Liczymy na wiele

Rozmowa ze Zbigniewem Suchytą, burmistrzem Strzegomia

 

Początek roku, czyli nowy budżet, nowe plany i projekty… Jaki będzie ten budżet, jakie wydatki, jakie priorytety?

– Wydatki to 86 mln zł, deficyt budżetu wyniesie 4 mln zł, co wiąże się z planowanymi inwestycjami.

Czyli kredyt?

– Raczej obligacje, ale jeszcze zobaczymy. Początek roku jest dobry, rok 2013 zamknęliśmy z dobrym wynikiem – lepszym, niż się spodziewaliśmy. Udało się nam pozyskać wszystkie dotacje, które powinny spływać teraz. Nie otrzymaliśmy jeszcze tylko zwrotu kosztów za dwie świetlice, ale na pewno dostaniemy te pieniądze na przełomie stycznia i lutego. A najważniejsze jest to, że jesteśmy przygotowani do startu ze wszystkimi zaplanowanymi inwestycjami. Dziś ogłosiliśmy przetarg na wykonanie pięciu ulic w kostce i płytach. To zadanie zostanie dofinansowane przez wojewodę w ramach programu tzw. schetynówek, czyli Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Dostaliśmy tę dotację jako jedna z sześciu gmin na Dolnym Śląsku, a starało się o nią 37 gmin. Koszt tego zadania to 2 mln 250 tys. zł, na razie otrzymalismy 1 mln 50 tys. zł, ale liczymy na to, że dostaniemy dotacje w wysokości 50 procent kosztów inwestycji. W tym roku w ogóle drogowych inwestycji będzie sporo – startujemy też w Jaroszowie z przetargiem na drogę dojazdową do drogi krajowej.

A co poza drogami?

– Trwają kapitalne remonty – także dotowane, w 75 procentach – czterech świetlic wiejskich, w ramach Dużej Odnowy Wsi. Czekamy też – jesteśmy pierwsi na liście rezerwowej – na decyzję o dofinansowaniu dróg dojazdowych do byłych koszar wojska – polskiego i radzieckiego. Mamy w planach urządzenie tam placu zabaw i boiska, koszt tego zadania jest bardzo wysoki – 7 mln zł. Ulica Koszarowa została wyremontowana w zeszłym roku, ul. Szarych Szeregów też jest gotowa, zostały nam jeszcze ulice Wesoła i Armii Krajowej. Jeśli się uda, jedna część miasta byłaby już naprawdę doprowadzona do porządku.

Ile będzie w budżecie pieniędzy na inwestycje?

– To 20 mln zł, choć czekamy jeszcze na wyjaśnienie sprawy termomodernizacji. Złożymy wnioski na to zadanie, bowiem urząd marszałkowski ogłosił, że będą na to środki.

Rok 2014 to początek nowego programowania unijnego 2014-2020. Mają się znaleźć w tym programie ogromne środki na rewitalizację miast, duże przedsięwzięcia ekologiczne… Jak Strzegom podchodzi do tych projektów? Jesteście członkiem aglomeracji wałbrzyskiej, skupiającej 23 gminy.

– To nasz wielki sukces, że w ostatniej właściwie chwili, rzutem na taśmę, udało się nam przyłączyć do aglomeracji, gdzie jest cały powiat świdnicki. I tu jest miejsce na wielkie podziękowania dla prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja, który taką wolę wyraził, i dla urzędu marszałkowskiego, który poparł ten nasz rzut na taśmę. Weszliśmy do aglomeracji, gdy była już dobrze przygotowana, jeśli idzie o Zintegrowane Inwestycje Terytorialne i strategię. Łatwiej nam było w tę strategię wejść, tylko odnieśliśmy się do swoich terenów, podobnie zresztą w ZIT.

Na co liczycie przede wszystkim?

– To bardzo szeroki zakres – od termomodernizacji, przez rewitalizację po kanalizację, choć wiemy, że z pieniędzmi na inwestycje kanalizacyjne ma być niełatwo. A najważniejsza sprawa dla nas to oczywiście obwodnica Strzegomia, czyli droga wojewódzka nr 374. Jesteśmy już po uzgodnieniach z krajówką, koncepcja jest zrobiona, trwa przygotowywanie raportu środowiskowego. Po tym raporcie przyjdzie czas na projekt i budowę, bo pieniądze na obwodnice dróg wojewódzkich i krajowych będą.

Ten rok to także rok wyborów samorządowych… A Polska rozwija się w gminach, więc dobry gospodarz to sprawa niezwykle ważna. Czy pan będzie starał się o ponowne burmistrzowanie?

– Tak, będę startował w tegorocznych wyborach. Z jakim wynikiem? Zdecydują wyborcy, najpierw rozliczając z obietnic. Mnie zostały dwie nieukończone sprawy – jedna z nich, Uniwersytet Trzeciego Wieku, w tym roku będzie dokończona. Poza tym wszystkie sprawy, o których mówiłem, staram się realizować. Sądzę więc, że dzięki nowej perspektywie unijnej powstanie także Dom Opieki Społecznej, bo mają się znaleźć w niej pieniądze na takie inwestycje.

Rozmawiał Sławomir Grymin

Share