niedziela, 29 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Czas na wielkie świętowanie

Wyjścia do muzeów, to moim zdaniem zawsze mniejsze lub większe święto. Jednak w tym roku wizyty we wrocławskim Muzeum Narodowym i jego oddziałach powinny mieć wyjątkowo świąteczny charakter. Mamy bowiem w stolicy Dolnego Śląska wielkie urodziny.

Co prawda wrocławskie muzeum powołane zostało do życia w marcu 1947 roku (o czym nie tak dawno szeroko pisaliśmy), to jednak pierwszych gości placówka przyjęła 13 lipca 1948 roku. Mija zatem niedługo 75 lat od tej ważnej chwili. Kierownictwo wrocławskiej placówki postanowiło jednak rozciągnąć urodzinowe świętowanie na cały rok

– Mamy na ten rok zaplanowane 16 wystaw, które zaprezentowane zostaną w Gmachu Głównym, jak również w naszych oddziałach: Muzeum Etnograficznym, Panoramie Racławickiej i Pawilonie Czterech Kopuł. Do tych wystaw przygotowywaliśmy się od dłuższego czasu i wierzę, że naszych gości czeka sporo interesujących spotkań z szeroko rozumianą sztuką – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Otto Piene, „Praska przestrzeń światła” w Pohang Museum of Steel Art (Korea Południowa), 2002–2017, ZERO foundation. We Wrocławiu zobaczymy jego „dmuchane gwiazdy” Fot. VG Bild-Kunst, Niemcy

Szerzej o planach muzeum będziemy pisać w kolejnych wydaniach „Gminy Polskiej” (a jest o czym). Dzisiaj zasygnalizujmy tylko kilka planowanych przedsięwzięć. Jeszcze w styczniu w Pawilonie Czterech Kopuł pierwsza w Polsce wystawa prac Ottona Piene (zobaczymy „długie gwiazdy”). Ciekawostką wystawową będzie na pewno „Moda stanu wojennego” (otwarcie w połowie kwietnia). Osobiście z niecierpliwością czekam na wystawę o pamięci („Nie zapomnisz”) w Muzeum Etnograficznym (od połowy maja). Bez wątpienia wielkim urodzinowym wydarzeniem będzie „Szaleństwo rokoka” (od połowy lipca w Pawilonie Czterech Kopuł). Z dużą ciekawością oczekuję również wystawy nawiązującej do cyklu tekstów pisanych przez pracowników wrocławskiego muzeum pn. „Intrygujące” (inauguracja na początku czerwca w Muzeum Etnograficznym) oraz pokazu „Barokowi herosi. Wrocławskie rzeźby Johanna Georga Urbansky’ego z lat 20. XVIII wieku” (wystawa w Gmachu Głównym Muzeum narodowego od połowy czerwca).

Johann Georg Platzer, Alegoria muzyki, ok. 1730, olej, blacha miedziana. „Szaleństwo rokoka” we Wrocławiu już w połowie lipca Fot. Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Jestem przekonany, że ten rok nie będzie gorszy od poprzedniego (z wielu powodów trudnego dla nas wszystkich), kiedy to placówki wrocławskiego Muzeum Narodowego odwiedziło łącznie ponad 580 tys. gości. Wartym odnotowania jest też to, że wiosną tego roku w Panoramie Racławickiej pojawi się 11-milionowy zwiedzający. W tym miejscu przypomnę, że nie tak dawno Rotunda, gdzie pokazywane jest dzieło Kossaka i Styki przeszło gruntowną modernizację.

Muzeum to dobro, które powinno i potrafi łączyć. To nasze dobro wspólne. Doceńmy to. Cieszmy się, że jest nad Odrą placówka, która stwarza wielkie możliwości kontaktu z szeroko rozumianą sztuką dawną, współczesną… To też miejsce wielu działań edukacyjnych tak dla dzieci i młodzieży, jak i dla osób dorosłych. Wykorzystajmy to. Warto też zauważyć, że wrocławskie muzeum organizuje szereg wystaw poza swoimi siedzibami. Wymienię chociażby warszawską Kordegardę, Synagogę pod Białym Bocianem we Wrocławiu, Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu, średzkie Muzeum Regionalne, zamek Książ, kościół klasztorny w Lubiążu… (mtm)