Starostwo Powiatowe we Wrocławiu: Dobrze tutaj żyć

Rozmowa z Romanem Potockim, starostą wrocławskim

Minęło już kilka miesięcy tej kadencji i roku 2015…

– …a w starostwie powiatowym dzieje się niemało – 31 marca mieliśmy sesję, na której podlegające powiatowi służby, inspekcje i straże składały sprawozdania, jak zwykle w tym czasie. Zatem zgodnie z ustawą sprawozdanie złożyli komendant miejski policji, komendant straży pożarnej, powiatowy inspektor sanitarny, powiatowy lekarz weterynarii i dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy. Później także ja złożyłem sprawozdanie z działalności międzysesyjnej, gratulując radnym m.in. tego, że żyją i pracują w takim powiecie jak wrocławski.

Aż tak jest dobrze?

– Ze sprawozdań wygląda, że tak. Statystyki są pod wieloma względami bardzo korzystne dla powiatu. Według Powiatowego Urzędu Pracy stopa bezrobocia w powiecie wrocławskim wynosi 4,2 proc. i jest jedną z najniższych w Polsce. Wydaje mi się, że na terenie naszego powiatu wszyscy ci, którzy chcą pracować, raczej mają pracę. Dużo jest u nas zakładów pracy, powstają nowe firmy, a przykładem jest ostatnie otwarcie fabryki Nestlé
PURINA PetCare w Nowej Wsi Wrocławskiej, do której pracownicy dowożeni są spoza powiatu wrocławskiego. Ponadto ze sprawozdania lekarza sanepidu wynika, że nasz powiat wolny jest od wszelkich większych zagrożeń epidemiologicznych.

A co było ciekawego na ostatnim Konwencie Powiatów Województwa Dolnośląskiego, którego jest pan przewodniczącym?

– Najważniejszą sprawą ostatniego konwentu, który odbył się w Jugowicach w powiecie wałbrzyskim, był Regionalny Program Operacyjny. Na spotkaniu była także dyrektor departamentu Wioletta Susmanek z urzędu marszałkowskiego i rozmawialiśmy m.in. o możliwościach pozyskiwania środków w ramach RPO przez samorządy powiatowe.

Na co liczy powiat wrocławski?

– Spotkaliśmy się już kilkakrotnie z dyrektorami wydziałów starostwa i placówek oświatowych, przygotowany mamy plan działania na najbliższe cztery lata i każdy z dyrektorów już zdecydował, jakie środki chciałby pozyskać. Mamy też przygotowaną listę naszych potrzeb i zadań, które chcielibyśmy zrealizować.

Długa ta lista?

– Niezbyt długa, ale konkretna. Drobne projekty można zrealizować własnymi środkami, a dla nas najważniejsze były kosztochłonne priorytety. To termomodernizacja naszych budynków oświatowych i doposażenie placówek oświatowych. Poważnie myślimy również o dokształcaniu pracowników starostwa i podnoszeniu przez nich kwalifikacji. Marzy mi się, aby każdy z pracowników starostwa mógł skorzystać z nauki języków obcych, tym bardziej że nasz powiat współpracuje z powiatami z Francji i Niemiec, a wciąż szukamy partnera na Ukrainie.

Powiedział pan, że nieźle się na terenie powiatu żyje …

– …i nie byłem gołosłowny, bowiem odnotowaliśmy wzrost liczby mieszkańców powiatu. W czerwcu ubiegłego roku mieszkało na terenie powiatu wrocławskiego niecałe 123 tysięcy ludzi, a dzisiaj jest już 129 tysięcy.

To pokazuje, że ludzie chcą tutaj żyć.

– Dlatego między innymi, że w we wszystkich dziewięciu gminach naszego powiatu samorządy dbają o swoich mieszkańców. Powstają drogi, chodniki, świetlice, place zabaw, hale sportowe, boiska i jest niezły poziom oświaty i bezpieczeństwa. Powiat inwestuje także w drogi – w uprzedniej kadencji zrobiliśmy około 90 km nakładek i wspólnie z gminami budowaliśmy chodniki.

Rozmawiał Sławomir Grymin 

Share