wtorek, 13 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Bierutów: Potrafię zrobić to lepiej

Rozmowa z Iwoną Wiśniewską-Kocjan, kandydatką na burmistrza Bierutowa

Ubiega się pani o burmistrzowanie w Bierutowie. Dlaczego postanowiła pani kandydować w wyborach samorządowych?

Była to trudna decyzja, która tak naprawdę wyszła od osób będących dla mnie bardzo ważnymi, od autorytetów naszej lokalnej, bierutowskiej społeczności. Postanowiłam wziąć udział w wyborach na burmistrza Bierutowa także dlatego, że nie podoba mi się, jako mieszkance naszej gminy, dotychczasowy sposób jej zarządzania. Wszystko dobrze przemyślałam i doszłam do wniosku, że potrafię zrobić to lepiej. Dzisiaj w naszej gminie – moim zdaniem – brakuje prawdziwej samorządności, a zarządzanie centralne z jednego fotela jest archaiczne, nieefektywne i po prostu się nie sprawdza.

Jak to pani zmieni, jeśli zostanie pani burmistrzem Bierutowa?

Będę ściśle współpracować z radą miejską – która dzisiaj jest marginalizowana – także z sołtysami, których zdanie powinno być ważne. Te mankamenty dotykają także mojego zakładu pracy, przy podejmowaniu decyzji nie ma konsultacji, a zapadające decyzje – w mojej ocenie – nie zawsze są dobre.

W jakim kierunku powinien pójść rozwój Bierutowa? Jakie powinny być priorytety?

Dobrze by było, aby nasza gmina stałą się miejscem, w którym dobrze się żyje każdemu z jej mieszkańców, a moje hasło wyborcze brzmi: „Gmina – nasz wspólny dom”.

Zatem jest pani za zrównoważonym rozwojem gminy.

Oczywiście, i dzisiaj – gdybym miała taką szansę – wdrożyłabym w życie w naszej gminie wieloletni plan strategiczny inwestycji, który nie byłby fikcją. Taki plan powinien być opracowany wspólnie przy pomocy całej naszej społeczności – radnych i sołtysów. Dzisiaj np. jeśli chodzi o inwestycje drogowe, to nikt z mieszkańców nie wie, jak wygląda kolejność zadań drogowych i dlaczego robi się tę drogę, a nie inną. Zatem jestem za transparentnością i choćby wchodząc na stronę internetową naszej gminy, powinniśmy wiedzieć, co się w niej dzieje, jaka jest kolejność inwestycji i z czego ona wynika. Przecież wydatkowane są publiczne pieniądze, to powinno być przejrzyste, a nie stanowić jakąś słodką tajemnicę.

Jakie zadania – poza drogami – powinny być pani zdaniem zrealizowane w najbliższym czasie w gminie Bierutów?

Przede wszystkim budowa zespołu przedszkolno-żłobkowego i zagospodarowanie obiektu po gimnazjum, ale na te przedsięwzięcia trzeba będzie się postarać o finansowe środki zewnętrzne.

Co będzie jeszcze ważne dla pani, jeśli wygra pani wybory?

Poszerzenie działalności Ośrodka Kultury i Sportu o sferę kulturalną i racjonalizacja zaciągania kredytów. Zadbamy o środowisko naturalne, wymianę pieców i dopłaty do wywozu nieczystości stałych oraz promocję walorów przyrodniczych naszej gminy. Będziemy wspierać organizacje pozarządowe, ochotnicze straże pożarne, kluby sportowe, koła gospodyń wiejskich i stowarzyszenia. A ponadto zlikwiduję stanowisko wiceburmistrza.

Czy gdy burmistrzem zostanie Iwona Wiśniewska-Kocjan, to gmina Bierutów będzie się rozwijać dynamiczniej i jej mieszkańcy będą żyć na lepszym poziomie?

Naprawdę jestem o tym przekonana.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Iwona Wiśniewska-Kocjan (ur. w roku 1974) – mężatka i mama 17-letniego syna. Jest członkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ma wykształcenie wyższe, absolwentka Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Po ukończeniu studiów zaczęła pracować w agencji ubezpieczeniowej w Bierutowie, a później została pracownikiem obsługi biura rady w bierutowskim urzędzie miejskim. Następnie dyrektorem Zarządu Oświaty Samorządowej w Bierutowie – dzisiaj Centrum Usług Wspólnych, obsługujące wszystkie jednostki oświatowe i miejską bibliotekę. W międzyczasie była radną powiatu oleśnickiego – wiceprzewodniczącą Rady Powiatu Oleśnickiego. Motto życiowe: „Jak już coś robić, to robić to dobrze, albo nie robić tego wcale”.