Krajowy Przegląd Samorządowy

178 centymetrów na początek

Mija kolejny rok działania wrocławskiego ogrodu zoologicznego. To najstarsza tego typu placówka w Polsce. Jej początki sięgają 1865 roku. W styczniu tego roku minęło także dziesięć lat od chwili, kiedy szefem wrocławskiego królestwa zwierząt został Radosław Ratajszczak.

I właśnie od prezesa wrocławskiego zoo chciałbym tym razem zacząć. A jest powód, o którym zresztą krótko wspomnieliśmy już w listopadowym wydaniu naszego miesięcznika. Oto bowiem Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego ogrodu zoologicznego, został uhonorowany w ramach konkursu „Dolnośląski Gryf – Nagroda Gospodarcza” organizowanego przez Zachodnią Izbę Gospodarczą. Statuetkami Gryfów od wielu lat nagradzane są przedsiębiorstwa i jednostki samorządu terytorialnego. To jedna z najważniejszych nagród gospodarczych, jakie otrzymują najlepsze firmy południowo-zachodniej Polski. Ale uwaga – nie tylko firmy.

Podczas tegorocznej edycji wśród nagrodzonych znalazł się prezes zarządu wrocławskiego zoo Radosław Ratajszczak, wyróżniony Gryfem Specjalnym dla Osobowości Dolnego Śląska. Podczas uroczystości wręczania Dolnośląskich Gryfów szef zoo powiedział między innymi: – Dla nas parametry takie jak sprzedaż, zysk, dochód to środek, a nie cel. Naszym celem jest ochrona ginących gatunków, edukacja, badania naukowe, a także dostarczanie rozrywki na wysokim poziomie. (…) Wrocław dał mi wielką szansę i ogromny kredyt zaufania. Jestem przeszczęśliwy, że mogłem przyczynić się do rozwoju tego miasta.

Prezesowi Ratajszczakowi gratulujemy. A Wrocław rzeczywiście dzięki temu, co w ostatnich latach dzieje się na terenie zoo, zyskał wiele nowych plusów. Wspomnę tylko, że działające od 2014 roku Afrykarium (pomysłodawcą jego powstania był Radosław Ratajszczak) odwiedziło w ciągu trzech lat ponad pięć milionów osób.

W tym miejscu warto też dodać, że Dolnośląski Gryf dla prezesa to nie jedyne wyróżnienie, jakie w ostatnich tygodniach trafiło do wrocławskiego zoo. Ogród otrzymał także godło Turystyczny Produkt Roku 2017, przyznawane przez Forum Biznesu. Wręczenie tego certyfikatu odbyło się podczas konferencji „Innowacje na rynku turystycznym. Przedsiębiorstwo, samorząd, nauka”, która odbyła się w świdnickim Teatrze Miejskim.

Z nagród i wyróżnień wszyscy oczywiście się cieszą. Największą radością dla pracowników zoo (i odwiedzających) są jednak zwierzęta. A tych w mijającym roku przybyło sporo, o czym staraliśmy się informować na bieżąco. Jednym z ostatnich przychówków ogrodu jest żyrafiątko.

Samiczka Irma jest przedstawicielką podgatunku żyraf siatkowanych. Jest córką Rafiki (tata) i Imary (mama). Przyszła na świat o świcie 25 października. Jest najwyższą urodzoną we Wrocławiu żyrafą, bo liczy sobie aż 178 cm. Ile będzie miała w przyszłości? Na pewno jeszcze trochę urośnie. Szperając w różnych materiałach źródłowych dowiedziałem się bowiem, że najwyższa znana żyrafa miała 5,87 m i ważyła prawie dwie tony. Irma zaczęła więc nieźle…

Kiedy wybierzemy się do zoo i pójdziemy odwiedzić małą wielką Irmę, pamiętajmy, że w Afryce pozostało około 80 tys. żyraf, a ich liczba cały czas maleje. Natomiast żyraf siatkowanych żyjących na wolności jest zaledwie 4700. Można je spotkać w północno-wschodniej Kenii oraz bardzo nielicznie na południu Somalii i Etiopii. Jak podają pracownicy wrocławskiego ogrodu, według Czerwonej Listy Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody, żyrafa siatkowana zaliczona jest do kategorii VU – oznaczającej wysoki poziom zagrożenia wymarciem w stanie dzikim. Głównymi przyczynami są nielegalne polowania, utrata siedlisk i zmiany spowodowane przez rolnictwo i górnictwo, a także konflikty na linii człowiek – przyroda i niepokoje społeczne. Dlatego tak ważne są działania ogrodów zoologicznych, które – o czym musimy pamiętać – nie tylko bawią, ale również chronią zwierzęta i prowadzą działalność edukacyjną – przybliżają przyrodę ludziom i ludzi naturze.

(tom)