poniedziałek, 7 wrześniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Brawura zetek? Koniec mitu

Ryzykowne podejście zetek do inwestycji to mit – wskazuje badanie Erste TFI. Połowa inwestujących młodych wybiera bezpieczne instrumenty, a mniej niż co trzeci gotowy jest na większe ryzyko. Z kolei osoby, które nie inwestują, przyznają, że brakuje im do tego wiedzy.

– Zetki nie szukają hazardu ani szybkiego zarobku na kryptowalutach, jak sugerują stereotypy. Szukają ochrony przed inflacją i sposobu na zebranie wkładu własnego na pierwsze mieszkanie – mówi Marcin Groniewski, prezes Erste TFI. – Zetki dorastały w okresie wysokiej inflacji i doskonale rozumieją, że pieniądze leżące na koncie tracą wartość.

Jak podkreśla, zetki, czyli osoby między 18. a 30. rokiem życia, nie są ryzykantami, jak je postrzegają starsze pokolenia. W grupie inwestujących 28 proc. deklaruje gotowość do większego ryzyka, a połowa wybiera bezpieczne inwestycje. To wniosek z raportu Erste TFI „Pokolenia na rynku inwestycji 2.0” przygotowanego na podstawie badań z 2026 roku.

Wolą obligacje

– Dzisiaj to obligacje są wśród młodych popularniejsze niż kryptowaluty. To pokolenie, które dorastało w cieniu kryzysu finansowego 2008 roku, pandemii i inflacji. Oni wiedzą, że świat jest nieprzewidywalny i zamiast grać va banque, szukają stabilności. Brawura zetek to mit – podkreśla Marcin Groniewski.

Obligacje wybiera 24 proc. badanych inwestorów z pokolenia Z, a kryptowaluty 14 proc. Z kolei 13 proc. wskazało na instrumenty dobrowolnego odkładania na emeryturę, czyli IKE i IKZE. Zetki wiedzą, że przyszłe emerytury mogą być niskie, ale ta świadomość nie przekłada się jeszcze na działanie. Jest to dla nich zbyt odległa perspektywa, by uwzględniali ją w swoich decyzjach finansowych.

– Motywacje generacji Z do inwestowania są bardzo konkretne i pragmatyczne – wskazuje prezes Erste TFI.

Gen Z – podobnie jak milenialsi – postrzegają finanse szeroko. Są dla nich narzędziem zarówno do budowania bezpieczeństwa finansowego, jak i spełniania marzeń. Starsze pokolenia koncentrują się zwykle na jednym priorytecie, którym jest bezpieczeństwo.

Chcą się uczyć

Zetki wyróżniają się też największym odsetkiem osób dokonujących dodatkowych wpłat regularnie. Inwestorzy z tego pokolenia budują kapitał długoterminowo. Interesują się finansami, a inwestowanie traktują jako normalną strategię i element myślenia o przyszłości. Młodych cechują ciekawość, chęć do nauki i rosnąca pewność siebie.

– Rozumieją, że inwestować można niewielkie środki, stąd pierwsza inwestycja często nie przekracza 500 zł – wskazuje Marcin Groniewski.

Zetki rzadziej niż starsze pokolenia twierdzą, że barierą w rozpoczęciu inwestowania są zbyt małe środki na inwestycje. Poważniejszym problemem, ich zdaniem, jest brak wystarczającej wiedzy. Młodzi nieinwestujący przyznają, że często nie wiedzą, jaki powinien być pierwszy krok. Zwykle mają niskie oszczędności, poniżej 10 tys. zł. Jeśli odkładają, to na jakiś krótkoterminowy cel, np. wakacje. Osoby te postrzegają inwestowanie jako coś, co nie jest dla nich, bo kojarzy im się z ryzykiem i stresem.

Ryzykowne social media

Z drugiej strony młodzi nieinwestujący na tle innych pokoleń są grupą najbardziej chętną do rozpoczęcia inwestowania w najbliższym czasie – wskazało tak 39 proc. badanych. Przyznają, że skłoniłyby ich do tego dodatkowe zachęty. Najbardziej podobałaby im się gwarancja zainwestowanych środków i jasna instrukcja, co robić krok po kroku.

– To pokolenie, które nie boi się przyznać, że czegoś nie wie, i aktywnie szuka informacji. Kluczowa różnica: uczą się z YouTube’a, Instagrama i TikToka, nie z podręczników. Około 60 proc. nowych inwestorów czerpie wiedzę z social mediów – wyjaśnia prezes Erste TFI.

Co więcej, 30 proc. zetek-inwestorów podejmuje decyzję inwestycyjną pod wpływem mediów społecznościowych. Dla ogółu populacji odsetek wynosi 23 proc. To oznacza, że młodzi decydują o wejściu na rynek nie w banku czy u doradcy, ale często na którejś z popularnych platform. Jak wskazują eksperci Erste TFI, czyni ich to grupą najbardziej narażoną na ataki typu phishing czy fałszywe strony tradingowe podszywające się pod znane marki.

(newseria, nmn)