czwartek, 22 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Bardo: Czas odradzania

Niektóre dramatyczne wydarzenia na zawsze zapisują się w historii kraju, regionu lub gminy. Dla Miasta i Gminy Bardo takim zdarzeniem jest wrześniowa powódź z roku 2024. Wtedy to miejscowa społeczność otrzymała bolesne ciosy natury, ale – co warto podkreślić – nie były to razy nokautujące, bowiem gmina odradza się krok po kroku, pokazując, że żyjący tutaj ludzie potrafią walczyć, pracować i się wspierać.

W maju minął pierwszy rok tej kadencji samorządowej będący dla Barda czasem dramatycznym – ale także okresem odbudowy i nadziei.

Marta Ptasińska Fot. Sławomir Grymin

Po pierwsze szkoła

– Powódź była momentem zwrotnym w tej kadencji, zapisanym już w historii naszej gminy – mówi burmistrz Marta Ptasińska. – To było dla nas wielkie nieszczęście, lecz zaraz po kataklizmie zaznaczałam, że odbudujemy Bardo i będzie jeszcze piękniejsze. O to się staramy – aby zniwelować choć trochę cierpienie odczuwane przez mieszkańców i przekuć je na coś innego. Dlatego m.in. skierowaliśmy nasze wysiłki na odbudowanie szkoły – na co otrzymaliśmy spore fundusze z Ministerstwa Edukacji Narodowej – i wyrasta piękna, bezpieczna i przyjazna dzieciom szkoła marzeń, która wcześniej od kilkudziesięciu lat nie była kompleksowo remontowana. Niebawem uczniowie wrócą do tej placówki, a nam bardzo zależy na tym, by dzieci uczyły się i przebywały w dobrych warunkach. Są wymienione nawierzchnie i jest dużo wolnej przestrzeni – a dzieci m.in. będą mogły usiąść na kanapie w kąciku relaksacyjnym, mając odpowiedni komfort. Ponadto jesteśmy w trakcie wyłonienia wykonawcy na odbudowę centrum kultury, które ucierpiało mocno podczas powodzi. Udało nam się otrzymać dofinansowanie z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – a po zrealizowaniu tego przedsięwzięcia będzie można tam m.in. organizować spektakle teatralne oraz różne wystawy. Stanie się to także miejscem spotkań organizacji pozarządowych, seniorów, a także rady kobiet. Poza tym powstanie biblioteka z prawdziwego zdarzenia – na miarę XXI wieku. To wszystko pokazuje, że nawet z nieszczęścia można zrobić coś pożytecznego dla ludzi. Nie wolno tylko załamać rąk i się poddać. Cóż, dom, szkołę czy inne elementy infrastruktury można odbudować, lecz trudniej jest odbudować psychikę człowieka – na przykład to, co dzieje się w sercach dzieci. Z tym jest znacznie gorzej – dlatego zależy nam wszystkim, aby odbudowana szkoła była przysłowiową kołderką, która je otuli. Strażacy mówili mi, że dla nich najbardziej traumatycznym przeżyciem był widok dzieci wynoszących po powodzi swoje zabawki na stertę śmieci.

Nie tylko powódź

Powódź i odbudowa infrastruktury przeplata się w Bardzie z innymi zadaniami samorządowymi.

– Nie możemy skupiać się tylko na powodzi – podkreśla burmistrz Marta Ptasińska. – Dla mnie bardzo ważna była i jest ludzka życzliwość – a społeczność naszej gminy jest naprawdę fajnie zjednoczona. Dobrze działają różne stowarzyszenia – także koła gospodyń wiejskich oraz sołectwa, w których organizowanych jest niemało różnych imprez. Ponadto mieszkańcy indywidualnie występują z różnymi fajnymi pomysłami. Sądzę, że ten rok jest czasem odradzania się Barda nie tylko po powodzi, ale także po covidzie – gdy ludzie byli wycofani i zmęczeni, ale poczuli teraz już nową energię. A w naszym samorządzie jest nowa rada, nowa burmistrz, a co za tym idzie także nowe impulsy i radość z nowego początku. Chcę podkreślić, że mam oparcie w radnych, z którymi się bardzo dobrze współpracuje. To merytoryczna rada, której przewodniczy Damian Bieńko – a za udzieleniem mi absolutorium i wotum zaufania zagłosowali wszyscy radni. Zatem mam dobry mandat do dalszego zarządzania gminą i cieszy mnie to, że działamy zgodnie i jesteśmy wszyscy razem.

H.S.