkich.

Jak to teatralne skomplikowanie wyglądać będzie na trzech polskich scenach? Na razie trwają próby. Pierwsze spektakle na scenie Wrocławskiego Teatru Komedia odbędą się 7 i 8 lutego.

– To będą spektakle przedpremierowe – podkreśla Paweł Okoński. – Takie na dogranie się, rozkręcenie. A wrocławska premiera odbędzie się pod koniec marca.

Paweł Okoński zagra Sama Leibowitza – taksówkarza, który porywa papieża. – Ja jestem znakomitym taksówkarzem! – śmieje się aktor. – Doskonale wiem, jak prowadzić taksówkę, ostatecznie dwa razy już taksówkarzem byłem – w Mayday i Mayday 2. Jasne, wtedy nie woziłem papieża, ale doświadczenie taksiarskie mam bogate i wiem, jak prowadzić taksówkę z takim pasażerem!

Dzień, w którym porwano papieża zapowiada się więc jako połączenie zabawy i refleksji. A takie połączenia zawsze warte są poznania…

Ata, Materiał WTK

Realizatorzy: przekład – Anna Wołek, reżyseria – Avishai Milstein, scenografia – Wojciech Stefaniak, współpraca scenograficzna – Tomasz Okoński, kostiumy – Maria Duffek-Bartoszewska, wideo – Tomasz Wollf, realizacja dźwięku i nagrania – Paweł Dobosz, realizacja świateł – Alicja Pietrucka, asystent reżysera – Katarzyna Baraniecka.

Obsada: Paweł Okoński, Radosław Smużny, Justyna Kacprzycka, Bartosz Sudak, Katarzyna Baraniecka, Anna Wicka, Włodzimierz Matuszak, Radosław Kasiukiewicz, Mikołaj Niakas.