wtorek, 2 marcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Bizet razy dwa…

Słyszymy „Bizet”, i przed oczami dusz naszych pojawia się oczywiście ognista Carmen, a w uszach brzmieć zaczyna aria torreadora… Carmen, opera wszech czasów, przyćmiła inne dzieła Bizeta, choć – co za złośliwość ludzi i losu! – jej premiera w roku 1875 zakończyła się klęską, która przyspieszyła śmierć trzydziestosiedmioletniego kompozytora.

Sukcesem za to było wystawienie w roku 1863 Poławiaczy pereł. Egzotyczny i malowniczy Cejlon, dwaj przyjaciele – Purga i Nadir – i wielka miłość do kobiety powalającej urody, kapłanki Brahmy, Leili, a do tego – przysięga przyjaciół, że obaj z tej wielkiej miłości zrezygnują… Z jednej strony kapłaństwo Leili i jej ślubowanie czystości, z drugiej jednak – uczucie, jakiemu Nadir i Leila oprzeć się nie potrafią. I Zurga, który wybrać musi między miłością, przyjaźnią, lojalnością i wioską, której jest wodzem. Skomplikowane jak romantyczny serial, ale muzyka – delikatna, genialnie melodyjna, bez emfazy i operowego patosu, muzyka, która dla XIX-wiecznych słuchaczy była czymś bardzo oryginalnym, jest po prostu muzycznym cudem.

W roku 2013 podziwialiśmy ten cud jako megaprodukcję w Hali Stulecia, teraz zaś Poławiaczy… usłyszeliśmy i zobaczyliśmy na scenie wrocławskiej opery. W innych, jakby nieco bollywoodzkich, dekoracjach Marii Balcerek i światłach przygotowanych przez Waldemara Zawodzińskiego, reżysera obu spektakli, ale w tych samych – także nieco bollywoodzkich – kostiumach Małgorzaty Słoniowskiej. Wizualny efekt końcowy – rewelacyjny, cudownie baśniowy świat, który wypełniła muzyka brzmiąca pięknie pod batutą Ewy Michnik, która spektakl muzycznie przygotowała. I tym razem nasuwa się słowo „rewelacyjne”, gdy zabrzmi nam w pamięci forte operowej orkiestry i chóru…

Pierwszomajowa premiera była popisem wrocławskich śpiewaków. Co prawda w głosie Leili – Joanny Moskowicz – słychać było odrobinę zmęczenia, ale nic dziwnego, bowiem Moskowicz śpiewała partie Leili także na pierwszej premierze, 30 kwietnia. Dobrze słuchało się Nadira, Victora Campos Reala, który skutecznie oczarował publiczność arią Je crois entendre encore, jedną z najsłynniejszych (i najtrudniejszych!) arii tenorowych w świecie opery. Ale wszystkich przebił Zurga – Valdis Jansons, który nie tylko znakomicie partie Zurgi zaśpiewał, ale i świetnie ją aktorsko poprowadził, pokazując – bardzo wyraziście, jak operowa konwencja wymaga – walkę między miłością, lojalnością, przyjaźnią… Wrocławscy Poławiacze pereł są spektaklem naprawdę wartym wybrania się do opery. Mają wdzięk baśni – przecież w czasach Bizeta cejlońska egzotyka w europejskim wydaniu właśnie z baśnią miała najwięcej wspólnego – a ich muzyczna uroda porywa.

Ale to dopiero Bizet raz. Jest i Bizet dwa – „Hiszpańska noc z Carmen – zarzuela show”. Owa noc to przygotowane przez Ewę Michnik i zespół Opery Wrocławskiej w ramach Europejskiej Stolicy Kultury wielkie widowisko, oparte na hiszpańskich tradycjach muzycznych. Osiemnastego czerwca na Stadionie Miejskim we Wrocławiu kilkudziesięciotysięczna publiczność cieszyć się będzie hiszpańską muzyką, pieśniami i tańcami. Przecież Wrocław „stolicuje” europejskiej kulturze razem z hiszpańskim San Sebastian…

Widowisko oparte będzie na fabule i muzyce Carmen Bizeta. A czym jest owa tajemnicza zarzuela? To bardzo popularny w krajach hiszpańskojęzycznych gatunek muzyki, zbliżony do operetki i współczesnego musicalu. Widowisko wyreżyserują Waldemar Zawodziński oraz Ignacio García, hiszpański reżyser specjalizujący się w spektaklach zarzueli, odnoszący wielkie sukcesy w całej Europie i w Ameryce Łacińskiej. Kilkusetosobowy zespół artystów przybliży nam hiszpańską muzykę, pieśni i tradycyjne tańce oparte na elementach folkloru, flamenco i zarzueli. Spektakl wzbogacą projekcje filmowe, ukazujące najpiękniejsze regiony i zabytki Hiszpanii.

Atrakcją wrocławskiego spektaklu będzie też prezentacja pięknych koni andaluzyjskich ze stadniny Karoliny Wajdy, które – bogato przystrojone – zatańczą przy dźwiękach flamenco. Dopełnieniem „Hiszpańskiej nocy…” będą imponujące dekoracje, barwne kostiumy, efektowne światła i projekcje multimedialne.

Ata

www.opera.wroclaw.pl