piątek, 2 grudniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Biznes lubi stabilność

Polska po raz drugi z rzędu znalazła się na 10. miejscu na świecie wśród państw posiadających najbardziej złożone przepisy regulujące prowadzenie biznesu – wynika z raportu TMF Group „Global Business Complexity Index 2022”.

Otoczenie prawno-ekonomiczne oraz stabilność polityczna to najważniejsze kryteria, które przedsiębiorcy biorą pod uwagę, podejmując decyzję o inwestowaniu w danym kraju. Chcą mieć pewność, że zainwestowane pieniądze będą bezpieczne i przyniosą założone korzyści.

Polska w regionie

Z raportu TMF Group za 2022 r. wynika, że najtrudniej na świecie nadal jest prowadzić biznes w Brazylii, w Europie – we Francji. Daleko za Polską, czyli na lepszych pozycjach, znajdują się inne kraje wyszehradzkie. Słowacja znalazła się na 29. miejscu, Węgry uplasowały się na 38. miejscu. W naszym regionie najłatwiej jest prowadzić biznes w Czechach, które są na miejscu 63.

Nasza część Europy potrzebuje inwestycji zagranicznych i dlatego władze powinny ułatwiać zagranicznym podmiotom wejście i funkcjonowanie na swoim rynku. Covidowe zmiany przepisów nie zachęcają inwestorów, ani na Słowacji, ani na Węgrzech, ale najgorzej wyszło jednak w Polsce.

Największym zarzutem wynikającym z raportu jest to, że w ciągu ostatniego roku polski rząd wprowadził wiele aktów prawnych, które zostały uchwalone w krótkim czasie i nie zostały wprowadzone w przejrzysty sposób. Chodzi przede wszystkim o zamieszanie związane z wdrażaniem Polskiego Ładu, który całkowicie przebudował system podatkowy. Zmienił nie tylko przepisy podatkowe dotyczące korporacji, przedsiębiorców i pracowników, ale także sposób naliczania wynagrodzeń. Brak jasnych wytycznych ze strony ustawodawcy powodował (i nadal powoduje) problemy pracodawców i zatrudnionych.

Kluczowym czynnikiem prowadzenia biznesu, napędzającym gospodarkę międzynarodową, jest stopniowe ujednolicanie zasad rachunkowości i podatków w skali globalnej. Najważniejszy krok w kierunku standaryzacji w zakresie podatków to wprowadzenie minimalnej, globalnej stawki podatku od osób prawnych. Wprowadza się od 2023 r. stawkę 15 proc. dla największych korporacji światowych. Dochodowa danina na ujednoliconym poziomie ma stanowić podstawę do stworzenia odpowiednich regulacji prawnych w zakresie opodatkowania przede wszystkim globalnych koncernów technologicznych, będzie także krokiem milowym w walce z tzw. rajami podatkowymi.

Globalny podatek dochodowy dotyczy jednak dużych firm. Natomiast gospodarki krajów wyszehradzkich opierają się jednak na małych i średnich przedsiębiorstwach. One nie mają takich możliwości jak duże koncerny działające w skali globalnej, którym łatwiej jest optymalizować obciążenia podatkowe.

Z tego powodu Węgry najpierw poparły globalny podatek minimalny, a następnie ogłosiły swój sprzeciw, argumentując, że zada on ogromny cios europejskiej konkurencyjności w czasie, gdy gospodarki na całym świecie cierpią z powodu wysokiej inflacji i kryzysu związanego z agresją Rosji przeciw Ukrainie.

Drogi węgierski „raj”

Obecnie na Węgrzech podatek dochodowy od osób prawnych wynosi 9 proc. W Słowacji ten sam podatek to 21 proc., a dla małych podatników 15 proc. W Czechach 19 proc., w Polsce 19 proc., a dla małych podatników 9 proc.

Na pierwszy rzut oka Węgry mogą uchodzić za raj podatkowy. Ale należy pamiętać, że sama stawka nie przesądza o atrakcyjności systemu podatkowe danego kraju. Analizując przykład działalności w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na Węgrzech, poza podatkiem dochodowym od osób prawnych płaci się tam dodatkowo 2 proc. od przychodu, tzw. podatek od prowadzenia biznesu oraz inne dodatkowe podatki i opłaty, które raczej nie zachęcają do prowadzenia działalności w tej formie.

Zsolt Ruszin, biegły rewident, doradca podatkowy i rzeczoznawca wylicza, że obciążenie podatkowe spółki z o.o. na Węgrzech w zasadzie wynosi 32,3 proc. dochodu bez wypłaty dywidendy oraz ponad 52 proc. dochodu, jeżeli nastąpi dodatkowo wypłata z zysku.

W Słowacji płaci się 7 proc. podatku od dywidendy, a nie ma dodatkowych podatków poza CIT, więc obciążenie przy wypłacie dywidendy oznacza 26,53 proc. dochodu (przy stawce CIT 21 proc.). W Czechach podatek od dywidendy to 15 proc. i również nie ma dodatkowych danin. Łączne obciążenie wynosi więc 31,15 proc. W Polsce przy 19 proc. stawki podatku od dywidendy jest to 34,39 proc.

Nie tylko fiskus

Poza systemem podatkowym i sprawozdawczym raport ocenia też warunki biurokratyczne zakładania i prowadzenia biznesu, w tym czas, jaki zajmuje dokonanie wpisu do rejestru przedsiębiorców i łatwość otwierania rachunku bankowego z zagranicy, co w niektórych krajach bez fizycznej obecności jest niemożliwe. Polska jest jedynym krajem z czwórki wyszehradzkiej, gdzie istnieje internetowy system zakładania firm.

Trzecim najważniejszym aspektem prowadzenia biznesu jest system zatrudniania i płac. W centrum uwagi inwestorów są zasady płatnego urlopu, wynagrodzenie minimalne oraz warunki świadczeń społecznych.

Punkty za cyfryzację

Co ocenia się najwyżej w raporcie „Global Business Complexity Index”, jakie czynniki są uważane za najbardziej korzystne pod względem inwestowania?

Dania znalazła się na 75. miejscu w rankingu – za przejrzyste i proste przepisy oraz za wysoki poziom cyfryzacji. Pod koniec 2020 r. Dania stworzyła tzw. cyfrowy punkt kompleksowej obsługi. Oznacza to, że firmy potrzebują teraz tylko jednego loginu i jednego portalu, aby uzyskać dostęp do różnych usług. W przypadku Norwegii raport wysoko ocenia również wysoki poziom cyfryzacji i automatyzacji.

W krajach wyszehradzkich poziom cyfryzacji, składania raportów podatkowych i sprawozdawczych oraz rozliczeń z urzędem skarbowym są porównywalne. W ostatnim czasie największe zmiany w przepisach nastąpiły w Polsce i na Węgrzech. W obydwu krajach systemy podatkowe trudno określić jako stabilne, bo zmiany mogą nastąpić nawet w ciągu kilku dni, wywracając wszystko do góry nogami w trakcie roku podatkowego.

Takie gwałtowne zmiany nie zdarzają się w Słowacji, ani w Czechach, dlatego są one popularnym kierunkiem migracji – do Czech przenosi się wielu przedsiębiorców z Polski, wśród węgierskich biznesmenów bardziej popularna jest natomiast Słowacja.

Gyöngyvér Takáts