Krajowy Przegląd Samorządowy

Długołęka: Pomaganie jest fajne!

Gminni Aktywiści i Służby Ratownicze Długołęka to dwie nowe inicjatywy w gminie Długołęka, powstałe z potrzeby serca, pasji i niesienia pomocy drugiemu człowiekowi.

Jesteśmy grupą mieszkańców, którzy chcą zrobić coś dla swoich miejscowości, dla naszej gminy – piszą o sobie Gminni Aktywiści, czyli 11-osobowa grupa ludzi, w której jest trójka sołtysów, a także działacze społeczni znani w gminie Długołęka od lat. Biorą sprawy w swoje ręce, nie oglądając się na innych i sprawia im to dużo radości. – Chcielibyśmy, żeby nasza społeczność była lepiej zintegrowana, żebyśmy ze sobą współdziałali, pomagali przy wspólnych projektach społecznych, a kiedy trzeba, zdrowo rywalizowali – dodają.

Ostatnio Gminni Aktywiści angażowali się w pomoc pogorzelcom z Rakowa, którzy zostali bez dachu nad głową – organizowali zbiórkę potrzebnych rzeczy, a potem ich transport do poszkodowanych. Jednym słowem ogarniali logistycznie te kwestie, które dla innych ludzi – chcących przekazać potrzebującym odzież, meble czy sprzęt AGD – były trudne.

Działalność Gminnych Aktywistów, którzy skrzyknęli się dzięki projektowi Fundacji Manufaktura Inicjatyw pn. „Szkoła liderów-animatorów”, wspiera Urząd Gminy Długołęka.

Ratownicy na jednośladach

Niesienie pomocy innym to cel, który przyświeca również ratownikom-wolontariuszom, udzielającym pierwszej pomocy przedmedycznej. Ich znakiem rozpoznawczym są motocykle, które pozwalają dotrzeć na miejsce wypadku szybciej niż karetka. – Ludzki los nigdy nie był nam obojętny, każdy z nas udzielał się w innych fundacjach ratowniczych lub pracował w pogotowiu ratunkowym. Od kiedy zamieszkaliśmy w gminie Długołęka, zapragnęliśmy pomagać lokalnie i tak powstały Służby Ratownicze Długołęka – opowiada Adam Florek, jeden z założycieli fundacji, która docelowo będzie zajmować się działaniami poszukiwawczo-ratowniczymi.

Obecnie wolontariusze skupiają się na szkoleniu innych, bo jak podkreślają, najlepszym ratownikiem jest zawsze świadek wypadku – może działać natychmiast. Służby ratownicze muszą zakupić jeszcze ambulans oraz kompletny sprzęt poszukiwawczy, by stać się w pełni profesjonalną jednostką. – Wierzę, że damy radę, bo mamy wsparcie w gminie, w ludziach o wielkich sercach i naszych znajomych – dodaje Adam Florek.

Agnieszka Boruta

Wydział Promocji Gminy i Współpracy z Zagranicą