niedziela, 18 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Budując społeczną odporność

Rozmowa z wojewodą dolnośląską ANNĄ ŻABSKĄ

Z dotychczasowych tegorocznych rozmów z panią wnioskuję, że w roku 2025 dla Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego i oczywiście także dla pani niezmiernie ważne były działania popowodziowe oraz wszystko to, co związane jest z wdrażaniem ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej

– Trafnie pan to zdiagnozował, bowiem gdy obejmowałam funkcję wojewody, główne zadanie, jakie postawił przede mną premier Donald Tusk, wiązało się z przyspieszeniem pierwszych wypłat zasiłków powodziowych dla mieszkańców rejonów dotkniętych przez ubiegłoroczną powódź oraz ze zdynamizowaniem tempa odbudowy po tej powodzi. Do terenów powodziowych trafiło 8 mld zł pomocy rządowej, a 60 tys. rodzin na Dolnym Śląsku otrzymało zasiłki powodziowe, które teraz są rozliczane – choć część rodzin złożyła wnioski o wydłużenie terminu, bowiem nie ukończyła wszystkich prac. W zasadzie każdego dnia płyną pieniądze do samorządowców i uruchamiane są kolejne programy rządowe będące dla nich wsparciem popowodziowym. Także z programu Feniks – sięgania po finansowe środki unijne – dedykowanego gminom, które ucierpiały podczas powodzi, na odbudowę infrastruktury technicznej, w tym odbudowę ujęć wody i sieci wodociągowych. Do samorządów trafi miliard złotych pomocy. Poza tym kolejne środki finansowe uruchamiane są z rezerwy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a inwestycje i remonty już się zakończyły, są kontynuowane, lub zostaną rozpoczęte.

– Zorganizowałam szkolenie dla dyrektorów szkół i nauczycieli – mówi wojewoda Anna Żabska. – Został tez wydrukowany poradnik bezpieczeństwa, który dostarczony będzie do każdego obywatela

Dzisiaj do wielu polskich domów zagląda obawa, a nawet strach przed ekspansywnym wschodnim sąsiadem…

– …i dlatego po raz pierwszy została przygotowana kompleksowo ustawa ochronie ludności i obronie cywilnej – wraz z odpowiednim programem, dającym możliwość finansowania wdrażania tej ustawy. W tym roku rząd przeznaczył na to 5 mld zł – z czego blisko 360 mln zł na Dolny Śląsk. Większość tych funduszy trafia bezpośrednio do samorządów, które z tych pieniędzy mogą finansować trzy obszary – budowę, przebudowę, modernizację lub przygotowanie dokumentacji dotyczące obiektów ochrony zbiorowej, także budowę i wyposażenie magazynów kryzysowych oraz szkolenia i edukację. Filarem tego programu jest budowa społecznej odporności, która nakłada na nas wszystkich obowiązki – i wszyscy jesteśmy równymi beneficjentami tego systemu, czyli każdy obywatel i obywatelka, a nie tylko władze krajowe, wojewódzkie, powiatowe czy gminne.

Dziesiątki lat czuliśmy się bezpieczni i w zasadzie nic się nie robiło na rzecz bezpieczeństwa ludności przed zewnętrznym zagrożeniem. Zatem nadrobienie tych zaległości nie będzie proste.

– Niedawno uczestniczyłam w konferencji zorganizowanej przez MSWiA wraz z rządem Finlandii. Finowie opowiadali o swoich doświadczeniach związanych z ochroną ludności…

Wojewoda Anna Żabska w szkole w Lądku-Zdroju, w klasie wyremontowanej po powodzi

– …która – w razie zbrojnej napaści – prawie cała może schronić się w odpowiednich obiektach.

– Faktycznie, lecz jest to naród ponad pięciomilionowy, znacznie mniej liczny niż Polska. W Finlandii jest ponad 50 tys. schronów, które zaczęto budować już w latach trzydziestych ubiegłego wieku.

Finowie już wtedy zdawali sobie sprawę, z którego kierunku może przyjść agresor…

– …i sami podkreślają, że nigdy nie złożyli broni po wojnie ze Związkiem Radzieckim – i wiedzą dokładnie, gdzie jest wróg. Z powodu wojny w Ukrainie my też to wiemy, doświadczając każdego dnia rosyjskich ataków hybrydowych. Zatem naszym wspólnym obowiązkiem jest budowanie społecznej odporności, inwestowanie w infrastrukturę obronno-ochronną oraz procesy pomagające społeczeństwu w sytuacjach kryzysowych – od katastrof naturalnych po zagrożenia wojenne.

Na Dolnym Śląsku nie wybudowano w tym roku żadnego schronu. Kiedy zacznie powstawać tego rodzaju infrastruktura?

– Styczniowa ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej – pierwszy tego rodzaju akt prawny – jednogłośnie przyjęta przez parlament, dała podstawę do modernizowania, przebudowywania i budowania obiektów ochrony zbiorowej, w tym również schronów. Na Dolnym Śląsku jest sporo infrastruktury obronnej poniemieckiej – to schrony, których nikt nie modernizował i nie przystosowywał od zakończenia II wojny światowej, ponieważ nie było takiej potrzeby. Przez kilkadziesiąt ostatnich lat czuliśmy się bezpieczni – i zdawało nam się, że to bezpieczeństwo jest nam dane na zawsze. Dzisiaj widzimy, że tak nie jest i musimy reagować na zmianę tej sytuacji. Niestety, nie da się czegoś sensownego wybudować w ciągu dwóch czy trzech miesięcy – chyba że będzie to coś tymczasowego i prowizorycznego. Przecież mają powstać obiekty spełniające rygorystyczne standardy techniczno-budowlane, co jest określone w tegorocznym rozporządzeniu przyjętym przez rząd. A m.in. samorządy zostały zobligowane do zgłoszenia – do końca marca tego roku – takich obiektów do oceny technicznej przez zespół powiatowych inspektorów nadzoru budowlanego oraz straż pożarną. W województwie dolnośląskim sprawdziliśmy już ponad setkę takich obiektów, z których jedynie dwa spełniają warunki techniczne określone w rozporządzeniu – reszta musi być dostosowana, na co są środki finansowe przeznaczone przez rząd. Dzisiaj samorządy mogą już planować, a co więcej – sporo samorządów, które zgłaszały nam zadania w ramach puli przekazanych im środków finansowych, część pieniędzy wykorzysta na ekspertyzy techniczne. Zatem właściwa budowa obiektów ochronnych będzie możliwa od przyszłego roku.

Mam wrażenie, że gdyby podczas naszej rozmowy zawyły we Wrocławiu syreny alarmowe – mieszkańcy nie wiedzieliby, co mają robić i w większości zignorowaliby alarm. Dlatego trzeba zmienić podejście Polaków do wojennego zagrożenia, które do tej pory było im obce.

– My wszyscy – także samorządowcy – zdajemy sobie dobrze z tego sprawę i jest to dla nas priorytetem. Budując odporność społeczną, musimy zacząć od elementarnych spraw, choćby rozpoznawania sygnałów alarmowych – całego systemu alarmowania. Stąd też szkolenia przeprowadzane do połowy tego roku, którymi na początek objęliśmy wszystkich samorządowców – a oni przekażą wszystko swoim współpracownikom i mieszkańcom zarządzanych przez siebie gmin. Ja również zorganizowałam szkolenie dla dyrektorów szkół i nauczycieli. Został też wydrukowany poradnik bezpieczeństwa, który dostarczony będzie do każdego obywatela. Poza tym wraz z moimi zastępcami wicewojewodami odwiedziliśmy w tym roku każdy z trzydziestu powiatów – w tym cztery grodzkie – na Dolnym Śląsku. Do tych powiatów jeździliśmy wraz z ekspertami, strażakami, policjantami oraz dyrektorem wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. Spotykaliśmy się nie tylko z samorządowcami i urzędnikami, lecz także z mieszkańcami. Mówiliśmy tam o bezpiecznym Dolnym Śląsku i o ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej.

Rozmawiał Sławomir Grymin