sobota, 31 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Baborów: Ważne było wszystko

Ziemia ta – jeśli chodzi o tempo zmian infrastrukturalnych – po okresie transformacji ustrojowej nie rozwijała się zbyt dynamicznie. Miejscowy samorząd niezbyt skutecznie sięgał po finansowe środki zewnętrzne i między innymi z tego powodu dzisiaj zaszłości jest tutaj całkiem sporo. Dzisiaj też, po ostatniej zmianie władz w Baborowie, jest coraz lepiej – zreformowano bazę oświatową, zadania realizowane są planowo, samorząd działa zgodnie i konsekwentnie, choć nadal podstawowym problemem są pieniądze na najpotrzebniejsze inwestycje kanalizacyjne i drogowe.

Baborów jest niewielką gminą rolniczo-przemysłową leżącą w południowej części województwa opolskiego. Jej głównymi atutami są żyzne gleby i walory komunikacyjne: 20 km od miasta przebiega droga krajowa Pszczyna – Racibórz – Opole, 35 km jest do drogi Praha (Hradec Kralove) – Cieszyn (Ostrawa) biegnącej przez Opavę, a do projektowanych węzłów na autostradzie A4 (Drezno – Berlin – Zgorzelec – Wrocław – Opole – Gliwice – Katowice – Kraków – Rzeszów – Medyka – Kijów) jest tylko 45 km. Najważniejszym jednak atutem Baborowa są pracowici i mądrzy ludzie, z jednej strony nowocześni, z drugiej szanujący tradycję i kochający swą małą ojczyznę.

– Ten rok oceniam dobrze i cieszę się, że wszystko idzie zgodnie z planem, jeśli chodzi o inwestycje i dochody gminy – uśmiecha się Elżbieta Kielska, burmistrz Baborowa. – Mam tylko nadzieję, że będzie jeszcze trochę dobrej pogody i damy radę zakończyć remonty dróg i budynków komunalnych. W roku 2013 nie mieliśmy jakiegoś jednego priorytetu inwestycyjnego, ważne były wszystkie inwestycje.

W tym roku w gminie Baborów remontowano świetlice wiejskie, wokół których skupia się aktywność pozazawodowa mieszkańców, a warto podkreślić, iż w gminie – poza Baborowem – w jedenastu sołectwach nie ma już szkół wiejskich. Dlatego tak ważne jest utrzymanie świetlic w należytym stanie technicznym, gdyż są one jedynymi miejscami, gdzie mogą się spotykać mieszkańcy. Ponadto w Baborowie odbudowywane są dwie ulice, a przy jednej z nich przewidziano wymianę wodociągu.

– Wymieniamy rury azbestowe na PCV, ale zmuszeni jesteśmy robić to krok po kroku i w przyszłych latach będzie jeszcze niemało kilometrów sieci do wymiany – dodaje burmistrz Kielska. – Trzeba to zrobić ze względów zdrowotnych, ale dzisiaj nie mamy na to zadanie środków budżetowych, zarówno przez zadłużenie, jak i zakończenie okresu unijnego finansowania 2007-2013. Nie byliśmy w stanie pozyskać funduszy na tę inwestycję, nie mieliśmy odpowiednich środków własnych i zdolności kredytowej.

Przed kilkoma laty sytuacja finansowa Baborowa była znacznie gorsza. Tylko w ciągu jednego roku zadłużenie gminy potrafiło wzrosnąć o 50 procent i nowe władze już na początku zarządzania gminą musiały zadbać przede wszystkim o wypłacalność i opłacenie na przykład elektryczności. W pierwszym roku na posiedzeniach rady okazało się, że pieniędzy wystarczy jedynie do połowy roku.

– Trzeba było oszczędzać i zaczęłam od siebie – wspomina Elżbieta Kielska. – Zawnioskowałem o zmniejszenie mojego uposażenia, a radni obniżyli swoje diety. Podejmowaliśmy także kroki bardzo niepopularne, np. likwidując filię szkoły w Tłustomostach i Gminny Zespół Oświaty Kultury i Sportu, co przyniosło nam ogromne oszczędności. Ograniczyliśmy liczbę etatów w urzędzie i naprawdę liczyliśmy i liczymy każdą wydawaną złotówkę. Największe problemy związane są z pozyskaniem środków na skanalizowanie sołectw i na drogi. Martwimy się, czy będą w najbliższej przyszłości możliwości zewnętrznych dofinansowań tych kosztochłonnych inwestycji.

Najgorszy finansowy kryzys został zażegnany i choć nadal łatwo nie jest, to konsekwencja i zgodna współpraca władz gminy z radnymi daje efekty. Już starożytni Rzymianie mówili, że gdzie zgoda, tam zwycięstwo, a łódź z napisem „Baborów” płynie bez sztormów w jednym kierunku, dla dobra ludzi, którzy tę ziemię wybrali sobie za swój dom.

S.G.