czwartek, 7 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Bierutów: Bez kompleksów patrzeć w przyszłość

Rozmowa z zastępcą burmistrza Bierutowa RAFAŁEM NOWOWIEJSKIM

Jak pan ocenia pierwsze półrocze samorządowej pracy w Bierutowie?

– Ubiegły rok i pierwsze półrocze tego roku to dla na okres trudny. Pandemia i wojna w Ukrainie spowodowały różne problemy, z którymi samorząd musiał się uporać. Dzisiaj rozwój infrastruktury jest utrudniony również dlatego, że ceny są wyższe. Wcześniej ceny robót budowlanych na przetargach były dużo niższe od wartości kosztorysowej, a w ostatnich kilku miesiącach poszybowały nawet do 160 proc. wartości kosztorysowej.

Czyli galopująca inflacja.

– Rzeczywiście, spora inflacja oraz problemy wykonawców związane z dostępem do materiałów i ze znalezieniem pracowników. Dzisiaj spora część kadry pracowniczej na polskim rynku budowlanym pochodzi z Ukrainy, a przecież ci ludzie wrócili do swojego kraju walczyć z rosyjskim agresorem. Powoduje to na naszym rynku budowlanym sporo trudności ze znalezieniem wykwalifikowanej kadry. Poza tym nastąpił ogromny wzrost cen materiałów budowlanych, który jest następstwem zerwania łańcuchów dostaw. Tych materiałów po prostu na rynku brakuje i są one znacznie droższe, co powoduje wzrost cen za wykonanie robót. Ponadto materiały są trudno dostępne i są problemy z zapewnieniem ciągłości ich dostaw. Rzutuje to bardzo na szanse realizacji kontraktów, z których wiele – wiem to od kolegów samorządowców – zagrożonych jest zerwaniem. Część wykonawców w ogóle nie przystępuje do przetargów. Czekają i obserwują to, co dzieje się na rynku, i w zasadzie chcą dzisiaj tylko przetrwać ten niepewny czas. Zatem dla nas to trudny okres, ale przewidywaliśmy, że tak może się stać i na początku tego roku podjęliśmy dobre, strategiczne decyzje.

Rafał Nowowiejski

Czego dotyczyły?

– Postanowiliśmy jak najszybciej przygotować przetargi dotyczące priorytetowych inwestycji.

Czyli założyliście, że im dalej w las, tym gorzej.

– Właśnie tak – i to się sprawdziło. Pierwszy etap budowy przedszkola w Bierutowie rozpoczęliśmy z dużymi problemami z poprzednim wykonawcą w ubiegłym roku, zmieniliśmy jednak tego wykonawcę, wyłaniając dobrą firmę, która dysponowała odpowiednim potencjałem, doświadczeniem, dostępem do materiałów i dobrą kadrą. Firma ta mogła sprostać problemom i zrealizować niełatwy projekt.

Wnioskuję, że prace przebiegają teraz w sposób zadowalający.

– Zarówno terminowo, jak i jakościowo – pod tym względem nie mamy żadnych uwag. Firma ta wystartowała w drugim przetargu, proponując nam wyższe ceny niż zakładaliśmy, ale negocjowaliśmy i doszło do konsensusu – i teraz realizują drugi etap istotnego dla nas przedsięwzięcia. Na tę kluczową inwestycję pozyskaliśmy ponad 6,5 mln zł dofinansowania z Polskiego Ładu, z którego otrzymaliśmy również dotację finansową na modernizację czterech odcinków dróg znajdujących się na terenach wiejskich – w Zawidowicach, Kijowicach, Solnikach Wielkich i Wabienicach. Ten wniosek opiewa na ponad 3 mln zł i wybraliśmy już dwóch wykonawców. Warto podkreślić, że przetargi rozstrzygnięte w marcu i kwietniu dały nam szanse negocjowania cen. W zasadzie wszystkie priorytetowe przetargi już rozstrzygnęliśmy, podpisaliśmy już umowy z wykonawcami i pozostały nam mniejsze zadania, z którymi prawdopodobnie nie będziemy mieli większych problemów. Te nasze – nazwijmy wyprzedzające posunięcia – były kluczowe dla rozwiązania problemów w tym roku, tak trudnego dla budżetu gminy Bierutów.

Zatem trzeba było mądrze przewidywać i umiejętnie negocjować ceny…

– …i dobrze zarządzać pracą całego naszego zespołu, a mamy przyjemność pracować z profesjonalistami i specjalistami w swoich dziedzinach, dobrze wyszkolonymi i odpowiadającymi merytorycznie za swoją robotę. Do nas należy zarządzanie całym procesem inwestycyjnym, aby odbył się sprawnie i efektywnie. Na pewno w przyszłości trzeba stosować taki sposób działania, który sprawdzi się tu i teraz, w zależności od sytuacji na rynku. Niestety, wiele innych samorządów nie radzi sobie łatwo z tegorocznymi problemami, z wykonaniem budżetu i z realizacją zaplanowanych zadań.

A co z drugą transzą rządowego projektu Polski Ład?

– Wszystkie nasze trzy wnioski uzyskały aprobatę – pozyskaliśmy ponad 4,3 mln zł na modernizację oczyszczalni ścieków w Bierutowie, 2,2 mln zł na przebudowę dróg w Gorzesławiu, Karwińcu i ul. Spacerowej w Bierutowie oraz 900 tys. zł na montaż oświetlenia drogowego. To nas cieszy i aktualnie liczymy na rozstrzygnięcie konkursów dotyczących programu wspierającego gminy popegeerowskie, do którego złożyliśmy także trzy wnioski o dofinansowania zadań na terenach zarówno miejskich, jak i wiejskich. Nie ukrywam, że liczymy na wysokie dofinansowanie zadań, na tyle wysokie, aby dały nam szansę na zrealizowanie tych inwestycji. Cóż, dzisiaj wykonanie przedsięwzięć infrastrukturalnych – w związku z wysokimi cenami – jest coraz droższe i dlatego nasze zadanie jest trudniejsze, ponieważ samorząd musi zadbać o wkład własny, co wcale nie jest łatwe. Może się zatem zdarzyć, że – przy wysokich cenach przetargów – inwestycje staną się nie do zrealizowania, a to byłoby szkodą dla infrastrukturalnego rozwoju gminy.

Czy dzisiaj zakłada pan, że będziecie musieli zrezygnować z jakichś zadań?

– Inwestycje, na które składamy wnioski o dofinansowanie z różnych programów, traktujemy priorytetowo. Oczywiście patrzymy także na nasze możliwości budżetowe, bowiem – używając kolokwializmu – kołdra finansowa jest zawsze przykrótka, choć w tym roku na inwestycje przeznaczymy rekordową kwotę ponad 18 mln zł. To naprawdę niemałe wyzwanie wymagające od nas wytężonej pracy, właściwie całego Urzędu Miejskiego w Bierutowie, a w szczególności Referatu Inwestycji i Rozwoju, Referatu Finansowego i specjalisty od pozyskiwania środków zewnętrznych.

Co dzisiaj najbardziej przeszkadza wam w zarządzaniu gminą? Co jest – jak mówią Włosi – przysłowiowym kamykiem w bucie?

– Na pewno niestabilna sytuacja na rynku budowlanym i mniejsze wpływy do budżetu gminy związane m.in. ze zmianami podatkowymi.

Macie przecież sporo atrakcyjnych terenów inwestycyjnych.

– Mamy około 45 ha terenów inwestycyjnych gotowych do sprzedaży. Tymi nieruchomościami próbujemy zainteresować inwestorów, chcemy ich do nas sprowadzić, aby tworzyć nowe miejsca pracy i zwiększać nasze wpływy budżetowe.

Inwestorzy najchętniej inwestują na terenach przyautostradowych…

– …ale odległość Bierutowa od trasy S8 już jest mniejsza. Dzisiaj to zaledwie 13 km od obwodnicy Oleśnicy prowadzącej bezpośrednio do trasy szybkiego ruchu. Trzeba powiedzieć, że ludzie są tam, gdzie jest praca. Jeśli będzie więcej firm na naszym terenie, to będzie więcej ludzi, co oznacza również większe wpływy budżetowe, większy potencjał gminy i większy rozwój. To długotrwały proces, jednak wiemy, że Bierutów to atrakcyjne miejsce na ulokowanie swojego biznesu i równie dobre do zamieszkania blisko Wrocławia. Dbamy o rozwój infrastruktury, aby niczego nam nie zabrakło.

Ale, jak wszędzie, czegoś wam potrzeba?

– Z pewnością zawsze nam trzeba dobrego planu i konsekwencji w działaniu, stabilnej sytuacji, dobrego prawa i, hmmm…, powiem metaforycznie – pomyślnych wiatrów.

Filozof chiński Konfucjusz powiedział kiedyś, że „każda, nawet najdłuższa droga rozpoczyna się od pierwszego kroku”. Czy taki krok zrobił już samorząd Bierutowa?

– Na pewno zrobiliśmy już kilka istotnych kroków dla rozwoju, aby bez kompleksów patrzeć w przyszłość. W kontekście oferty terenów inwestycyjnych dbamy m.in. o to, aby mieć dobrych partnerów, i w rozwoju gminy pomagają nam dobre relacje z Wałbrzyską Specjalną Strefą Ekonomiczną i Polską Agencją Inwestycji i Handlu. To może tylko nam pomóc.

Rozmawiał Sławomir Grymin