sobota, 17 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Czuję się przede wszystkim muzykiem

O początkach działalności dyrygenckiej, o fascynacji muzyką dawną i o współpracy z różnymi typami orkiestr opowiada ANDRZEJ KOSENDIAK, dyrektor Narodowego Forum Muzyki.

Jak wspomina pan swój debiut dyrygencki?

Andrzej Kosendiak
Andrzej Kosendiak

– Nie pamiętam tego dnia i nie wiem, kiedy to mogło być, ale na pewno dawno temu. Do dyrygentury nie wchodziłem w sposób spektakularny. Zaczynałem od prowadzenia niewielkich zespołów. Zazwyczaj było tak, że przygotowywałem jakiś program i przy okazji okazywało się, że podczas wykonania lepiej byłoby, gdyby ktoś poprowadził muzyków. To nie było tak, że nagle jako młody człowiek stanąłem przed orkiestrą symfoniczną. Działo się to stopniowo i trudno mi wyodrębnić jakiś moment, o którym mógłbym powiedzieć, że był moim debiutem.

Pana zainteresowania koncentrują się głównie wokół muzyki dawnej. Co takiego pan w niej odnajduje?

– To nie do końca jest tak, że interesuję się wyłącznie dawną twórczością. Od zawsze fascynowała mnie muzyka wielu epok, natomiast stało się tak, że spora część mojej aktywności artystycznej już od dłuższego czasu jest związana z wykonawstwem muzyki dawnej. Myślę, że na początku przeważyły względy praktyczne. Zaczynałem od prowadzenia niewielkich zespołów, a małe składy są domeną wcześniejszych epok. Natomiast XIX wiek to już muzyka symfoniczna, chóralna – przeznaczona na duże obsady. Możliwość dyrygowania mniejszymi zespołami sprawiła, że początkowo zajmowałem się także muzyką współczesną, ale ostatecznie przeważyła dawna twórczość. Mocno mnie to wciągnęło, ponieważ w czasach, kiedy zaczynałem, mnóstwo rzeczy w tym temacie było jeszcze do poznania. Dopiero dzisiaj wiele dzieł przypominanych jest na nowo, odkrywamy dla siebie także techniki wykonawcze oraz stylistykę dawnych epok. Paradoksalnie muzyka dawna okazała się pod wieloma względami zupełnie nowa. Jest to obszar umożliwiający bardzo oryginalne działania.

Jak przez lata zmienił się stan naszej wiedzy na temat polskiej muzyki dawnej? Czy dużo jest tu jeszcze do odkrycia?

– Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, co pokrywa się z moją aktywnością zawodową, dokonała się w tym zakresie prawdziwa rewolucja. Choć zawsze będziemy wdzięczni muzykologom dawnej generacji, którzy położyli podwaliny pod wiedzę o naszej muzycznej przeszłości. Jednocześnie bardzo poszerzył się stan wiedzy o praktykach wykonawczych dawnych epok. Jest tu też pewna bariera: w czasie wojen Polska utraciła bardzo wiele zasobów archiwalnych w postaci nut i bibliotek, więc nasza sytuacja jest odmienna od tej w innych krajach, w których one przetrwały i wciąż można wydobywać z nich skarby. Pomimo tego zdarza się, że pozyskujemy nowe dzieła. Odkrywanie dotyczy też jednak tych wszystkich aspektów, które są związane z praktyką wykonawczą i ze zderzaniem jej z naszą współczesną wrażliwością.

Dyryguje pan zarówno orkiestrami symfonicznymi grającymi na współczesnych instrumentach, jak i małymi zespołami zajmującymi się wykonawstwem historycznym. Jaka jest różnica w pracy z tak różnymi orkiestrami?

– Różnica pomiędzy dyrygowaniem tymi dwoma typami zespołów jest dość spora. Muzycy orkiestry oczekują, że dyrygent gestem przekaże swoje intencje wykonania jakiegoś utworu bez straty czasu i zbędnych słów. Oczywiście jest tu miejsce na rozmowę, próbujemy przybliżyć sobie partyturę i jeśli pojawia się jakiś problem, to pracujemy nad nim. Natomiast w przypadku zespołów grających na instrumentach historycznych praca jest zdecydowanie bardziej partnerska, zbliżona do kameralistyki. W przypadku orkiestry symfonicznej to partnerstwo osiąga się w innym aspekcie.

Jakie cechy osobowości powinien mieć dobry dyrygent?

– To trudne pytanie, bo zawsze towarzyszy mu inne: kogo nazywamy „dobrym dyrygentem”? Można na to spojrzeć z kilku stron. Muzycy orkiestrowi oczekują, że dyrygent ma tak znakomitą technikę, iż potrafi gestami przekazać jak najwięcej z tego, co jest w partyturze; jest niezawodny, pewny siebie i ma charyzmę. I oczywiście jest fantastycznym muzykiem, czyli osobą bardzo wrażliwą. Dyrygent musi być też pewny swoich racji. Jeśli przy pulpicie stale ma dylematy, nie jest postrzegany jako ktoś, kto nadaje się do współpracy. Natomiast z punktu widzenia słuchacza dobry dyrygent to osoba, która potrafi wydobyć z dzieła muzycznego wszystkie zawarte w nim emocje i znaczenia. Czasami dokonuje tego artysta niebędący znakomitym dyrygentem, a znakomity maestro czasem wykona jakiś utwór w sposób miałki i mało ekspresyjny. Jest to tajemnica, w której trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jeden element: nie każdy dyrygent tak samo świetnie będzie pracował ze wszystkimi orkiestrami. Czasami nawet dobry artysta staje przed muzykami i okazuje się, że coś jest nie tak, ale bywa też, że ta sama osoba trafia na zespół, który daje się zafascynować jej wizją i wykonanie jest fantastyczne. Jest to zatem trudna i skomplikowana sprawa. Jeśli chodzi o moje osobiste odczucia, to nie uważam się za typowego dyrygenta symfonicznego. Czuję się raczej muzykiem, który chce współtworzyć dany utwór razem z konkretnym zespołem. Taką rolę widzę dla siebie. Na szczęście nie muszę dyrygować na zamówienie, czyli pracować z orkiestrami, z którymi nie chcę tego robić. W pewnym sensie mam ten luksus, że dyryguję tylko w sytuacjach, gdy mam na to ochotę, i tylko dziełami, które rzeczywiście chcę wykonać.

Jak łączy pan pracę artystyczną z kierowaniem tak rozbudowaną instytucją jak Narodowe Forum Muzyki?

– To bardzo trudne zadanie. Kiedy przyszedłem do Filharmonii Wrocławskiej, prawie zaprzestałem działalności artystycznej. Nie chciałem stwarzać sytuacji, w której będzie ona konkurencją dla zarządzania instytucją. To może być niebezpieczne, jeśli dyrektor jest dyrygentem i ma ambicje budowania swojej kariery na tym polu. Nie zawsze da się pogodzić te elementy, może wystąpić tu konflikt. Przez wiele lat nie przyjmowałem ofert dyrygowania innymi orkiestrami. Nie chciałem mieć zobowiązań, nie lubię też handlu na zasadzie „ty zaprosisz mnie do swojej orkiestry, więc teraz ja ciebie zaproszę do mojej”. Później powiększyła się liczba zespołów Narodowego Forum Muzyki, powstał Chór NFM, Wrocławska Orkiestra Barokowa czy Wrocław Baroque Ensemble. W tej chwili z NFM Filharmonią Wrocławską mam jeden koncert co kilka lat, ostatnio mniej więcej raz
w roku. Także z NFM Orkiestrą Leopoldinum pracuję mniej więcej raz na sezon, trochę częściej występuję z Wrocławską Orkiestrą Barokową. Natomiast Wrocław Baroque Ensemble to zespół, który zawsze przygotowuję i prowadzę. Od pewnego czasu są to więc dwa obszary, które wzajemnie się napędzają. Dyrektorowanie to praca, która jest niezwykle fascynująca, ale myślę, że gdybym nie mógł wykonywać muzyki, przygotowywać programów i nagrywać, to nie mógłbym dobrze zarządzać taką instytucją jak Narodowe Forum Muzyki. Czuję się przede wszystkim muzykiem, aczkolwiek praca menedżerska również daje mi wielką satysfakcję.

Rozmawiał Oskar Łapeta

______________________________________________________________________________

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda, przyznał nominację profesorską Andrzejowi Kosendiakowi – dyrektorowi Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu.

Andrzej Kosendiak to dyrygent i pedagog, jeden z najaktywniejszych muzyków i organizatorów życia muzycznego w Polsce. Jest absolwentem Wydziału Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki Akademii Muzycznej we Wrocławiu. W latach 2001–2009 pełnił tam funkcję kierownika Międzywydziałowej Pracowni Muzyki Dawnej, w 2013 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego; w latach 2014–2016 wykładał w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Obecnie pracuje jako profesor na swojej macierzystej uczelni. W 2005 r. został dyrektorem Filharmonii Wrocławskiej i Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans – doprowadził do zmiany oblicza obydwu tych instytucji oraz do przekształcenia ich w Narodowe Forum Muzyki. Otwarcie nowej siedziby Narodowego Forum Muzyki, która powstała dzięki jego inicjatywie i staraniom, zostało nagrodzone Koryfeuszem Muzyki Polskiej 2016 w kategorii Wydarzenie Roku. Andrzej Kosendiak pełni także funkcję przewodniczącego Zarządu Zrzeszenia Filharmonii Polskich, był wiceprzewodniczącym Rady ds. Instytucji Artystycznych przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2016–2019), jest członkiem Rady Programowej ds. muzyki Instytutu Muzyki i Tańca, a od 2021 r. Rady Uczelni Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Jako dyrektor Filharmonii Wrocławskiej powołał do życia nowe zespoły artystyczne, m.in. Chór NFM, Wrocławską Orkiestrę Barokową i Chór Chłopięcy NFM, zainicjował również Leo Festiwal. Ponadto był jednym ze współtwórców miesięcznika „Muzyka w Mieście”, wydawanego w latach 2012–2018 przez Narodowe Forum Muzyki. Szczególnym zainteresowaniem dyrygenta cieszy się muzyka dawna. W 1985 r. założył zespół Collegio di Musica Sacra, a w 2013 – Wrocław Baroque Ensemble, którego jest kierownikiem artystycznym. Nagrał nieznane dotąd dzieła z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu i Biblioteki Uniwersyteckiej w Strasburgu (Wrocławska Nagroda Muzyczna – Wydarzenie Muzyczne Roku 2000 za album Musica da Chiesa), kompozycje Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego (Wrocławska Nagroda Muzyczna 2013), Bartłomieja Pękiela i Marcina Mielczewskiego; większość z tych nagrań była nominowana do nagrody Fryderyk, a w 2019 r. zdobyła ją płyta Mielczewski II (Album Roku – Muzyka Dawna). W ostatnim czasie zostały wydane następne albumy z muzyką staropolską – z kompozycjami Stanisława Sylwestra Szarzyńskiego, Mikołaja Zieleńskiego i Jacka Różyckiego.

Andrzej Kosendiak regularnie dyryguje zespołami filharmonicznymi w Polsce i poza jej granicami. Występował w wielu krajach Europy, Stanach Zjednoczonych (m.in. współpracował z University of North Carolina w Chapel Hill) i w Chinach. Jest niezwykle aktywny w dziedzinie edukacji. W latach 1990–2000 pełnił funkcję wizytatora Centrum Edukacji Artystycznej, a w latach 2000–2001 był dyrektorem Departamentu Programowania i Nadzoru Szkolnictwa Artystycznego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zapoczątkował takie projekty edukacyjne jak Śpiewający Wrocław, Śpiewająca Polska, międzynarodowe spotkania chórów Singing Europe, Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato. Dzięki jego wsparciu powstały: Polski Narodowy Chór Młodzieżowy, Akademia Chóralna, Akademia Muzyki Dawnej (coroczny festiwal łączący kursy mistrzowskie z koncertami), Akademia Orkiestrowa (przygotowująca muzyków do pracy w profesjonalnych zespołach), a także Centrum Edukacyjne NFM. Był pomysłodawcą programu Musica polonica rediviva, którego założeniem jest wykonywanie muzyki polskiej przez młodych artystów na całym świecie przy wsparciu konserwatoriów i festiwali (do tej pory program zrealizowano we współpracy z Koninklijk Conservatorium w Hadze, Conservatorio di Musica Luca Marenzio w Brescii i Conservatorio Superior de Música de Aragón w Saragossie). Artysta zainicjował także cykle wydawnictw płytowych 1000 lat muzyki we Wrocławiu oraz Witold Lutosławski. Opera omnia. Dzięki jego staraniom realizowany jest wspólny projekt fonograficzny Paula McCreesha i Chóru NFM, obejmujący nagrania wielkich dzieł oratoryjnych. Dotychczas wydane albumy zdobyły dwukrotnie BBC Music Magazine Award, Diapason d’Or oraz Editor’s Choice magazynu „Gramophone”. W 2018 r. ukazała się płyta z Widmami Stanisława Moniuszki pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka – nagrana przez wybitnych śpiewaków i aktorów, Chór NFM i Wrocławską Orkiestrę Barokową; otrzymała Fryderyka 2019 (Album Roku – Muzyka Chóralna, Oratoryjna i Operowa). Albumy A.M. Bononcini: La decollazione di San Giovanni Battista Wrocławskiej Orkiestry Barokowej oraz Mikołaj Zieleński: Offertoria et communiones totius anni Wrocław Baroque Ensamble – oba zrealizowane pod batutą dyrektora Narodowego Forum Muzyki – były nominowane w kategorii Baroque Vocal do International Classical Music Awards kolejno w 2020 i 2021 r.

Andrzej Kosendiak otrzymał wiele nagród i wyróżnień, m.in.: Tulipany Narodowego Dnia Życia w kategorii Inicjatywa Społeczna (2011) za projekt Pośpiewaj mi mamo, pośpiewaj mi tato, Nagrodę Prezydenta Wrocławia (2016), Dolnośląski Klucz Sukcesu w kategorii Największa Osobowość w Promocji Regionu (2016), nagrody Radia Wrocław Kultura – Emocje w kategoriach Osobowość Sezonu Kulturalnego (2017) i Muzyka Klasyczna (2018), Austriacki Krzyż Honorowy I Klasy za Zasługi w Nauce i Sztuce (2018), Diament Wrocławia (2018), Odznakę Honorową Zasłużony dla Województwa Dolnośląskiego (2018), nagrodę Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola za działalność na rzecz integracji środowiska akademickiego (2019) oraz Złotą Odznakę Honorową Wrocławia „Wrocław z wdzięcznością – Wratislavia grato animo” (2020).